Musiała zapomnieć o wymarzonych wakacjach. "Wojsko i ochrona na lotnisku wsadziliby mnie do celi"

Czasami niespodziewane sytuacje mogą przekreślić plany na upragnione wakacje. Przekonała się o tym popularna trenerka fitness Emma Doherty, która musiała zapomnieć o wejściu na pokład samolotu lecącego na Bali. Wszystko przez drobny szczegół w jej paszporcie.
Musiała zapomnieć o podróży na Bali przez szczegół w paszporcie.
Fot. tiktok.com/@emmafituk_, kolaż Gazeta.pl

Emma Doherty to brytyjska gwiazda fitness, która niedawno przeprowadziła się do Australii. 21 czerwca planowała polecieć na 10-dniowy "cyfrowy detoks" na Bali, jednak kiedy dotarła do właściwej bramki na lotnisku w Sydney, usłyszała, że nie poleci. Teraz ostrzega innych, by nie popełnili tego samego błędu.

Zobacz wideo Na świecie są tylko cztery kolory paszportów. Dlaczego?

Nie wpuścili jej na pokład samolotu

Podczas kontroli jeden z pracowników zauważył uszkodzenie na dole paszportu w postaci niewielkiego śladu po zalaniu wodą. Jak się okazało, ten drobny szczegół sprawił, że gwiazda musiała zapomnieć o luksusowych wakacjach. Dodała, że często podróżuje, jednak nigdy wcześniej nie wspomniano jej o tym na żadnym lotnisku. 

Nawet tego nie zauważyłam [...] Najwyraźniej lotnisko na Bali jest bardzo surowe i znane jest z umieszczania ludzi w celi, jeśli nie podoba im się twój paszport

- tłumaczyła na nagraniu opublikowanym na TikToku.

Powiedziano mi, że gdyby wpuścili mnie na Bali, wojsko i ochrona na lotnisku wsadziliby mnie do celi [...] Oczywiście, jestem naprawdę zdenerwowana. Siedzę tu i płaczę przez ostatnie 15 minut

- dodała. 

Nie polecieli przez uszkodzenia paszportów

Doherty zaapelowała do obserwatorów, by "potrójnie" sprawdzali swoje paszporty przed udaniem się na lotnisko. Wielu komentujących wyznało, że mieli podobne doświadczenia, podróżując na indonezyjską wyspę. 

Strona w paszporcie mojego partnera była trochę podarta i nie wpuścili go na pokład samolotu na Bali

- pisała jedna z internautek. 

Miałem to samo. Wylądowałem na Bali, musiałem czekać w celi, aż będę mógł wylecieć

- czytamy pod nagraniem. 

Na początku czerwca informowaliśmy również o historii, jaka przydarzyła się Madelaine Cownie - pasażerce australijskiej linii lotniczej Jetstar. Kiedy udała się do stanowiska odprawy biletowo-bagażowej, usłyszała od pracownika, że nie będzie mogła polecieć na Bali. Okazało się, że wszytko przez niewielkie rozdarcie w jej paszporcie. To małe niedopatrzenie kosztowało ją w przeliczeniu ponad 5,6 tys. zł.

Jak donosi "Daily Mail" Bali wyróżnia się jednymi z najsurowszych przepisów paszportowych. W 2019 roku Indonezja wprowadziła regulacje, zgodnie z którymi władze mogą zatrzymywać podróżnych i karać linie lotnicze grzywną za zezwolenie na podróż z uszkodzonym paszportem. Kara wynosi ponad 4700 dolarów, czyli prawie 20 tys. zł. Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: