Na hiszpańskiej wyspie rozstawiane są różnego rodzaju fałszywe znaki ostrzegawcze - turyści są celowo wprowadzani w błąd. Sprawa została nagłośniona w mediach społecznościowych. Jakie informacje pojawiają się w kurortach?
Spreparowane tablice ostrzegawcze, które pojawiają się na Majorce mogą mylić wczasowiczów. Widnieją na nich informacje dotyczące rzekomo spadających skał, niebezpiecznych meduz i zanieczyszczeń plaży i morza ściekami. Niektóre znaki są wyjątkowo "dowcipne" i informują turystów np. o tym, że plaża leży 3 km dalej, a tak naprawdę znajduje się ona w odległości 100 metrów od tablicy. Znaki ostrzegawcze mogą wyglądać wiarygodnie, ale zostały przygotowane przez grupę hiszpańskich aktywistów.
Niektórzy mieszkańcy wyspy mają dość tłumów turystów. Fałszywe tablice umieszczane są w celu zniechęcenia wczasowiczów do odwiedzania najpiękniejszych plaż na Majorce. Napisy, które widnieją na znakach ostrzegawczych, są zamieszczane w języku angielskim. Co ciekawe, można zobaczyć na nich również informacje w języku katalońskim mówiące o tym, że ostrzeżenia znajdujące się na tablicy nie są prawdziwe.
Za rozstawianie fałszywych tablic odpowiedzialna jest grupa aktywistów Caterva. Internauci krytykują akcję aktywistów i zaznaczają, że wyspa żyje z turystyki, a umieszczanie tego rodzaju nieprawdziwych informacji to przejaw dziecinady. Więcej podobnych artykułów znajdziecie na Gazeta.pl
Strata czasu i pieniędzy, ani to śmieszne, ani mądre. Bezsensowna praktyka, która nic nie przyniesie tylko zrobicie z siebie głupków.
Mam nadzieję, że nie jesteście tymi, którzy żyją z turystyki na wyspie, jak inni, którzy na niej polegają.