Kiedyś lądowały tu szybowce. Dziś możesz podziwiać wulkan "od środka"

Nie musisz lecieć na Sycylię, do Japonii czy na Teneryfę, żeby podziwiać wulkany. Znajdziesz je także w Polsce. Choć już nie plują lawą, zdecydowanie są miejscem wartym zobaczenia. Jednym z nich jest Wilcza Góra zwana Wilkołakiem.
Co zobaczyć na Śląsku?
Wilcza Góra. Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Kraina Wygasłych Wulkanów to niezwykły obszar na mapie Polski rozciągający się na 1300 km kw. Znajdziesz ją na Dolnym Śląsku. Jedną z popularniejszych atrakcji w okolicy jest Ostrzyca na Pogórzu Kaczawskim, zwana "polską Fudżijamą" ze względu na swój charakterystyczny kształt. Co jeszcze warto zobaczyć? Odwiedź Wilkołaka. To doskonały pomysł na krótką wycieczkę w okolice malowniczej Złotoryi. 

Zobacz wideo Włochy: wybuch wulkanu Stromboli

Co zobaczyć na Dolnym Śląsku? Postaw na wulkany

Historia wulkanów na Dolnym Śląsku sięga nawet 500 milionów lat. Zdecydowanie jest to region warty zobaczenia, gdyż obfituje w wiele atrakcji oraz malowniczych zakątków. W północnej części Pogórza Kaczawskiego znajdziesz charakterystyczny bazaltowy szczyt o wysokości 367 m n.p.m., który powstał na skutek alpejskich ruchów górotwórczych. Co ciekawe, nie jest to sam stożek wulkaniczny, a nek, czyli element komina, którym ok. 15,5 miliona lat temu magma wydostawała się na powierzchnię. Góra wulkanu uległa zniszczeniu, ukazując jego środek, co sprawia, iż jest jeszcze ciekawszy. 

Co zobaczyć na Śląsku?
Co zobaczyć na Śląsku?Wilcza Góra. Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Prężnie działający tu w przeszłości kamieniołom, w którym wydobywano bazalt, znacznie zniszczył wulkan. Co ciekawe, jak czytamy na blogu hasajacezajace.com, materiał był wykorzystywany m.in. do budowy warszawskiego metra oraz Pałacu Kultury i Nauki. Dziś z trzech stron otaczają go wyrobiska, choć same kopalnie już nie funkcjonują. Jedna z nich, ulokowana po wschodniej stronie, działała do 2019 roku, kiedy to doszło do sporego obrywu części zbocza. Wcześniej, bo w 1959 roku na zachodniej części powstał za to rezerwat przyrody Wilcza Góra, który chroni go przed dalszym zniszczeniem. 

Nietypowe przeznaczenie Wilczej Góry. Od schroniska do lądowiska

Ciekawostką jest też to, że, jak donosi portal polska-org.pl, w XIX wieku na szczycie Wilczej Góry funkcjonowało schronisko, a w czasach niemieckich znajdowało się tam... lądowisko dla szybowców. Dziś to teren udostępniony do zwiedzania. Na miejscu czekają liczne tablice edukacyjne, a na wzniesienie prowadzi wyznaczona ścieżka. Nie brakuje także barierek, dzięki którym jest bezpiecznie. W ciepły dzień warto tu przyjść z prowiantem, gdyż udostępnione są także stoliki. W sam raz na posiłek w ciekawych okolicznościach przyrody.

Dotarcie do Wilczej Góry jest bardzo proste. Startując z miejscowości Jerzmanice-Zdrój, po przejściu rzeki Kaczawa, kieruj się zielonym szlakiem, a do celu dotrzesz po zaledwie trzech kwadransach. Jeśli nie masz ochoty na dłuższą wędrówkę i wystarczy ci sam spacer wokół wulkanu, podjedź od strony Złotoryi ulicą Bolesława Krzywoustego. Wyjeżdżając z centrum, skręć w pierwsze prawo, a dojedziesz do parkingu mieszczącego się po drugiej strony rezerwatu. Stąd będzie już dosłownie rzut beretem. Przy okazji warto także odwiedzić samą Złotoryję.

Co zobaczyć w Złotoryi? Wyrusz na poszukiwanie złota

Nie każdy wie, że to jedno z najstarszych miast w Polsce, które w przeszłości słynęło z wydobywanego tu złota. Znajdziesz tu Muzeum Złota oraz cenne zabytki architektury. Jeśli masz ochotę na przygodę, udaj się nad Kaczawę lub Skorę, a być może uda ci się wypłukać z wody nieco złota. Nie pomiń przy tym nieczynnej, ale udostępnionej do zwiedzania sztolni w kopalni "Aurelia". Miał_ś okazję zwiedzić Krainę Wygasłych Wulkanów? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

Więcej o: