Turysta dorwał się do mikrofonu na lotnisku i ogłosił kilka komunikatów. Fałszywych. Wywołał chaos

Brytyjski turysta postanowił zażartować na greckim lotnisku. Młody mężczyzna skorzystał z okazji - podszedł do mikrofonu i wydał serię fałszywych komunikatów dotyczących opóźnionych lotów do Wielkiej Brytanii. I choć służby zareagowały szybko, w porcie lotniczym doszło do sporego zamieszania.
Żartowniś wywołał chaos na greckim lotnisku
fot. Skitterphoto/pixabay

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Chociaż żarty na lotniskach nigdy nie kończą się dobrze, nadal nie brakuje śmiałków, którzy podejmują ryzyko. Tym razem sytuacja miała miejsce w Grecji, w Porcie Lotniczym Zakynthos. Wystarczyła chwila nieuwagi, by lotnisko obiegły nieprawdziwe komunikaty. 

Nieśmieszny żart na greckim lotnisku 

W ostatnich miesiącach europejskie lotniska przeżywają prawdziwe oblężenie. Turystów jest sporo, a sytuacja, związana z powrotem po pandemii nie pomaga w ogarnięciu panującego chaosu. Loty są masowo odwoływane i opóźnione, bagaże trafiają w inne zakątki świata, a zrozpaczeni turyści nie mogą wrócić z wakacji lub się na nie udać. Sytuacja wydaje się bardzo poważna, jednak mimo to 22-letni Brytyjczyk postanowił nieco rozluźnić atmosferę i zażartować z personelu oraz podróżnych, znajdujących się na lotnisku na greckiej wyspie Zakynthos. 

O zdarzeniu poinformowały lokalne media, a wideo, które udostępnił jeden z podróżujących, szybko obiegło sieć. Młody mężczyzna postanowił skorzystać z chwili nieuwagi personelu. Gdy tylko zauważył, że w pobliżu stanowiska z mikrofonem nikogo nie ma, podszedł do niego i wydał serię fałszywych komunikatów. Scena została uwieczniona na nagraniu, które trafiło m.in. na TikToka. Widać na nim mężczyznę w dresie z logo jednego z brytyjskich klubów sportowych oraz późniejsze reakcje służb. 

Zobacz wideo Kunz: Chęć podróżowania jest tak duża, że naprawdę duże lotniska korkują się

Chaos i zamieszanie na greckim lotnisku - wszystko przez żartownisia

Brytyjczyk w komunikacie, który obiegł cały port, poinformował, że lot do Gatwick (Londyn) jest opóźniony o sześć godzin. Mężczyzna nie spoczął na laurach i w drugiej informacji przekazał, że planowy rejs do Manchesteru również jest opóźniony - dokładnie o sześć godzin. Ochrona lotniska szybko zareagowała - mężczyzna został przyłapany na gorącym uczynku i oddany w ręce policji. Pomimo reakcji służb pasażerowie wydawali się zdezorientowani, na lotnisku zrobiło się zamieszanie.

Czekaliśmy na otwarcie bramek, kiedy usłyszeliśmy kilka dziwnych ogłoszeń. Podniosłem wzrok i zobaczyłem mężczyznę przy mikrofonie, więc musiałem wyjąć telefon. Obserwowanie reakcji ludzi było zabawne

- powiedział autor wideo w rozmowie z "The Sun".

W efekcie swojego dowcipu żartowniś nie został wpuszczony na pokład samolotu, pracownicy lotniska zagrozili mu także czasowym odebraniem paszportu. Sytuacja finalnie skończyła się korzystnie dla mężczyzny, został on pouczony i nie wyciągnięto wobec niego poważnych konsekwencji.

Źródło: "The Sun"

Więcej o: