-
Gliwice. Choć leżą na Górnym Śląsku, mają dostęp do morza. To tu mieszkał twórca kremu Nivea
Gdyby nie krótkowzroczność jednego z włodarzy miast, Trójmiasto mogło mieć prawdziwą konkurencję. Choć leży na Górnym Śląsku, ma dostęp do morza i największy śródlądowy port. Mimo położenia w najbardziej uprzemysłowionej części Polski, bytują tu kormorany, a w Kanale Gliwickim pływają dzikie karpie. Mieszkał tu twórca pasty do zębów i kremu Nivea, Tadeusz Różewicz stworzył swoje największe dzieła, a Włodzimierz Lubański zaczynał karierę w Klubie Sportowym Sośnica Gliwice. - Dzisiaj złamiemy stereotyp miasta, które jest kojarzone z przemysłem ciężkim - mówi Radosław Krawczyk, który oprowadzi nas po miejscach mniej oczywistych i mniej znanych.
-
Przeżyła wiosnę arabską i atak na World Trade Center. "Nie pozwolę nikomu, aby zniszczył całe moje życie"
Mijający rok był jednym z najtrudniejszych dla branży turystycznej. Zamknięte granice, odwołane loty, obostrzenia wprowadzone przez rząd znacznie ograniczyły możliwość podróżowania. Czy turystyka podniesie się po pandemii? Czy w 2020 roku odnajdziemy jakieś pozytywy? Rozmawiam z Aliną Dybaś-Grabowską, dyrektorką Premio Travel, właścicielką sieci agencyjnej My Way Holiday i prezeską Turystycznej Organizacji Otwartej, z której inicjatywy w imieniu branży turystycznej został złożony pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa.
-
Polskie Betlejem jest na Podkarpaciu. Wszystko zaczęło się od Franciszka i Cecylii
Franciszek Sieńko, podobnie jak św. Józef nosił długą brodę i był o wiele starszy od swojej żony - Cecylii. Ona cierpliwością i łagodnością zaskarbiała sobie sympatię mieszkańców. Mieli siedmioro dzieci. Przypominali Świętą Rodzinę, więc miejsce, w którym mieszkali, ochrzczono Betlejem. Zakątek istnieje do dzisiaj, mieszka tam sześć rodzin, a od 2000 r. z Betlejemskim Światełkiem Pokoju przybywają kolędnicy. W tym roku, gdyby nie pandemia, odbyłoby się huczne dwudzieste kolędowanie.
-
Najpierw im współczuli, potem zaczęli zazdrościć. Polak o sytuacji na Tajwanie
Podczas gdy w Polsce ogłoszono "narodową kwarantannę", ponad milion osób zostało zakażonych, a ponad 25 tys. Polaków zmarło, na Tajwanie do 21 grudnia zanotowano 766 przypadków zakażeń i siedem zgonów. Rozmawiamy z Amadeuszem Fornalikiem, który od ponad siedmiu lat mieszka w Kaohsiung na Tajwanie. W jaki sposób poradzono sobie z wirusem, z którym zmaga się niemal cały świat?
-
Po świętach rząd prawdopodobnie zamknie hotele. "Wielka szkoda, że nikt nie podjął z nami żadnego dialogu"
Tuż po świętach zostaną zamknięte hotele. Tak wynika z nieoficjalnych ustaleń radia RMF FM. Rząd wycofa się z wyjazdów służbowych, które nagminnie wykorzystywane są jako pretekst do podróżowania. - To gwóźdź do trumny dla wszystkich miejscowości żyjących z turystyki zimowej. Widmo upadku branży nie tylko turystycznej, ale również innych z nią powiązanych - mówi w rozmowie z Podróże Gazeta.pl Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
-
"Żółtko", "trąbka", "skrzynka". Pan Czarek ujawnia, że w młodości zajmował się przemytem w Indiach
W latach 80. w Azji Południowej działały dobrze zorganizowane polskie grupy przemytnicze. Przerzucali elektronikę i złoto z Singapuru do Indii. Ryzykowali bardzo wiele, łatwo mogli trafić do więzienia. A jednak adrenalina, a może prawo młodości popychały ich do takich działań. Cezary Borowy był jednym z nich. Po latach wrócił do przeszłości i na kartach książki "Spowiedź Hana Solo. Byłem przemytnikiem w Indiach" ujawnił, co robił w latach młodości.
-
Zabrze. Mówili "Kochana, nic tu nie ma". Później sami byli zaskoczeni, ile można odkryć
To miasto ma silne marki. Kto w Polsce nie słyszał o Górniku Zabrze i pierwszej transplantacji serca przeprowadzonej przez prof. Zbigniewa Religę? A jednak, żyjące w cieniu Katowic i Gliwic i wciąż kojarzone z górniczym pyłem Zabrze nawet przez jego mieszkańców pozostaje niedocenione. - Gdy zbierałam materiały do pracy licencjackiej i przeprowadzałam ankiety na temat atrakcji turystycznych Zabrza, słyszałam: "Kochana, nic tu nie ma" - opowiada Karolina Herman.
-
Jak Polacy kombinują. "Nie prowadzi pan działalności gospodarczej? Nie szkodzi. Przyjedzie pan na trening brydża"
Jedni oferują pokój jako schowek na narty, inni zatrudnią pracownika do przytulania alpak. Kolejni organizują treningi brydżowe. Wszystko po to, aby obejść zakazy i móc przyjąć gości w obiektach noclegowych. - Nie przeszkadza mi łatka cwaniaka. Mam dwa zadania. Być skutecznym menedżerem i mieć opłacone wszystkie rachunki. I to robię - mówi w rozmowie z Podróże Gazeta.pl Grzegorz Schabiński, przedsiębiorca z Jasła. - Minister kazał nam się przebranżowić, to się przebranżowiłem.
-
Podróż służbowa a pobyt w hotelu. "Niech ministerstwo nie wydaje bubli prawnych pisanych na kolanie. My walczymy o życie"
Czy można wynająć pokój w hotelu i pracować w systemie home office? Czy przedstawiciel handlowy jest w podróży służbowej? Czytelnicy wciąż nie wiedzą, jak interpretować rozporządzenie Rady Ministrów dotyczące m.in. hoteli i przyjmowania gości na nocleg będących w podróży służbowej. - Nie mamy uprawnień policyjnych, żeby dochodzić, czy gość mówi prawdę, czy nie mówi prawdy. To jest odpowiedzialność gościa, a nie hotelarza - mówi Marek Łuczyński, prezes zarządu Polskiej Izby Hotelarzy.
-
Oleśnica. Książki na łańcuchach, łazienka w szafie i tajemnice. Perełka Dolnego Śląska czeka na odkrycie
Książki na łańcuchach? Kto by w to uwierzył. Łazienka w szafie? Czy to żart? Głowa słonia na ścianie? Kto to zrobił? - Oleśnica jest miastem, które dużo daje, ale pod warunkiem, że ty też dasz dużo od siebie. Wtedy otrzymasz jeszcze więcej. Możesz odkryć coś, co jest niebywałe - mówi Tomasz Kamaszyło, rodowity oleśniczanin.
-
Branża hotelarska dotknięta restrykcjami. "Dla hotelarzy nastaje głęboka i mroźna zima"
Od 7 listopada w hotelach i innych obiektach świadczących usługi noclegowe można się zatrzymać będąc w podróży służbowej. Jak branża przyjęła nowe zasady przyjmowania gości? Rozmawiamy z Markiem Łuczyńskim, prezesem Polskiej Izby Hotelarzy.
-
Jak Chiny poradziły sobie z pandemią? "Gdy w mieście wykryto kilkanaście zakażeń, przetestowano całe miasto. Dziewięć milionów ludzi"
Gdy cały świat zmaga się z drugą falą pandemii, a w Polsce dobowy przyrost zakażonych osób przekroczył 21 tys., w Państwie Środka odnotowuje się kilkadziesiąt zakażeń. Najwyraźniej kraj, w którym zaczęła się pandemia, już poradził sobie z tym problemem. Jak Chiny to zrobiły? Rozmawiamy z Weroniką Truszczyńską, blogerką i studentką, która od pięciu lat mieszka w Szanghaju.
-
Katowice. Polskie Chicago. "Miasto nietuzinkowe, które może dać się poznać z zupełnie niespodziewanej strony"
- Katowice w ostatniej dekadzie przeszły ogromną metamorfozę. To miasto nietuzinkowe, które może nas zaskoczyć z zupełnie niespodziewanej strony - mówi Karolina Herman.
-
Olga jeździ po świecie z warsztatami dla dzieci wykluczonych. "Nie mam prawa nic zmieniać, ale zmieniam już samym pojawieniem się"
Jak zdaniem małych Kurdów smakuje smutek? Co największą radość sprawia dzieciom romskim? - Pomoc materialna jest bardzo ważna. Nie zapominajmy jednak o emocjach. Gdy podczas wojny traci się dom, rodzinę - w środku kłębią się różne myśli. Trzeba pozwolić dać im ujście - mówi Olga Ślepowrońska, twórczyni kolektywu CzujCzuj. Sama przez lata borykała się z własną traumą. Dopiero w Portugalii rozkładając płachtę Klanzę i zapraszając dzieci do zabawy, poczuła chęć życia.
-
Pani Janina na własnej skórze poczuła potęgę internetu. "Ludzie mają takie dobre serce"
Pani Janina ma 81 lat. Mimo słusznego wieku całymi dniami handluje oscypkami w Białym Dunajcu i na własnej skórze przekonała się o sile internetu. Nagle jej stoisko z serkami stało się jednym z najbardziej popularnych w Tatrach. A wszystko to za sprawą jednego postu w mediach społecznościowych.
-
Prudnik. Kraina multi-kulti dla wielu niezrozumiała. "W domach mówimy po polsku, śląsku i niemiecku"
Prudniczanie mówią, że w tym samym czasie przetrzymywano w mieście prymasa Stefana Wyszyńskiego i Władysława Gomułkę. W okolicy mieszkał Dietrich von Choltitz, który podczas II wojny światowej sabotował rozkaz Hitlera, żeby wysadzić katedrę Notre-Dame, a wieżę Eiffla przetopić na armaty. Witajcie w Prudniku - magicznym mieście pogranicza, w którym nic nie wydaje się takie oczywiste.
-
Chcą zwiedzać w mig. "My nie jesteśmy głupi, nie jesteśmy niemi"
Ręce są jak głos. Moje "brzmią" w sposób chrapliwy, chaotyczny, nieskoordynowany. Wyrażają emocje, nic więcej. Artur bezskutecznie próbuje z ruchu moich dłoni wyczytać komunikat, ja staram się mówić wolno i wyraźnie. Gdyby nie Dawid, jego 12-letni syn, który uczestniczył w spotkaniu, nasza wideorozmowa zakończyłaby się porażką. Denerwuję się ja, irytuje się Artur. Dwa światy, inne sposoby komunikacji, te same pragnienia.
-
Dewastacja cmentarza starowierców na Suwalszczyźnie. "W majestacie prawa spieniężane są miejsca pamięci"
"My - Staroobrzędowcy Pomorcy z Polski - jednoczymy się i domagamy natychmiastowego powstrzymania niszczenia grobów naszych ojców, dziadów i pradziadów!" - czytamy w rozpaczliwym apelu jednej z najmniejszych grup religijnych. - Przez kilkadziesiąt lat nikt się tym miejscem nie zajmował, nikt świeczek nie palił. Nagrobków tam żadnych nie ma - odpowiada wójt gminy Giby Robert Bagiński.
-
Leszno. Mekka sportów alternatywnych, kraina wiatraków i słodki zapach dzieciństwa
Budzisz się rano i widzisz na niebie dziesiątki balonów, ryk motocyklów żużlowych słychać w całym mieście, a ty na pokładzie szybowca bujasz w obłokach, rozwijasz skrzydła i z dystansem patrzysz na świat. Witaj w Lesznie, mekce sportów alternatywnych.
-
Dokąd na weekend w Polsce? Region, który turyści często pomijają. Największe skupisko kolorowych jezior w Europie
Województwo lubuskie jest często omijane przez turystów, gdy tymczasem skrywa urzekające zakątki i miejsca o niezwykłym klimacie. Wybierzcie się z nami na wycieczkę po tej krainie. Są tacy, którzy wracają tu co roku.