Koronawirus w Europie: jechać za granicę, czy zostać w domu? Rozmawiamy z ekspertem

Wiele osób, które planują w najbliższym czasie wyjazdy do krajów Europy Zachodniej, zastanawia się, czy to bezpieczne. Które portale warto monitorować, by mieć jak najlepszą wiedzę na temat rozprzestrzeniania się koronawirusa? Rozmawiamy z ekspertem.

Koronawirus dotarł do Europy. Oprócz Włoch, w których jest największe ognisko wirusa, pierwsze przypadki potwierdzono już we Francji, Hiszpanii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Finlandii, Szwecji, Chorwacji i Austrii. Co to oznacza dla podróżujących? 

Hongkong. Ogromna kolejka po maski ochronne. Sieć drogerii ogranicza sprzedaż:

Zobacz wideo

Czy rezygnować z podróży?

Ewa, która miała za dwa tygodnie lecieć do Mediolanu, zrezygnowała z wyjazdu. Z kolei Marta, która na marzec ma zaplanowaną podróż na południe Francji, ciągle się waha. Takich osób jest obecnie znacznie więcej. - Niebawem koronawirus może dotrzeć do Polski. Trudno więc przewidzieć, gdzie ryzyko zakażenia będzie większe - mówi Marta. 

Rzeczywiście rozwój wypadków jest trudny do przewidzenia. Dlatego sytuację należy monitorować na bieżąco i swoje podróżnicze plany dostosowywać do komunikatów. 

- Obecnie nie ma żadnych ograniczeń w ruchu turystycznym ani biznesowym na terenie Europy, z wyjątkiem zamkniętych stref we Włoszech Północnych. Oczywiście sytuacja jest dynamiczna, więc należy śledzić na bieżąco komunikaty rządowe, bo ognisko we Włoszech ma na razie tendencję do rozszerzania się - mówi dr Paweł Grzesiowski, wykładowca Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń. - Dłuższej perspektywy niż 2-3 dni w tej chwili nie można w sposób odpowiedzialny kreować - zaznacza ekspert. 

Odradzane kierunki

Gdzie należy szukać informacji na temat rozprzestrzeniania się koronawirusa? Naszym pierwszym źródłem powinna być strona Głównego Inspektoratu Sanitarnego, na której na bieżąco są publikowane komunikaty. Obecnie organizacja odradza wyjazdy aż do dziewięciu krajów, w tym również do Włoch, gdzie pojawiły się ogniska wirusa.

Z punktu widzenia zagrożenia epidemiologicznego, Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin oraz Korei Południowej, Włoch (w szczególności do regionu Lombardia, Wenecja Euganejska, Piemont, Emilia Romania), Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu

- czytamy w najnowszym komunikacie na stronie GIS.

Interaktywna mapa

Oprócz tego warto na bieżąco monitorować interaktywną mapkę, która została stworzona przez naukowców z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w USA. Uczeni wykorzystują dane m.in. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), amerykańskiej agencji rządowej Centra Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Disease Control and Prevention) oraz podobnych ośrodków kontroli i zapobiegania chorobom w Chinach.

Mapka jest na bieżąco aktualizowana. Na czerwono są zaznaczone miejsca, w których pojawił się już koronawirus. Poza tym podana jest także liczba zachorowań, zgonów oraz wyleczonych osób. Interaktywną mapę znajdziesz TUTAJ >>

Jak chronić się przed zakażeniem?

Co możemy robić w czasie wyjazdów, by uniknąć choroby? Najważniejsze jest dbanie o higienę rąk oraz unikanie dotykania dłońmi nosa i ust. 

Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała standardowe zalecenia, które mogą nam pomóc uniknąć zakażenia koronawirusem. Oto najważniejsze z nich:

- w rejonach, w których wirus się ujawnił, unikajmy bezpośredniego kontaktu z żywymi zwierzętami oraz z przedmiotami, z którymi zwierzę miało styczność;

- nie jedzmy niedogotowanego mięsa oraz unikajmy spożywania surowych produktów zwierzęcych;

- jak najczęściej myjmy ręce mydłem i wodą lub wcierajmy w nie środki dezynfekujące na bazie alkoholu;

- zakrywajmy usta i nos podczas kaszlu lub kichania chusteczką, którą szybko należy wyrzucić do śmieci. 

- w miarę możliwości unikajmy kontaktu z osobami, które kaszlą lub gorączkują. 

Jak prawidłowo myć ręce? Dowiesz się z artykułu:

Komentarze (6)
Koronawirus w Europie: jechać za granicę, czy zostać w domu? Rozmawiamy z ekspertem
Zaloguj się
  • kwiatpatologii

    Oceniono 2 razy 2

    "unikać kontaktu ze zwierzętami"
    "nie jeść niedogotowanego mięsa/surowych produktów zwierzęcych"
    O jaką chorobę chodzi?

  • hrabia_wronski

    Oceniono 2 razy 2

    Mam wrazenie ,ze ostatecznym ekspertem do spraw podrozy jestem ja - osobiscie .To ja decyduje ,gdzie chce jechac i komu dac moja kase .Mialem ostatnio scysje z biurem podrozy z Krakowa .Jako ostateczny argument abym z nimi jechal bylo to ,ze to ONI zdecyduja gdzie mam jechac i do wirusa - laskawie - mnie nie wysla .Kon by sie usmial .Zrezygnowalem z ich uslug . Nawet doszlo ro tego ,ze mnie oklamali .Pieniadz !!!!

  • anna.maria0

    Oceniono 6 razy 0

    Im więcej podróżuje się za granicę, tym większe prawdopodobieństwo kontaktu z ludźmi, którzy są nosicielami wirusa.
    Wszelkie wyjazdy odbywasz na własną odpowiedzialność, bo nie wiesz czy osoba, z którą mijasz się na lotnisku lub leci z tobą w samolocie, czy mijasz w hotelu, na ulicy itp. - ma wirusa.

    Ale ponosisz też odpowiedzialność za innych, których zarazisz, bo możesz być tylko nosicielem bez objawów choroby. Możesz o tym nie wiedzieć, że zarażasz, a czasem zabijasz ludzi, bo to nie dzieje się natychmiast. Ale jak będziesz się czuć, gdy zarazisz własne dziecko, żonę/męża, rodziców?

    Koronawirus, to nie jest odmiana grypy, do której jesteśmy przyzwyczajeni i gdy chorujemy, to wiemy co robić, jakie leki brać samemu. Koronawirus powoduje problemy z oddychaniem, często potrzebny jest respirator i tlen z butli - tego nikt sobie i bliskim nie zaaplikuje.

  • chlopzlasu

    Oceniono 10 razy 0

    Paranoja nakręcana przez media. Dlaczego niby Tajlandia jest zagrożeniem? Na przykład wyspa Phuket na która samoloty latają bezpośrednio? Biorąc pod uwagę ile osób z łagodnymi objawami pozostaje niezdiagjizowanych, to śmiertelność koronawirusa nie jest wyższa niż zwykłej grypy. W Polsce tej zimy od powikłań po grypie zmarło już ponad 39 osób. Może Polska powinna być na liście krajów, które lepiej omijać?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX