Gdańsk boryka się ze... śmierdzącym problemem. "Czuć okropny fetor". Normy wielokrotnie przekroczone

Gdańsk od kilku dni mierzy się z nieprzyjemnym problemem. Mieszkańcy i turyści odwiedzający miasto skarżą się na silny i nieprzyjemny odór unoszący się w powietrzu. Jak relacjonują świadkowie, to mieszanka "gumy i ropy", która nie tylko psuje samopoczucie, ale i wywołuje bóle głowy
Gdańsk
Sergii Kovalov / shutterstock

W ostatnich dniach Gdańsk spowity jest nieprzyjemnym odorem, który mimo działania miasta nie mija. Jak donosi lokalny portal trojmiasto.pl, źródłem odoru jest remediacja (wymiana gruntów zanieczyszczonych chemicznymi odpadami) Szańca Zachodniego w Nowym Porcie. Mieszkańcy skarżą się nawet na problemy zdrowotne, które silna woń powoduje. 

Gdańska starówka męczy mieszkańców i gości nieprzyjemnym odorem

Wszystkim, którzy w najbliższych dniach planują wyjazd do Gdańska, a szczególnie zwiedzanie centrum, polecamy się wstrzymać i przełożyć urlop lub wybrać inną okolicę. Wszystko to przez nieustający odór, który mieszkańcy Gdańska porównują do mieszanki gumy i ropy. Letnica, Brzeźno, Nowy Port, Suchanino, a nawet Aniołki - to dzielnice, które skarżą się na gryzący "chemiczny" odór.

Sprawę bada Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Z według informacji publikowanych przez portal trojmiasto.pl można wywnioskować, że po kontakcie z okolicznymi zakładami takimi jak Port Service, Siarkopolem i Zakład Utylizacyjny w Szadółkach nie znaleziono przyczyny w fabrykach. 

Nasz zakład spełnia wszelkie wymagania środowiskowe związane z prowadzoną działalnością. Zakład poddawany jest regularnym kontrolom WIOŚ, po których nie są zgłaszane zastrzeżenia w tym zakresie. Pragnę nadmienić, że Siarkopol od lat realizuje przeładunki siarki, mazutu i olejów bazowych. W firmie nie było żadnych awarii w ostatnim czasie, a od lat nie było też żadnych skarg mieszkańców na działalność naszego zakładu. 

- informuje w oświadczeniu Siarkopol.

Zobacz wideo Niecodzienne zjawisko nad gdańską Wyspą Sobieszewską: chmura szelfowa

Nieprzyjemny odór w kilku dzielnicach Gdańska 

"W całym Gdańsku czuć okropny fetor. Mieszanka gumy i ropy. Dochodzą słuchy o złym samopoczuciu mieszkańców!" - to i wiele podobnych zgłoszeń wpływa na Gorącą Linię RMF FM. Sprawą zajęli się kontrolerzy WIOŚ. Mieszkańcy obawiają się nie tylko o nieprzyjemny zapach, ale też o skutki dla środowiska czy nawet efekt wdychania tego paskudztwa przez ludzi. 

Mimo iż władze poinformowały o szybkim działaniu, mieszkańcy wciąż skarżą się na nieprzyjemny fetor. Po kilku dniach udało się znaleźć przyczynę - źródłem odoru jest remediacja (wymiana gruntów zanieczyszczonych chemicznymi odpadami) Szańca Zachodniego w Nowym Porcie. Jak poinformował portal trojmiasto.pl: "Badania laboratoryjne próbek gruntu, które zostały pobrane ze wspomnianego terenu, wykonane do projektu planu remediacji, wykazały przekroczenia dopuszczalnych zawartości w glebie oraz dopuszczalne zawartości w ziemi, np.: składników benzyn (przy maksymalnej dopuszczalnej zawartości (w mg/kg suchej masy) wynoszącej 50, sięgające: 14728, 14140, 14284) czy składników oleju (przy maksymalnej dopuszczalnej zawartości (w mg/kg suchej masy) wynoszącej 1000, sięgające: 4509, 4722, 6014, 8901, 10 606, 19 056, 21 791)". 

Więcej o: