Teneryfa to wyspa należąca do Hiszpanii. Znajduje się na Oceanie Atlantyckim w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Jest bardzo popularna jako kierunek wakacji, a latem zjawiają się na niej tłumy turystów. Z tego powodu na pewno są zadowoleni właściciele hotelów i restauracji, ale mieszkańcy powiedzieli dość i zapowiadają protest.
Chociaż na Teneryfie największy ruch panuje w sezonie letnim, również w innych porach roku na wyspę przylatuje sporo podróżnych. Mieszkańcy nie są z tego powodu zadowoleni. Uważają, że popularność Teneryfy i napływający turyści doprowadzili do kryzysu mieszkaniowego.
Jak donosi Canarian Weekly, średnia płaca na Teneryfie wynosi 1200 euro, a koszty życia i ceny wynajęcia mieszkania są zbyt wysokie, aby móc normalnie żyć. Niezadowolenie wyspiarze wyrażają poprzez napisy, jakie można spotkać w różnych częściach miasta: "Moja niedola jest twoim rajem", "Turyści wracajcie do domu".
Jak się okazuje, to nie wszystko. Mieszkańcy postanowili zorganizować protest, którego celem jest zmiana polityki rozwoju wyspy, pokazanie niezadowolenia społeczeństwa, a także zwrócenie uwagi na ochronę przyrody, wprowadzenie podatku turystycznego oraz regulację zakupu nieruchomości przez obcokrajowców. Niezadowolenie wyspiarzy wzbudza także fakt, że władze wciąż wydają kolejne pozwolenia na budowę hoteli i nie proponują żadnych ograniczeń w kwestii zmniejszenia liczby podróżnych. Strajk ma odbyć się 20 kwietnia o godzinie 12:00 na Plaza Weyler w Santa Cruz de Tenerife. Dlatego, jeśli wybierasz się w tym terminie na wyspę, lepiej zachowaj ostrożność.