Pilot zatrzymany na lotnisku tuż przed startem samolotu. Chciał polecieć pod wpływem alkoholu

Grupa pasażerów czekająca na lot do Nowego Jorku usłyszała, że nie poleci. Wszystko za sprawą pilota, którego przyłapano na... przekroczeniu dozwolonego limitu alkoholu. 61-latek został aresztowany na krótko przed startem samolotu.
Pilot chciał lecieć pod wpływem alkoholu.
Fot. unsplash, Miguel Ángel Sanz

Do zdarzenia doszło w piątek, 16 czerwca w porcie lotniczym w Edynburgu. Pasażerowie linii Delta Airlines właśnie mieli odlecieć na lotnisko Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku, jednak około godziny 10:00, 35 minut przed planowanym startem, zatrzymano jednego z pilotów. 

Zobacz wideo Dlaczego samoloty się spóźniają? To nie zawsze wina pogody

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Pilot chciał lecieć pod wpływem alkoholu

Delta potwierdziła, że jeden z członków załogi został zatrzymany na edynburskim lotnisku. Jak donosi serwis airlive.net, lot został odwołany, a przewoźnik pomaga władzom w "bieżącym dochodzeniu".

Mężczyzna został oskarżony i ma stawić się w sądzie w Edynburgu w poniedziałek 19 czerwca 2023 roku. Raport zostanie przesłany do prokuratora

- poinformował rzecznik szkockiej policji. 

Zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie kolei i transportu z 2003 roku piloci samolotów w Wielkiej Brytanii mogą mieć we krwi maksymalnie 0,02 promila. Za przekroczenie wskazanego limitu grozi nie tylko utrata pracy, ale i nawet dwa lata więzienia.

Problemy linii lotniczych

Sytuacja ta jednak nie jest odosobniona. Pod koniec 2021 roku kapitan i drugi pilot zostali zatrzymani na  lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Jeden z nich miał 0,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak wynikało z raportu Air India, na który powoływał się portal Fly4free w 2018 roku, w ciągu ośmiu lat aż 58 pilotów pojawiło się w pracy po spożyciu napojów wyskokowych. W tym samym roku pilot Japan Airlines został skazany na 10 miesięcy więzienia za podobny incydent na lotnisku Heathrow.

Więcej o: