Niemoralne propozycje i niszczenie mienia. Hotelarze zdradzają, jakie grzeszki popełniają Polacy

Powiedzenie "klient nasz pan" nabiera czasami zupełnie innego znaczenia. Hotelarze zdradzają kulisy swojej pracy oraz najciekawsze historie gości. Jak się okazuje, Polacy mają pewne nawyki i grzeszki, które często popełniają. Kradzieże, zuchwałe propozycje, niszczenie mienia czy brak kultury to zaledwie garstka z nich.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Praca w usługach wymaga pewnego rodzaju poświęcenia i dużych umiejętności pracy z ludźmi. Pracownicy hoteli doskonale o tym wiedzą, codziennie witają setki gości, rozwiązują najróżniejsze problemy i za wszelką cenę chcą umilić gościom pobyt. Niestety, często jest to prawdziwe wyzwanie. Wszystko z powodu zachowania gości, którzy mają na sumieniu niemało przewinień.

Jak Polacy podróżują po Polsce?Polacy w hotelach skarżą się nawet na złą pogodę. Ale jesteśmy też życzliwi i uprzejmi

Hotelarze zdradzają kulisy swojej pracy 

Hotel odwiedzają najróżniejsi goście, którzy korzystają z usług noclegowych z wielu powodów - wakacje, podróż służbowa, czy przerwa w trasie to zaledwie kilka z nich. Jest także część klientów, którzy hotel traktują jako miejsce odpoczynku, relaksu, ale i rozrywki. Świadczy o tym historia jednego z pracowników popularnego hotelu w Zakopanem.

Chwilę po godzinie pierwszej nocy pod pensjonatem pojawił się radiowóz, jak się okazało funkcjonariusze zostali wezwani przez innych gości -  zgłaszone zostało zakłócenie ciszy nocnej. Już po kilku minutach policjanci wyprowadzili z budynku dwóch turystów, którzy wykazywali agresywne zachowanie. 

Ewidentnie byli po spożyciu, więc trochę się rzucali, ale po wylegitymowaniu chcieli wrócić do środka. Przyłożyli kartę do drzwi wejściowych i nagle ni z tego, ni z owego, jeden z policjantów do nich podbiegł, wyciągnął gaz pieprzowy i zaczął im pryskać po oczach. Drugi policjant powalił ich na ziemię i zarzucił naszym gościom, że kopali w radiowóz

- relacjonuje właściciel hotelu. 

Akcja szybko przerodziła się w bijatykę. Po kilku minutach kolejne trzy radiowozy zmuszone były interweniować. Dwójka policjantów, była zmuszona oddać nawet strzały ostrzegawcze, ponieważ nie mogła zapanować nad pijanymi gośćmi i osobami, które dołączyły do bijatyki z ulicy. Akcja zakończyła się stratami materialnymi oraz dwudniowym odpoczynku na komisariacie. Z kolei rodziny awanturników zmuszone były wydłużyć pobyt w hotelu. 

Grzeszki Polaków w hotelach - te błędy popełniamy najczęściej

Powyższa sytuacja to zaledwie kropla w morzu niebezpiecznych i skrajnych sytuacji, z którymi muszą mierzyć się pracownicy hoteli i obiektów noclegowych. Polacy chętnie popełniają także małe grzeszki, takie jak kradzieże sprzętów czy wyposażeń pokoi. Pracownicy często wręcz dziwią się, jak pomysłowi i sprytni potrafią być goście. Nagminne jest zabieranie ze sobą ręczników, szlafroków, wieszaków, elementów dekoracyjnych, pościli czy nawet zasłon. Kolejnym grzeszkiem jest brak kultury, hałas i brak szacunku dla pracowników. Wiele osób nadal twierdzi, że płacąc, można pozwolić sobie na dosłownie wszystko. 

Niszczenie mienia czy palenie w pokoju to równie często spotykane zjawisko. Wielu pracowników twierdzi, że goście nadal bezmyślnie powodują szkody, nie szanują pracy innych i dopuszczają się do celowego niszczenia, brudzenia i dewastacji. Ukrywanie zwierząt lub rezerwacja najmniejszego, jednoosobowego pokoju dla całej rodziny to sztuczki, które równie chętnie podejmują goście - często bez happy endu. 

Więcej o: