Robiła to przez cały lot. Pasażer stracił cierpliwość. "Od samego czytania boli mnie głowa"

Niektóre zachowania pasażerów potrafią skutecznie uprzykrzyć lot. Jednak nie wszyscy zamierzają się im biernie przyglądać. Pewien mężczyzna postanowił zwrócić uwagę nieznośnym podróżnym, a szczegółami historii podzielił się w mediach społecznościowych.
Miał dość głośnego zachowania pasażerów.
Fot. Pixabay, Michael_Pointner

Siedzenie obok nieodpowiedniej osoby w samolocie jest prawdziwym koszmarem każdego pasażera. W sieci nieustannie pojawiają się skargi na podróżnych naruszających czyjąś przestrzeń, wywołujących awantury czy nadużywających alkoholu. We wtorek, 11 lipca jeden z użytkowników Reddita wyjawił inne zachowanie, które doprowadziło go do białej gorączki. 

Zobacz wideo Sylwia Bomba radzi, jak przygotować dziecko do podróży

Miał dość zachowania pasażerów

Autor posta wyjaśnił, że podczas ostatniej podróży przypadło mu dość niefortunne miejsce. Mianowicie dwa rzędy za nim usiadła hałaśliwa pasażerka, która przez cały lot głośno rozmawiała ze swoim towarzyszem podróży. W stłumieniu niechcianych dźwięków mężczyźnie nie pomogły nawet zatyczki do uszu. Po wylądowaniu podsłuchał, że para leci z przesiadką. Wówczas postanowił skorzystać z okazji i zabrać głos. 

Lecicie teraz na Florydę, prawda? Możesz rozważyć nieco cichsze zachowanie podczas następnego lotu. Miałem zatyczki do uszu i przez cały czas słyszałem, jak krzyczysz

- zwrócił się do kobiety.

Skonfrontował się z nieznośnymi pasażerami

Pasażerom nie spodobała się uwaga mężczyzny. Podróżna stwierdziła, że nie zachowywała się głośno, z kolei jej partner nazwał go dupkiem. Użytkownik Reddita szybko ich spuentował. 

Miałem zatyczki do uszu dwa miejsca przed wami i słyszałem wszystko o ślubie Franka, o wizycie u fryzjera, karmieniu psów, rachunku za telefon komórkowy, o programach telewizyjnych, które ogląda twoja mama

- powiedział.  

Internauci zabierają głos

Mężczyzna zastanawiał się, czy postąpił słusznie, dlatego postanowił poznać opinię internautów. Jego post zgromadził 2000 komentarzy, które z pewnością uspokoiły go po trudnej podróży. 

Od samego czytania tego posta boli mnie głowa. Nienawidzę głośnych rozmów. To musiało być przykre

- napisał jeden z użytkowników. 

Skoro mogłeś ich usłyszeć z dwóch rzędów dalej, nawet bez zatyczek do uszu, zdecydowanie mówili o wiele za głośno

- dodał inny. 

Niektórzy podziwiali go za odwagę i przyznali, że sami nie byliby w stanie skonfrontować się z nieznośnymi pasażerami. "Mam nadzieję, że uchroniłeś tym innych ludzi przed nieuprzejmościami w przyszłości" - mogliśmy przeczytać w komentarzach. Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: