Jak podaje serwis theguardian.com, w poniedziałek 14 października 2024 r. władze czeskiej Pragi ogłosiły oficjalny zakaz organizowania wycieczek z przewodnikiem po klubach (tzw. pub crawling) w godzinach od 22 do 6. Argumentują to tym, że chcą przyciągnąć nieco majętniejszych i kulturalniejszych turystów. Co ciekawe, Czechy nie są pierwszym państwem, które zaczynają walczyć z nadmierną konsumpcją alkoholu przez odwiedzających.
Wprowadzenie zakazu organizowania wycieczek po klubach w celu konsumpcji alkoholu było podyktowane kilkoma kwestiami. Pierwszą jest dobro mieszkańców miasta, którzy od dawna skarżą się na nocne hałasy i inne niedogodności. Poza tym władze chcą przyciągnąć do stolicy Czech konkretną grupę urlopowiczów.
Zależy nam na kulturalniejszych i majętniejszych turystach, a nie takich, którzy przyjeżdżają tu na krótko i tylko po to, aby się upić
- powiedział Jiri Pospisil, zastępca praskiego burmistrza. Zdanie władz popiera między innymi Vaclav Starek, szef Czeskiego Stowarzyszenia Hoteli i Restauracji.
Wycieczki szlakiem alkoholu są problemem dla mieszkańców, jak i innych turystów. I nie uważam, że to negatywnie wpłynie na sprzedaż. W końcu nikomu nie zakazano wstąpienia do dowolnego klubu, ale te nocne wycieczki z przewodnikiem są naprawdę zbędne
- powiedział w rozmowie z dziennikarzami theguardian.com.
Stolica Czech wcale nie jest pierwszym miejscem, które zaczęło walczyć z nadmiernym spożyciem alkoholu u turystów. Rok temu Amsterdam uruchomił kampanię reklamową "Stay away" ("Trzymaj się z dala"). Jest skierowana do przede wszystkim do Brytyjczyków w wieku od 18 do 35 lat, którzy przyjeżdżają tam w celach imprezowych. Wyszukując w internecie frazy (takie jak "wieczór kawalerski Amsterdam" czy "pub crawl Amsterdam"), otrzymują reklamy przedstawiające niebezpieczeństwa związane z nadużywaniem napojów wyskokowych.
Z kolei w 2024 r. pojawiła się kampania w postaci quizu z pytaniami m.in. o chęć zwiedzenia miasta z drinkiem bądź skrętem w ręce. Twierdząca odpowiedź wyświetla tekst "to będzie bardzo trudne" lub "to jest zakazane". Innymi miastami, które podjęły walkę z uciążliwym zachowaniem części turystów, jest choćby Wenecja. Zakazano tam używania głośników oraz ograniczono liczebność grup wycieczkowych. Z kolei Barcelona zapowiedziała, że do 2028 r. wprowadzi zakaz wynajmu apartamentów urlopowiczom. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.