Kraina Wygasłych Wulkanów to niezwykły obszar na mapie Polski rozciągający się na 1300 km kw. Znajdziesz ją na Dolnym Śląsku. Jedną z popularniejszych atrakcji w okolicy jest Ostrzyca na Pogórzu Kaczawskim, zwana "polską Fudżijamą" ze względu na swój charakterystyczny kształt. Co jeszcze warto zobaczyć? Odwiedź Wilkołaka. To doskonały pomysł na krótką wycieczkę w okolice malowniczej Złotoryi.
Historia wulkanów na Dolnym Śląsku sięga nawet 500 milionów lat. Zdecydowanie jest to region warty zobaczenia, gdyż obfituje w wiele atrakcji oraz malowniczych zakątków. W północnej części Pogórza Kaczawskiego znajdziesz charakterystyczny bazaltowy szczyt o wysokości 367 m n.p.m., który powstał na skutek alpejskich ruchów górotwórczych. Co ciekawe, nie jest to sam stożek wulkaniczny, a nek, czyli element komina, którym ok. 15,5 miliona lat temu magma wydostawała się na powierzchnię. Góra wulkanu uległa zniszczeniu, ukazując jego środek, co sprawia, iż jest jeszcze ciekawszy.
Prężnie działający tu w przeszłości kamieniołom, w którym wydobywano bazalt, znacznie zniszczył wulkan. Co ciekawe, jak czytamy na blogu hasajacezajace.com, materiał był wykorzystywany m.in. do budowy warszawskiego metra oraz Pałacu Kultury i Nauki. Dziś z trzech stron otaczają go wyrobiska, choć same kopalnie już nie funkcjonują. Jedna z nich, ulokowana po wschodniej stronie, działała do 2019 roku, kiedy to doszło do sporego obrywu części zbocza. Wcześniej, bo w 1959 roku na zachodniej części powstał za to rezerwat przyrody Wilcza Góra, który chroni go przed dalszym zniszczeniem.
Ciekawostką jest też to, że, jak donosi portal polska-org.pl, w XIX wieku na szczycie Wilczej Góry funkcjonowało schronisko, a w czasach niemieckich znajdowało się tam... lądowisko dla szybowców. Dziś to teren udostępniony do zwiedzania. Na miejscu czekają liczne tablice edukacyjne, a na wzniesienie prowadzi wyznaczona ścieżka. Nie brakuje także barierek, dzięki którym jest bezpiecznie. W ciepły dzień warto tu przyjść z prowiantem, gdyż udostępnione są także stoliki. W sam raz na posiłek w ciekawych okolicznościach przyrody.
Dotarcie do Wilczej Góry jest bardzo proste. Startując z miejscowości Jerzmanice-Zdrój, po przejściu rzeki Kaczawa, kieruj się zielonym szlakiem, a do celu dotrzesz po zaledwie trzech kwadransach. Jeśli nie masz ochoty na dłuższą wędrówkę i wystarczy ci sam spacer wokół wulkanu, podjedź od strony Złotoryi ulicą Bolesława Krzywoustego. Wyjeżdżając z centrum, skręć w pierwsze prawo, a dojedziesz do parkingu mieszczącego się po drugiej strony rezerwatu. Stąd będzie już dosłownie rzut beretem. Przy okazji warto także odwiedzić samą Złotoryję.
Nie każdy wie, że to jedno z najstarszych miast w Polsce, które w przeszłości słynęło z wydobywanego tu złota. Znajdziesz tu Muzeum Złota oraz cenne zabytki architektury. Jeśli masz ochotę na przygodę, udaj się nad Kaczawę lub Skorę, a być może uda ci się wypłukać z wody nieco złota. Nie pomiń przy tym nieczynnej, ale udostępnionej do zwiedzania sztolni w kopalni "Aurelia". Miał_ś okazję zwiedzić Krainę Wygasłych Wulkanów? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.