Barka

Więcej o:

Barka

Wypowiedzi na forum o:

Barka

  • Re: zamrożony bark

    Ale ona ma już z diagnozę - zamrożony bark. To dość charakterystyczna dolegliwości i jednak nieco inna niż ciasnota podatkowa, o której piszesz. Swoją drogą współczuję, bo też to miałam i ciągnęło się u mnie przez 9 miesięcy. Jak pojawił się u mnie ten zamrożony bark (po urazie), to na początku

  • zamrożony bark

    hej, czy ktoś może doświadczył tzw. zamrożonego barku? podzielcie się doświadczeniami, ile czasu trwał powrót do zdrowia, czy się udało w 100% powrócić do dawnej sprawności, jakie metody terapii stosowano? czy to prawda, że często schorzenie atakuje również drugi bark? czy komuś tak się zdarzyło?

  • Re: zamrożony bark

    I bardzo ważne, żeby je zindentyfikować prawidłowo, bo może to znacząco zmienić podejście do leczenia, np. zamiast czekać aż przejdzie, miesiącami na środkach przeciwbolowych, można podjąć fizjoterapię. Bark do bardzo skomplikowana struktura, "niewdzięczna" do leczenia. Odniosłam wrażenie, że

  • Re: zamrożony bark

    Ok, ale zamrożony bark może wynikać zarówno z zapelnia kaletki, jak i zwłóknień w jej obrębie. Do tego może być tak, że w stanie zapalnym są struktury wokół stawu, a nawet dalsze. Solidna diagnoza jest bardzo ważna, na własnej skórze się o tym przekonałam.

  • Re: zamrożony bark

    hej jak postępy z Waszymi zamrożonymi barkami? jest coś lepiej? Trafiłam tu dzisiaj, bóle mam od lutego a pod koniec maja dopiero diagnoza, od czerwca terapia manualna ale widzę że czeka mnie dłuższa przygoda z tym :( Czy mieliście zabiegi typu krioterapia/laser/jonoforeza itp i czy dawały Wam jakąś

  • Re: zamrożony bark

    Ja się zmagam z bólem i zamrożeniem od grudnia i upadku na bark. Po rezonansie który miałam w kwietniu lekarz stwierdził zapalenie torebki stawowej. Skierowanie na rehabilitację dostałam w marcu i przeraził mnie termin na wrzesień więc przez miesiąc chodziłam prywatnie, krio, ultradźwięki, jakieś

  • Re: zamrożony bark

    Ja trzy lata temu miałam zdiagnozowany zamrożony prawy bark. Dwukrotne podanie osocza bogatopłytkowego do tego barku w odstępie prawie roku bardzo dużo pomogło. Miałam dwa razy turnus rehabilitacyjny w ośrodku dziennym. Drugi bark też czasami boli ale bardzo dużo pomogło mi zwolnienie się z pracy

  • Re: zamrożony bark

    mama0208 napisał(a): > Ja trzy lata temu miałam zdiagnozowany zamrożony prawy bark. Dwukrotne podanie > osocza bogatopłytkowego do tego barku w odstępie prawie roku bardzo dużo pomogł > o. hej, podaj więcej szczegółów o tym zabiegu, gdzie robiłaś i czy jest mocno kosztowne?

  • Re: zamrożony bark

    O, nie wiedziałam ze coś takiego jest a od listopada mnie boli lewy bark i nie mam pełnego zakresu ruchu w ręce. Mam nadzieję, że to to, bo jak widzę samo przechodzi. Uwielbiam choroby, które same mijają. Zrobiłam sobie 2 tgodnie temu kuracjje antyzapalną ketonalem i jest znacznie lepiej.

  • Re: zamrożony bark

    Kilka lat temu mialam, bylam zalamana, leczylam krioterapia, lekami niesteroidowymi, rehabilitacja, trwalo to ok roku zanim faktycznie przestaly mi dokuczac objawy. W listopadzie znowu mnie powalilo, kolejny raz ten sam bark, poki co oprocz niesteroidowych nic nie robie, mamy marzec, bol jest juz