Utknęli na najtrudniejszym polskim szlaku i nie mieli przy sobie latarek. Po zmroku wezwali pomoc

Dwie osoby utknęły na Granackiej Przełęczy po ciemku, w deszczu w środę wieczorem 30 sierpnia 2023 r. Nocna akcja ratowników TOPR trwała ponad osiem godzin. Przemarznięci turyści nie mieli przy sobie latarek.
Ratownicy TOPR
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Ratownicy TOPR zostali wezwani telefonicznie w środę po godzinie 20. Turyści, którzy wezwali pomoc, utknęli na Granackiej Przełęczy na Orlej Perci. To najtrudniejszy szlak w Polskich Tatrach. Akcja ratownicza zakończyła się w czwartek nad ranem.

Zobacz wideo Czy po podwyżkach cen biletów taniej podróżuje się pociągiem, czy samochodem?

Akcja sprowadzania turystów rozpoczęła się po zmroku i trwała kilka godzin

Turyści, którzy wezwali pomoc, utknęli na Granackiej Przełęczy na Orlej Perci w Tatrach Wysokich. Nie mieli przy sobie latarek, w górach zapadł zmierzch i przechodziły ulewy. Sytuacja była bardzo trudna, a akcja ratowników trwała ponad osiem godzin. Zakończyła się o godzinie 4:30 nad ranem. W akcji ratunkowej brało udział pięciu ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Turyści zostali sprowadzeni nad Czarny Staw Gąsienicowy, następnie do schroniska Murowaniec, później zostali przetransportowani samochodem terenowym do Zakopanego

Jeśli warunki pogodowe są trudne i nie czujemy się na siłach, lepiej zrezygnować z górskiej wyprawy

Opady deszczu na górskich szlakach utrudniają wędrówkę, dlatego przed wyjściem na szlak warto dowiedzieć się, jaka pogoda jest zapowiadana. Wilgoć, błoto i kałuże nie ułatwiają wspinaczki, dlatego, czasem lepiej jest po prostu zrezygnować z wyprawy.

Dodajmy, że o tej porze roku w Tatrach szybko zapada zmrok, dlatego warto dobrze planować wyjścia na górskie szlaki. Przede wszystkim trzeba mierzyć siły na zamiary i wiedzieć, jak trudną trasę jest się w stanie przejść. Warto też dowiedzieć się wcześniej, jak dokładnie wygląda szlak i ile czasu zajmuje jego pokonanie wraz z uwzględnieniem postojów. Więcej podobnych artykułów znajdziecie na Gazeta.pl.

Więcej o: