Linia lotnicza chce usunąć toalety z samolotów. Dzięki temu ma się zmieścić więcej pasażerów

Filipiński przewoźnik Cebu wpadł na zaskakujący pomysł. Linia lotnicza chce, aby na pokładach jej samolotów zmieściło się nawet 460 pasażerów. Aby to osiągnąć, planuje usunięcie toalet oraz kuchni.

Jak podaje Bloomberg, filipiński tani przewoźnik zapowiedział, że w Airbusach A330neo chce zmieścić aż 460 pasażerów. Czy to w ogóle jest możliwe? Okazuje się, że tak, jeśli z pokładu usunie się... toalety i kuchnie. Takie są bowiem plany linii lotniczej Cebu.

Nie da się ukryć, że w całym przedsięwzięciu chodzi o pieniądze. Dołożenie dodatkowych 20 siedzeń miałoby podnieść zyski przewoźnika. Jak jednak na taką zmianę zareagują podróżni? W końcu lot bez możliwości pójścia do toalety może nie należeć do komfortowych. Ponadto zmniejszy się też przestrzeń na nogi.

Janet Bednarek, historyk lotnictwa z Uniwersytetu w Dayton wyjaśnia, że zmniejszenie przestrzeni pomiędzy fotelami w przypadku Azji jest mniej kontrowersyjne niż w przypadku innych kontynentów. 

Częściowo przez to, że Azjaci są po prostu mniejsi niż Europejczycy czy Amerykanie. Kiedy przeciętna osoba jest mniejsza, wielkość miejsca traci znaczenie. Wiele osób jest w stanie zrezygnować z komfortu w zamian za niższą cenę biletu.

Bloomberg zauważa, że branża lotnicza cierpi nie tylko na brak miejsca na nogi pasażerów. Brakuje także pilotów, mechaników, lotnisk oraz pieniędzy. Konkurencja sprawiła, że ceny biletów na niektórych trasach spadły w dekadę o połowę. 

Nie jest to pierwszy raz, gdy linia lotnicza zmniejsza ilość miejsca na nogi w samolotach. Wystarczy cofnąć się chociażby do 2016 roku, gdy do Lufthansy trafił pierwszy samolot Airbus A320neo. Zamontowano w nim 180 miejsc, czyli o 12 więcej niż w maszynach A320 wcześniejszej generacji, latających w barwach niemieckiego przewoźnika. 

Niska cena biletu lotniczego może wynikać z jeszcze innych powodów. Jakich? Tego dowiesz się z naszego wideo.

Zobacz wideo