Pasażerowie samolotu linii Delta Air Lines lecącego z Nowego Jorku do Columbus zostali poproszeni o zwolnienie trzech miejsc na pokładzie. Mieli oni skorzystać z kolejnego połączenia, ponieważ na pokładzie zabrakło miejsc dla wszystkich pasażerów. Jak to możliwe? Przewoźnik sprzedał więcej biletów niż przewidzianych w tym samolocie pasażerów. Linie zaproponowały chętnym na pozostanie na lotnisku sowitą rekompensatę.
Z overbookingiem można się spotkać najczęściej w sezonie wakacyjnym, kiedy najwięcej osób korzysta z usług linii lotniczych. Dzięki temu, w przypadku rezygnacji pasażera z podróży przewoźnik nie ponosi strat. Niestety zdarza się, że na lotnisku pojawią się wszystkie osoby, które zarezerwowały lot. Amerykańskie linie lotnicze mają na to sposób - proponują pasażerom w zamian niemałe sumy pieniędzy. Nagranie z sytuacji, która miała miejsce kilka dni temu w Nowym Jorku została opublikowana na Instagramie.
W samolocie lecącym z Nowego Jorku do Columbus nie było wystarczającej liczby miejsc, dlatego linie rozpoczęły poszukiwania chętnych na pozostanie na lotnisku i skorzystanie z kolejnego lotu do Ohio następnego dnia. Propozycja, jaką usłyszeli pasażerowie, może zaskakiwać.
Osobom, które na ochotnika miały nie wsiąść na pokład, początkowo zaoferowano rekompensatę wynoszącą 800 dolarów, czyli około 3210 zł. Ta propozycja nie zadowoliła żadnego z pasażerów i nadal nikt nie chciał pozostać na lotnisku.
Pracownicy linii długo zachęcali pasażerów do przyjęcia nietypowej oferty. Ostateczna kwota, na jaką zgodziło się trzech ochotników wynosiła 1300 dolarów, czyli około 5217 zł. Więcej podobnych artykułów znajdziecie na Gazeta.pl