Hiszpania walczy z żywiołem. Kraj dotknęły jedne z najbardziej katastrofalnych powodzi ostatnich lat, a ulewne deszcze wciąż nawiedzają wschodnie regiony. Służby nadal nie są w stanie oszacować strat materialnych i określić dokładnej liczby ofiar. Najbardziej ucierpiała Walencja, gdzie większa część miasta znalazła się pod wodą. Zagrożone są również okolice stolicy Katalonii. - Prowincja Barcelona jest ponownie w stanie czerwonego alarmu z powodu gwałtownej pogody spodziewanej w nadchodzących godzinach - informował w poniedziałek dziennik "Mundo Deportivo".
Wojciech Szczęsny i Marina Łuczenko kilka tygodni temu razem z dziećmi zamieszkali w podbarcelońskiej miejscowości Castelldefels. Region również ucierpiał wskutek powodzi. W związku z ostrzeżeniami oraz apelami władz o zachowaniu szczególnej ostrożności Marina podjęła ważną decyzję. Przy okazji pokazała dramatyczne zdjęcia, prezentujące zalane ulice i samochody stojące w wodzie.
Nie puściłam Liamka do szkoły, dostaliśmy alerty. A to nasz rejon.
Materiałami ukazującymi przerażające oblicze powodzi podzieliła się też znana trenerka. Lewandowscy, którzy mieszkają w tym samym mieście, co Szczęśni muszą mierzyć się ze skutkami ogromnej ulewy. Na jednym z nagrań, które Lewandowska udostępniła na InstaStories, widać, że woda dotarła również do ich posiadłości, a ta moczy w niej bosą stopę.
- Po ulewie, słuchajcie, wyszło słońce. Całe szczęście przestało padać, a nawet pojawiła się tęcza. Zobaczymy, jak będzie po południu, bo zapowiadają również opady. Na razie w domu, dzieci w domu. Klarę musiałam w ekspresowym tempie po 40 minutach odebrać ze szkoły - poinformowała w najnowszym nagraniu na InstaStories Anna Lewandowska.
Zainteresuje cię też: Wcale nie polska kuchnia czy niskie ceny. To najbardziej Japończyk docenił w Polsce. "Nawet nocą"