Urszula Abucewicz

Jest absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie Gdańskim, a także gender studies na Uniwersytecie Jagiellońskim. W Gazeta.pl zajmuje się tematyką podróżniczą. Nie wyobraża sobie życia bez czytania, oglądania filmów i oczywiście podróżowania.

Książki, kino i słowa dominują w jej życiu. Jeśli nie czyta, to ogląda, gdy nie ogląda - to pisze. Ma wiecznie głowę w chmurach, ale choć bywa to nieco uciążliwe, nie za bardzo się tym przejmuje, bo... w ten sposób łączy ją coś z Romanem Polańskim, którego ulubione motto brzmi: Najważniejsze to bujać w obłokach. Buja więc w nich, sięgając po niezależne, niskobudżetowe produkcje, oglądając kino kobiece i te obrazy, w których akcja płynie niespiesznie, efektów specjalnych w nich na lekarstwo, a film... nie jest tylko rozrywką, tylko sprawia, że znów jest myślami w innym świecie.

  • Góra Świętej Anny. Nie tylko duchowa stolica Śląska

    Góra Świętej Anny. Nie tylko duchowa stolica Śląska

    - Przyjeżdżają, uczestniczą we mszy świętej, jedzą kluski śląskie w Domu Pielgrzyma i wyjeżdżają, a potem są mocno zdziwieni, że można tu jeszcze tyle zobaczyć - opowiada Beata Wielgosik, przewodniczka. - To nie tylko stolica duchowa Śląska, ale też mekka historyków, przyrodników, turystów, sportowców i artystów. Góra Świętej Anny jest też świadectwem burzliwych losów Śląska.

  • Specjalista od niedźwiedzi o akcji odłowienia niedźwiadka: "Lepiej zostawić niż męczyć zwierzę przez lata"

    Specjalista od niedźwiedzi o akcji odłowienia niedźwiadka: "Lepiej zostawić niż męczyć zwierzę przez lata"

    Odłowienie niedźwiadka w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne poruszyło opinię publiczną. Teraz Ada, bo tak otrzymał na imię, nabiera sił w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Jednak przyrodnicy krytykują zachowanie leśników. Uważają, że zwierzę już na zawsze zostanie skażone kontaktem z człowiekiem i postulują podjęcie innych kroków. - Gdyby Lasom Państwowym naprawdę zależało na niedźwiedziach, to zaprzestałyby wycinki drzew w miejscu gawrowania niedźwiedzi w Karpatach, zwłaszcza starodrzewu w Bieszczadach czy na terenie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego - mówi w rozmowie z Podróże Gazeta.pl dr Robert Maślak z Uniwersytetu Wrocławskiego, badacz zajmujący się niedźwiedziami.

  • Lidzbark Warmiński. "Rozpiera mnie duma, że jestem Warmiaczką"

    Lidzbark Warmiński. "Rozpiera mnie duma, że jestem Warmiaczką"

    - Samochód to zbędny luksus, bo czas tutaj zwalnia, a my nie mamy potrzeby, żeby się spieszyć. Niektórzy pewnie myślą, że skoro nasze miasto jest slow, Cittaslow - to wszystko toczy się zbyt wolno. Nic bardziej mylnego. W Lidzbarku Warmińskim żyję, nie biegnąc nie wiadomo gdzie, tylko robię to świadomie - tłumaczy Izabela Treutle, ktora oprowadzi nas po swoim mieście.

  • Przyjęła pod swój dach uchodźcę. Mieszkał u niej dwa lata. "Akil stał się dziadkiem dla moich córek"

    Przyjęła pod swój dach uchodźcę. Mieszkał u niej dwa lata. "Akil stał się dziadkiem dla moich córek"

    Od czterech miesięcy przy granicy polsko-białoruskiej trwa kryzys humanitarny. Stan pseudo wyjątkowy w strefie przygranicznej wciąż jest utrzymany, uchodźcy wciąż są przepychani z jednej strony granicy na drugą. Oficjalnie mówi się o dwudziestu ofiarach śmiertelnych. Wolontariusze działający w Grupie Granica mówią, że może być ich znacznie więcej. Rozmawiamy z Anną Alboth, inicjatorką marszu do Aleppo, który nominowany był do Pokojowej Nagrody Nobla, wolontariuszką grupy Granica, która pomaga uchodźcom na Podlasiu.

  • Zarzucano im, że są wierni prymitywnej metodzie, dziś świat uczy się od nich

    Zarzucano im, że są wierni prymitywnej metodzie, dziś świat uczy się od nich

    Gdy David prowadzi suprę, ma poczucie, że na jego barkach spoczywa cała historia i tradycja Gruzji. Keti mówi, że jej mama jest z niej dumna, że przejęła pałeczkę po ojcu i zajęła się winiarstwem. A Ramaz Nikoladze - gruziński król wina - śmieje się, że choć nie był jeszcze w naszym kraju, to wyprzedziło go jego wino, które w tym roku przyjechało do Polski.

  • Tradycje świąteczne w Czechach. Jezusek miał stać się Dziadkiem Mrozem. Nie udało się

    Tradycje świąteczne w Czechach. Jezusek miał stać się Dziadkiem Mrozem. Nie udało się

    W Polsce niegrzeczne dzieci mogą otrzymać od św. Mikołaja - rózgę. W Czechach bryłę węgla albo bulwę ziemniaka. W Wigilię Bożego Narodzenia może się pojawić złoty prosiaczek, a Jezusek wręcza prezenty. Tradycja ta zachowała się mimo komunistycznej propagandy uprawianej w latach 50., że Jezusek urósł, ma brodę, chodzi w futrze i stał się Dziadkiem Mrozem.

  • Święta Bożego Narodzenia na własnych zasadach. "Byliśmy na środku oceanu, przegapiliśmy Wigilię, w pośpiechu otwieraliśmy barszcz z torebki"

    Święta Bożego Narodzenia na własnych zasadach. "Byliśmy na środku oceanu, przegapiliśmy Wigilię, w pośpiechu otwieraliśmy barszcz z torebki"

    - Zastanawiacie się, czy choć raz zamiast w kraju święta Bożego Narodzenia spędzić inaczej i ruszyć w podróż? Znacie już dobrze polską tradycję, wiecie czego się spodziewać. Szczerze namawiam do tego, żeby przynajmniej raz w życiu ruszyć do innego kraju i zobaczyć, jak to wygląda w innej części świata. To naprawdę ciekawe doświadczenie - mówi Michał Golla, który święta spędza na Tajwanie. Kasia Bruzda-Sinica wraz z mężem Marcinem i 11-letnim Vincentem co roku spędzają Boże Narodzenie w innym miejscu i przeżywają inne przygody, a Karolina Ropelewska-Perek z mężem Przemysławem są w Kenii.

  • Ząbkowice. Najbardziej zdegradowana dzielnica Dąbrowy Górniczej. "Wyrządzono jej ogromną krzywdę"
  • Ziemia Obiecana po transformacji. "W Łodzi dzieje się to samo, co w każdym polskim mieście. Tylko że dzieje się bardziej"

    Ziemia Obiecana po transformacji. "W Łodzi dzieje się to samo, co w każdym polskim mieście. Tylko że dzieje się bardziej"

    Mówiono o Łodzi, że jest "złotym miastem", "polskim Manchesterem", że rozwija się jak Nowy Jork i Chicago. Dlaczego więc zmaga się z wyludnieniem i największym bezrobociem? Jaka przyszłość czeka miasto zarządzane przez Hannę Zdanowską? O swojej miejscowości w książce "Łódź. Miasto po przejściach" opowiada reporterski duet. Wojciech Górecki przywołuje wspomnienia z przełomu lat 80. i 90., a ze współczesnością konfrontuje je Bartosz Józefiak.

  • Mówiono na nie panienki, anielice, modelki na pokładzie. "Płaciły ogromną cenę za wykonywanie tego zawodu"

    Mówiono na nie panienki, anielice, modelki na pokładzie. "Płaciły ogromną cenę za wykonywanie tego zawodu"

    Ponure lata PRL-u. Niespełna dwadzieścia dziewcząt w latach 60. otrzymało szansę wykonywania elitarnego zawodu. W czasach, gdy podróż za granicę była reglamentowana, a otrzymanie paszportu graniczyło z cudem, przed nimi świat stawał otworem. Z czym musiały mierzyć się polskie stewardesy? Dlaczego za pocałowanie pierścienia papieża Jana Pawła II groziło zwolnienie? Który polityk był uwielbiany? I dlaczego samolot nazywany był choinką? Rozmawiamy z Anną Sulińską, autorką książki "Wniebowzięte. O stewardesach w PRL-u".

  • Luxtorpeda. Polskie Pendolino owiane legendą. "Ludzie przystawali na jej widok"

    Luxtorpeda. Polskie Pendolino owiane legendą. "Ludzie przystawali na jej widok"

    Dokładnie 57 lat temu w przededniu olimpiady w Tokio uruchomiono pierwszą na świecie linię kolejową dużej prędkości. Sunęła 210 km na godzinę i wydawać by się mogło, że zrewolucjonizowała rynek kolejowy. Gdy tymczasem w Polsce, gdy u nas raczkowało wolne państwo, z zawrotną prędkością po torach pędziła Luxtorpeda.

  • Skarby pod zamkiem Grodno. Rosyjski żołnierz znalazł "Stańczyka" Jana Matejki na strychu pałacu

    Skarby pod zamkiem Grodno. Rosyjski żołnierz znalazł "Stańczyka" Jana Matejki na strychu pałacu

    Dolny Śląsk skrywa wiele tajemnic. Jednym z takich miejsc, które budzą wiele znaków zapytania, jest zamek Grodno. Tę położoną w Zagórzu Śląskim warownię nawiedza Biała Dama, a w jednej z cel spoczywa szkielet Małgorzaty. Jednak to perspektywa ukrytych skarbów rozpala umysły nie tylko badaczy, lecz także ekip poszukiwawczych, które niemal co roku eksplorują podziemia, mury i tereny wokół średniowiecznej budowli.

  • Najpiękniejsze zamki i pałace na Opolszczyźnie. Poznaj 10 miejsc jak z bajki

    Najpiękniejsze zamki i pałace na Opolszczyźnie. Poznaj 10 miejsc jak z bajki

    Województwo opolskie żyje w cieniu Dolnego Śląska. A niesłusznie. Zamki i pałace na Opolszczyźnie zachwycą każdego, nawet najbardziej wybrednego turystę. Jest w czym wybierać, bo w tym regionie jest ich ponad 300. Nic więc dziwnego, że utworzono szlak opolskich zamków, dworów i pałaców. Poznajcie 10 miejsc jak z bajki.

  • Bolesławiec. Obiekt westchnień Japończyków, Rosjan i Niemców. Zamieszkali tu osadnicy z Bośni. "Krajobraz jak na Bałkanach"

    Bolesławiec. Obiekt westchnień Japończyków, Rosjan i Niemców. Zamieszkali tu osadnicy z Bośni. "Krajobraz jak na Bałkanach"

    Nie tylko muzykę Chopina ukochali sobie mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni. Japończycy z dumą na swych stołach prezentują zastawę zdobioną w kobaltowe stempelki i raz do roku przybywają do miasta nad Bobrem, aby podziwiać gliniane cuda. Rosjanie wciąż nie mogą przeboleć, że właśnie tutaj zmarł ich wielki wódz - feldmarszałek Kutuzow, a wielu odwiedzających zastanawia się, dlaczego regionalną potrawą miejscowości położonej na Dolnym Śląsku jest kociołek bałkański.

  • Suwalszczyzna. Kraina, w której ludzie otulają swoją życzliwością. Żyje w cieniu Podlasia i Mazur

    Suwalszczyzna. Kraina, w której ludzie otulają swoją życzliwością. Żyje w cieniu Podlasia i Mazur

    Niegdyś panami tych terenów byli Jaćwingowie, to jednak kamedułom Suwalszczyzna zawdzięcza najwięcej. Mnichom, którzy żyli w pustelniach, w surowej regule, za to mieli smykałkę do interesów. Po pierwszych panach zostały kurhany, ozdoby odnajdywane przez archeologów, ale ich obecność można odnaleźć także w języku. Szeleszczące nazwy jezior, wsi, miast czy osób, które przetrwały do dzisiaj mają rodowód jaćwieski. - Lubię dzikość, skóry, nie boję się zimna. Myślę, że płynie we mnie krew Jaćwingów, jak w każdym, który utożsamia się z tym terenem - mówi Daniela Matusiewicz.

  • Pałac w Radomierzycach. Tajemnicze archiwa, śmierć Jaroszewicza i ustalenia wałbrzyskiego archiwisty

    Pałac w Radomierzycach. Tajemnicze archiwa, śmierć Jaroszewicza i ustalenia wałbrzyskiego archiwisty

    "Koniecznie musicie tu przyjechać. Pałac w Radomierzycach skrywa tajemnicę śmierci Piotra Jaroszewicza i jego żony" - miga mi przed oczami nagłówek w internecie. Klikam i dowiaduję się, że w obiekcie ukryto hitlerowskie dokumenty, a w nich demaskatorskie kwity na współpracę prominentów z nazistowskimi Niemcami. Jaroszewicz i dwóch innych mężczyzn, którzy dotarli do archiwów, nie żyją. Czy to scenariusz filmu sensacyjnego napisany przez życie? A może stoją za tym służby specjalne?

  • Historyczny moment na Barbadosie. "Koniec kolonialnej eksploatacji ciała i umysłu"

    Historyczny moment na Barbadosie. "Koniec kolonialnej eksploatacji ciała i umysłu"

    Elżbieta II nie będzie już głową państwa Barbadosu. Fakt, że była kolonia brytyjska staje się niezależna od królowej, ogłoszono już kilka tygodni temu. 30 listopada na prezydentkę ma zostać zaprzysiężona Sandra Mason. To symboliczna data - 55. rocznica uzyskania przez Barbados niepodległości od Wielkiej Brytanii.

  • Afryka nie akceptuje "fałszywego białego człowieka". Polowanie na albinosów rozprzestrzenia się na 30 krajów

    Afryka nie akceptuje "fałszywego białego człowieka". Polowanie na albinosów rozprzestrzenia się na 30 krajów

    W Tanzanii wierzy się, że części ciała albinosów posiadają magiczną moc. Mówi się, że rybacy z Jeziora Wiktorii wplatają w sieci ich włosy, bo uważają, że przyciągają ryby, a górnicy poszukujący złota podobno rozlewają krew lub zmieloną skórę albinosa w kopalni. Wierzy w to również część polityków, którzy wydają krocie na amulet lub eliksir z jego części ciała, żeby wygrać w wyborach. Dlaczego tak ciężki los spotyka osoby z albinizmem? Rozmawiamy z Filipem Skrońcem, autorem książki "Nie róbcie mu krzywdy", który pięć lat poświęcił na zgłębianie tego tematu.

  • Kazimierz Nóżka: Jestem szczęśliwy, że mieszkam sobie w Bieszczadach, gdzie wszystko toczy się w harmonii, w ładzie, w porządeczku

    Kazimierz Nóżka: Jestem szczęśliwy, że mieszkam sobie w Bieszczadach, gdzie wszystko toczy się w harmonii, w ładzie, w porządeczku

    Pewna wilczyca przewodzi watasze. Gangi walczą ze sobą o wpływy i terytoria. Niedźwiedź Józefek, wyjątkowy smakosz zachodzi za skórę pszczelarzom. A Aga? Słynna niedźwiedzica z Baligrodu? Co u niej słychać? Marcin Szumowski, dziennikarz Polsatu po raz kolejny nakłonił Kazimierza Nóżkę - leśniczego leśnictwa Polanki - do zdradzenia tajemnic ze świata bieszczadzkich ludzi i zwierząt. I tak powstała książka "Wilczy gang".

  • Wiedzą, że to, co mają, jest wyjątkowe. "Po co mamy jechać na stały ląd, skoro cały świat przyjeżdża do nas"

    Wiedzą, że to, co mają, jest wyjątkowe. "Po co mamy jechać na stały ląd, skoro cały świat przyjeżdża do nas"

    Miasto zakochanych czy zadeptywane przez miliony turystów? Jak ze snu? Czy zagrożone wysokimi falami? Miasto artystów czy modna miejscówka, którą trzeba odhaczyć i pochwalić się zdjęciem na Instagramie? Jak się żyje miejscu, które rocznie odwiedza niemal 30 mln urlopowiczów? O plusach i minusach mieszkania w Wenecji rozmawiamy z Anną Domaradzką, licencjonowaną przewodniczką po mieście.