Opłata za wstęp do Wenecji dopiero za rok. "Nadal chcemy ograniczyć napływ turystów"

Od 1 lipca 2020 roku miała zacząć obowiązywać opłata za wstęp do Wenecji. Jednak z powodu pandemii koronawirusa władze miasta zdecydowały się przesunąć wprowadzenie nowych przepisów na przyszły rok.

Początkowo nowe przepisy miały zacząć obowiązywać już od lipca tego roku. Jednak burmistrz miasta Luigi Brugnaro ogłosił, że zostają przesunięte o rok. Ma to związek z obecnie panującą pandemią koronawirusa, przez którą Wenecja praktycznie opustoszała.

"Zdajemy sobie sprawę ze znaczenia turystyki. Ale musimy być gotowi na czasy po kryzysie" - powiedział Brugnaro. "Pomysł ograniczenia napływu turystów cały czas jest aktualny. Tym bardziej po tym, gdy zobaczyliśmy, jak w ostatnich dniach zmieniła się przejrzystość wody w kanałach" - dodał.

Burmistrz twierdzi, że choć turystyka z pewnością pociągała za sobą wiele negatywnych zjawisk, jak choćby przeludnienie miasta, to jest istotnym źródłem dochodu dla Wenecji i jej mieszkańców. "Gdy kryzys się skończy, turystyka zacznie się od nowa" - mówi.

Opłaty mają ograniczyć napływ podróżnych, zwłaszcza tych, którzy przybywają do miasta tylko na jeden dzień. Ceny biletów mają się wahać od 3 do 10 euro, przy czym najwyższa cena ma obowiązywać w szczycie sezonu.

Zobacz wideo W wielu miastach rośnie opór przeciwko turystom
Komentarze (11)
Opłata za wstęp do Wenecji dopiero za rok. "Nadal chcemy ograniczyć napływ turystów"
Zaloguj się
  • pedro.666

    Oceniono 13 razy 13

    Burmistrz Wenecji: "Pomysł ograniczenia napływu turystów cały czas jest aktualny."

    Rozumiem, ale w tym roku jednak przesadziliście...

  • bogucjusz

    Oceniono 5 razy 5

    O turystów to się za jakiś czas będziecie modlić...

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 8 razy 4

    Przez lata nikt tam nei przyjedzie. Będziecie jeszcze wspominać żniwa jakie robiliście na turystach.

  • wenge1

    Oceniono 3 razy 3

    Po pandemii branża turystyczna na lata pogrąży się w recesji. Nie wierzę w cudowne "odbicie" i szybkie, ponowne zapełnienie miejsc atrakcyjnych turystycznie. A już na pewno nie w dotychczasowej skali. Miasta, państwa "turystyczne" już powinny myśleć o rozwoju innych działów gospodarki. Wenecja tą sytuacją powinna się martwić, a nie zastanawiać się jak ograniczyć ponowny napływ turystów!

  • bulfina

    Oceniono 3 razy 3

    Za kibel w Wenecji zapłaciłem 10euro za 3 osoby a sie okazuje ze wpuszają nieczystosci do kanalu.

  • adin_null_adin

    Oceniono 2 razy 2

    Lepiej niech pomyśli o ograniczeniu poziomu wody.
    Bo mu jej zabraknie.

  • 4jaco

    Oceniono 12 razy 2

    Jak się to wszystko skończy,tojeszcze będziecie dopłacac,makaroniarze,żeby ktoś chciał oglądac te wasze zatęchłe budy!

  • sabaton128

    Oceniono 1 raz 1

    A tak bardzo narzekali na turystów - to teraz mają. Jakoś mi ich nie żal.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX