Zanim stewardesa zacznie pracę w zawodzie, musi przejść rygorystyczne szkolenie, które może potrwać nawet kilka tygodni. Podczas kursu kandydaci na personel pokładowy poznają tajniki zawodu, uczą się procedur bezpieczeństwa, zasad panujących podczas lotu, a także czynności, które są absolutnie zakazane na pokładzie samolotu. Ograniczenia te przybliżył jakiś czas temu portal branżowy Simple Flying.
Personel pokładowy pracuje zarówno w godzinach dziennych, jak i nocnych. Mimo to jednak pracownicy nie mogą sobie uciąć drzemki w trakcie lotu. Tyczy się to głównie lotów krótkodystansowych. W czasie tych dalszych, jeśli polityka linii lotniczych to umożliwia, mogą udać się na odpoczynek do specjalnie wyznaczonej strefy. Ponadto stewardesy i stewardzi nie mogą nosić słuchawek czy stoperów. Muszą przez cały lot być świadomi tego, co dzieje się na pokładzie. Zabronione jest także latanie w ciąży i jedzenie przy pasażerach. Przerwa na posiłek przysługuje dopiero po zaserwowaniu dań i przekąsek podróżującym. Mimo że niektórzy uznają załogę pokładową za "podniebnych kelnerów" - co nijak ma się do ich szerokiego zakresu obowiązków - to przyjmowanie napiwków od pasażerów jest surowo zakazane.
Stewardesy i stewardzi, przechodząc szkolenie, nabywają umiejętności związanych z zażegnywaniem konfliktów, uprzejmym i serdecznym podejściem do podróżnych oraz niewdawaniem się w sprzeczki i spory. Niedozwolona jest postawa wyrażająca zuchwałość i samozadowolenie. Załoga nie może podnosić głosu, chyba że chodzi o wydawanie poleceń w przypadku ewakuacji czy innej sytuacji kryzysowej. Kurs uczy mówienia cicho i przyjaźnie, tak by zapewnić klientom linii jak największy komfort. Personel pokładowy może też wpaść w nie lada tarapaty w przypadku nieuzasadnionych wizyt w kokpicie, zwłaszcza w momentach, kiedy piloci wchodzą w najbardziej krytyczne fazy lotu.
Warto też wspomnieć o zasadzie, która zabrania spożywania na pokładzie alkoholu zakupionego w strefie bezcłowej. Jeśli stewardesa zauważy, że pasażer pije trunek, który nie był serwowany przez załogę, ma obowiązek go skonfiskować. Na koniec przypomnimy, że załoga nie ma prawa podwyższyć pasażerowi standardu. Przenoszenie podróżujących do wyższej klasy jest popularne w filmach, ale w prawdziwym życiu stewardesy i stewardzi mogą zostać za to upomnieni lub nawet ukarani. Więcej podobnych tematów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl