Mateusz Madejski, dziennikarz "Business Insider Polska" miał dość korków, tłumów i drożyzny nad Bałtykiem. Tegoroczne wakacje postanowił więc spędzić w Lubniewicach, czyli niewielkiej miejscowości położonej w województwie lubuskim, nad dwoma jeziorami. Wyznał, że był to strzał w dziesiątkę.
Madejski wyjaśnił, że w te okolice przyciągnęły go przede wszystkim przystępne ceny. Czterodniowy pobyt w prywatnym apartamencie dla dwóch osób kosztował go niecałe 900 zł. Jego zdaniem nad Bałtykiem trudno znaleźć oferty poniżej 2 tys. zł.
W Lubniewicach niestraszne są słynne paragony grozy. Małego loda kupimy tu za 5 zł, z kolei gofra z polewą już za 6 zł. Dla przykładu ceny tych słodkich wafli w Krynicy Morskiej wahają się od 9 do 22 zł. Niewiele zapłacimy również za atrakcje - wypożyczenie rowerka wodnego to koszt rzędu 30 zł za godzinę.
Początkowo nie mogłem uwierzyć w to, co widzę [...] Jeśli polskie Wybrzeże widziało takie ceny, to pewnie przynajmniej ładnych parę lat temu
- relacjonował zaskoczony turysta.
Wypoczynek poza utartymi szlakami ma także wiele innych zalet. Na miejscu nie uświadczymy tłumów turystów, dzięki czemu unikniemy korków i z łatwością znajdziemy miejsce parkingowe. Tamtejsza plaża jest równie piaszczysta, a woda cieplejsza niż ta nad morzem. Madejski zwrócił uwagę na jeszcze jedną różnicę. "W Lubniewicach nie widziałem ani jednego parawanu" - dodał.
Podczas pobytu w tej miejscowości warto wybrać się śladami znanej seksuolożki - Michaliny Wisłockiej czy odwiedzić Pałac Książąt Lubomirskich. Ogromną atrakcją, szczególnie dla dzieci, jest ośrodek jeździecki, w którym można spróbować swoich sił w jeździe konnej. W niewielkiej odległości znajduje się także park dinozaurów, czy park rozrywki Majaland Kownaty. Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.