Do zdarzenia doszło w piątek, 16 czerwca w porcie lotniczym w Edynburgu. Pasażerowie linii Delta Airlines właśnie mieli odlecieć na lotnisko Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku, jednak około godziny 10:00, 35 minut przed planowanym startem, zatrzymano jednego z pilotów.
Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Delta potwierdziła, że jeden z członków załogi został zatrzymany na edynburskim lotnisku. Jak donosi serwis airlive.net, lot został odwołany, a przewoźnik pomaga władzom w "bieżącym dochodzeniu".
Mężczyzna został oskarżony i ma stawić się w sądzie w Edynburgu w poniedziałek 19 czerwca 2023 roku. Raport zostanie przesłany do prokuratora
- poinformował rzecznik szkockiej policji.
Zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie kolei i transportu z 2003 roku piloci samolotów w Wielkiej Brytanii mogą mieć we krwi maksymalnie 0,02 promila. Za przekroczenie wskazanego limitu grozi nie tylko utrata pracy, ale i nawet dwa lata więzienia.
Sytuacja ta jednak nie jest odosobniona. Pod koniec 2021 roku kapitan i drugi pilot zostali zatrzymani na lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Jeden z nich miał 0,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak wynikało z raportu Air India, na który powoływał się portal Fly4free w 2018 roku, w ciągu ośmiu lat aż 58 pilotów pojawiło się w pracy po spożyciu napojów wyskokowych. W tym samym roku pilot Japan Airlines został skazany na 10 miesięcy więzienia za podobny incydent na lotnisku Heathrow.