Jak wyglądała Palestyna przed 1948 rokiem? Po wojnie odebrano im połowę ziem i dokonano brutalnej czystki etnicznej

Aby dokładniej zrozumieć konflikt palestyńsko-izraelski, trzeba poznać historię tego regionu i dowiedzieć się, jak wyglądało życie w Palestynie, zanim w 1948 roku utworzono państwo Izrael. Dekady okupacji, czystki etniczne i brutalna propaganda przeciwko Palestyńczykom to tylko jeden z wielu elementów skomplikowanej polityczno-ekonomicznej układanki.
Jak wyglądała Palestyna przed 1948 rokiem? (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. abu adel / Pexels

Palestyna na kartach historii zapisała się jako kolebka wielu różnych kultur i cywilizacji, które zmieniały się, łączyły i rozdzielały na przestrzeni wieków. Kiedyś mieszkali tam zarówno Arabowie, jak i Żydzi, a także Chrześcijanie. Co ich łączyło i zbierało w jednym miejscu? Oczywiście Jerozolima, Ziemia Święta, która łączyła tam trzy najpotężniejsze religie świata. Niestety, XX wiek i kolejne decyzje innych państw spowodowały, że Palestyna nie jest już spokojnym obszarem, a centrum brutalnej wojny, w której, jak zawsze podczas wojen, cierpią niewinni cywile. Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Jerzy Haszczyński: Amerykański elektorat jest bardziej zainteresowany Izraelem niż Ukrainą

Życie w Palestynie przed decyzją ONZ

Zanim powstało państwo żydowskie, na terenie Palestyny mieszkali wyznawcy trzech najpotężniejszych religii - Islamu, Judaizmu i Chrześcijaństwa. Wielu Żydów arabskich zamieszkiwało wówczas nie tylko Palestynę, ale i inne kraje Afryki Północnej, w szczególności Maroko, Syrię i Jemen. Nie budziło to jednak konfliktów, a przedstawiciele wszystkich kultur żyli dość zgodnie.
Jednakże już w 1799 roku, Napoleon podczas francuskiej inwazji na kraje Bliskiego Wschodu, zaproponował Żydom Palestynę, jako kraj, w którym mogliby założyć własne państwo. Pomysł ten jednak nie doszedł do skutku, lecz jak wiemy z historii, napoleońska idea nie umarła.

Po zakończeniu I wojny światowej i upadku Imperium Osmańskiego, Liga Narodów przyznała Wielkiej Brytanii możliwość zarządzania Palestyną. To właśnie wtedy, w latach 10. i 20. XX wieku odżyła myśl o stworzeniu tam państwa żydowskiego. Niestety temat ten spowodował narastanie napięcia między Muzułmanami a Żydami na terenie Palestyny. Nastroje wśród mieszkańców Afryki Północnej z roku na rok coraz bardziej się radykalizowały. Syjoniści forsowali jednak kraje zachodu, by doprowadziły one do powstania państwa Izrael.

Brytyjczycy zadecydowali. Radykalne nastroje zaczęły narastać

Jak podaje remix.aljazeera.com, w kolejnych latach syjoniści zaczęli napływać do Palestyny. Żydzi wykupywali zamieszkałe przez Palestyńczyków ziemie, a Brytyjczycy usprawniali cały proces, by nie zakończył się fiaskiem. Palestyńczycy zaczęli stawiać opór, a między cywilami dochodziło do aktów przemocy. Ówczesny przywódca syryjski Izz ad-Din Al-Qassam, przebywający w Palestynie, namawiał do walki zarówno z Żydami, jak i Brytyjczykami. Nie chciał bowiem, by ziemie Palestyńczyków trafiły w ręce zachodu. W listopadzie 1935 roku doszło do starcia z patrolem policji. Brytyjscy funkcjonariusze zorganizowali obławę i zabili Al-Qassama oraz jego ludzi. Śmierć syryjskiego przywódcy stała się legendą i inspiracją dla znajdujących się pod opresją zachodu Palestyńczyków.

W 1939 roku Brytyjczykom udało się rozbić ugrupowania rebelianckie i to właśnie ten rok Palestyńczycy uważają za największą porażkę, przez którą historia potoczyła się tak, jak wszyscy wiemy. Agresja jednak narastała, stąd brytyjski rząd postanowił zmniejszyć liczbę Żydów napływającą do Palestyny, by uspokoić nastroje po stronie Arabskiej. Limit ten nie spodobał się jednak syjonistom, którzy postanowili serią ataków terrorystycznych wypędzić Brytyjczyków z Afryki Północnej.
Żydzi nie odpuścili wizji budowy własnego państwa, zaś Palestyńczycy stale stawiali opór. Niestety ich starania poszły na marne, bowiem Żydów było więcej i byli lepiej uzbrojeni. Palestyński ruch oporu nie miał dużych szans.

Nie można również pominąć tego, że w latach 40. XX wieku, a dokładniej w 1945 roku, Palestyna przyjęła również ponad 7 tysięcy polskich uchodźców. Wcześniej dostawali się tam również dawni zesłańcy z łagrów, którzy mieli szansę uciec z ZSRR z pomocą wojsk generała Andersa. Ci jednak mieli być kierowani dalej na front.

 

Czystka etniczna i kolejne konflikty

W 1947 roku syjonistyczni przywódcy zaczęli spotykać się, by zaplanować czystkę etniczną oraz wypędzenie Palestyńczyków z ich ziem. Chcieli, by proces przebiegał powoli, lecz stanowczo. Nie obyło się jednak bez kolejnych ataków na Brytyjczyków i Arabów. W związku z tym rząd brytyjski postanowił przekazać losy Palestyny w ręce powstałej po wojnie Organizacji Narodów Zjednoczonych. 

ONZ zaproponowało podzielenie państwa na pół i stworzenie częśći Arabskiej, oraz części Żydowskiej. Palestyńska strona konfliktu nie zgodziła się na ten podział, jednak syjoniści rozważyli propozycję. W końcu ich cel miał zostać osiągnięty, a państwo Izrael miało znaleźć się na mapie świata. Nie uznali jednak proponowanych przez ONZ granic. Syjoniści chcieli posiadać więcej ziem historycznej Palestyny, dlatego też organizowali masakry w wielu miastach i wioskach, brutalnie mordując ludność palestyńską. To ten okres w historii Palestyńczycy nazywają "Al Nakba", co tłumacząc na język polski, oznacza „katastrofa". Syjonistyczni Żydzi zajmowali kolejne większe miasta. W 1948 roku zajęli Hajfę i Jaffę. Tego samego dnia wycofały się wojska brytyjskie, a syjonistyczny przywódca David Ben-Gurion ogłosił powstanie Izraela. USA oraz ZSRR widząc siłę i determinację syjonistów, uznali państwo. Niestety mimo tego, czystki etniczne nie miały końca, a konflikt palestyńsko-izraelski jedynie eskalował przez kolejne lata.

 

Ważne terminy w kontekście konfliktu palestyńsko-izraelskiego. Kim są syjoniści?

Warto wspomnieć o terminie syjonizmu i syjonistach (ang. zionist). Jak podaje @tumarianina, żydowska aktywistka edukująca o sytuacji w Palestynie za pomocą mediów społecznościowych, syjonizm to "ruch ideologiczny, którego celem jest ustanowienie państwa żydowskiego". Nazwa ruchu pochodzi od wzgórza Syjon w Jerozolimie. Kobieta dodaje jednak, że warto pamiętać, że nie każdy Żyd jest syjonistą. Istnieją Żydzi, którzy nie popierają działań izraelskiego rządu. Często boją się jednak o tym mówić, ponieważ w niektórych środowiskach może być to odebrane jako postawa antysemicka. Antysemityzm jest jednak obecny w świecie arabskim.

Izrael jest punktem honoru historycznego Arabów. Na tym ten antysemityzm polega, że się utożsamia ogromną grupę ludzi, z jednym państwem

- mówi w jednej z wyróżnionych relacji na Instagramie aktywistka. Dodaje również, że w językach arabskich słowo Żyd i syjonista są ze sobą nierozłączne, co nie oznacza jednak, że my powinniśmy również łączyć ze sobą te dwa pojęcia. Kobieta jako ciekawostkę dodała, że ortodoksyjni syjoniści sami nie uznają państwa Izrael, ponieważ oczekują oni przyjścia Mesjasza. Nie da się jednak ukryć, że politycznie państwo to istnieje, a konflikt na linii Palestyna-Izrael ma o wiele głębsze korzenie, niż wielu osobom się wydaje.

Więcej o: