Absurd w PKP Intercity. Przez Polskę mknie codziennie pusty wagon sypialny. Jest... niedostępny dla pasażerów

PKP ma na koncie kolejny absurd. Wagony sypialne to dla wielu podróżujących zbawienie podczas kilku godzin jazdy, jednak bilety z taką opcją są niczym Święty Graal. Powód? Przewoźnik zadecydował, że lepszym rozwiązaniem jest włączenie wagonów z kuszetkami do dziennego składu kursującego pomiędzy Warszawą a Szklarską Porębą.
Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Wydawałoby się, że wagony sypialne w PKP Intercity to idealne rozwiązanie dla osób podróżujących w nocy. Rezerwacja miejsca niestety często graniczy z cudem. Prawdziwą sensacją jest zatem fakt, że... wagony są dostępne w pociągach dziennych, a na domiar złego, kursują puste. 

Zobacz wideo Jak pobudzić polską kolej? Pytamy Jakuba Madrjasa

Codziennie pusty wagon sypialny przemierza kolejne trasy. Popyt jest, a biletów brakuje

PKP Intercity nie jest w stanie uruchamiać w pociągach nocnych wagonów z miejscami do spania. Z roku na rok sprzedaż takich biletów kurczy się w oczach. Wydaje się wręcz, że niebawem to rozwiązanie przejdzie do historii. Nie jest to jednak spowodowane brakiem zainteresowania pasażerów, czy lukami w hangarach przewoźnika. 

Jak informuje wyborcza.pl, codziennie w dziennym pociągu pomiędzy Warszawą a Szklarską Porębą kursuje wagon sypialny z obsługą. Przez znakomitą większość czasu klienci PKP Intercity nie mogą z niego korzystać. Powód sytuacji zdaje się być absurdalny, jak tłumaczy przewoźnik, wynika to z konieczności efektywnego wykorzystywania taboru i braku możliwości stałego ogrzewania wagonu na stacji w Szklarskiej Porębie.

Tym sposobem pociąg TLK mknie rano z Warszawy Wschodniej do Szklarskiej Poręby, a wagon sypialny wraca niedostępny z pociągiem TLK Orzeszkowa z powrotem do stolicy. To jednak nie koniec absurdu. Jak dodaje wyborcza.pl, wagon sypialny, ponownie zamknięty dla pasażerów, rusza w trasę do Szklarskiej Poręby następnego dnia rano - i tak w kółko. Zmiana następuje dopiero podczas wieczornego kursu do Warszawy - wówczas wagon jest dostępny. Warto dodać, że pomimo pustek, obsługa PKP jest zobowiązana do pracy wśród pustych kuszetek.

Wagon sypialny niedostępny dla pasażerów. PKP woli, by skład jeździł pusty 

Kalkulacje nie pozostawiają złudzeń. Aby wagon mógł pojechać 568 km z pasażerami, dodatkowo mknie 1136 km całkowicie pusty w pociągach dziennych. Jak tłumaczy Cezary Nowak, rzecznik PKP Intercity w rozmowie z wyborcza.pl:

Ze względu na brak wolnych torów w stacji Szklarska Poręba oraz braku instalacji grzewczej na stacji, nie ma możliwości pozostawienia wagonu sypialnego w Szklarskiej Porębie, który musi być podłączony do zasilania i ogrzewany, zatem musi zostać zwrócony wraz z resztą składu.

Jak opisywał rynek-kolejowy.pl, powołując się na dane z PKP Intercity, w styczniu spółka dysponowała 49 wagonami sypialnymi i 17 wagonami z miejscami do leżenia, z czego w ruchu pozostawało 31 wagonów sypialnych i 8 wagonów z miejscami do leżenia. Warto dodać, że jeszcze w 2021 r. spółka dysponowała znacznie większą ilością takich wagonów - 69 sypialnych i 21 kuszetek. W praktyce nadal ich brakuje, co odbija się na komforcie podróży na wielu trasach dalekobieżnych.  

Więcej o: