-
Pojechałam do "słowackiego Aspen" i... na dobre odechciało mi się Zakopanego
Jak mówią lokalsi: "Polaków jest u nas mało, a szkoda, bo to dobrzy klienci, najwięcej przyjeżdża Węgrów". Polska turystyczna reprezentacja w Donovaly jednak z pewnością powiększy się. Przynajmniej o mnie i moją rodzinę. Bez żalu porzucam rodzime Zakopane na rzecz "słowackiego Aspen".
-
Pojechała na narty na Słowację, spojrzała na ceny i była w szoku. Tyle kosztuje grzaniec na stoku
Sezon na zimowe wyjazdy w pełni, a nic tak nie dodaje pikanterii, jak dyskusja o tym, ile podczas ferii wydajemy. Polscy górale słyną z wyśrubowanych cen, a jak sytuacja przedstawia się w kurortach oddalonych o dwa kwadranse drogi od polskiej granicy?
-
W Białce kilometrowe kolejki do wyciągu? W półgodziny uciekniesz na świetny stok. Trik lokalsów
Jeśli nigdy nie przeklinaliście pod nosem na kolejki do wyciągów narciarskich w Białce Tatrzańskiej, znaczy, że rzadko tam bywacie. W sezonie ten jeden z najlepszych polskich ośrodków niestety często się korkuje. Zaledwie pół godziny drogi dalej już można jednak poszusować.
-
Szusował tam Andrzej Duda, ale Polacy dobrze nie znają tej narciarskiej oazy. Tylko 45 min od granicy
Gdzie by tu pojechać w tym roku na narty? To pytanie jak bumerang wraca w dyskusjach wszystkich entuzjastów białego szaleństwa. Tymczasem tylko 45 min od granicy z Polską znajduje się mały raj dla narciarzy. Orava to prawdziwa perełka, ale Polacy wciąż wiedzą o niej niewiele, a szkoda.