Z tych właśnie powodów wprowadzone zostały zasady regulujące przerwy, urlopy i wynagrodzenia za okres urlopowy, pracę nocną i ilość godzin, które można przepracować każdego tygodnia. Przepisy te dotyczą wszystkich pracowników: zarówno agencyjnych, pracujących dorywczo, okresowo, jak i zatrudnionych na stałe.
Od dnia, w którym rozpoczynamy pracę, zaczyna się kumulować nasz urlop. Każdy pracownik ma prawo do minimum 4,8 tygodnia płatnego urlopu w roku. Od kwietnia 2009 r. długość urlopu ma wynosić 5,6 tygodni. Kontrakt może jednak upoważniać nas do większej liczby dni płatnego urlopu.
Jeśli mamy umowę na rok i pracujemy 5 dni w tygodniu, prawo gwarantuje nam minimum 24 dni wakacji. Jeśli nasz kontrakt opiewa tylko na 6 miesięcy, wtedy mamy prawo do minimum 12 dni płatnego urlopu. Jeśli pracownik przestanie pracować w ciągu roku, jego prawo do płatnego urlopu zostanie obliczone proporcjonalnie, odliczając wakacje, które wykorzystał.
Jeśli pracujesz 5 dni w tygodniu, twój urlop trwa od stycznia do grudnia. Jeśli odejdziesz z pracy w kwietniu, to przepracowałeś 3 miesiące roku urlopowego, czyli 1/4 roku. Przysługuje ci wtedy 6 dni urlopu, bo 24 : 4 = 6
Jeśli wykorzystałeś w tym czasie na przykład 3 dni, wtedy do wykorzystania masz ciągle 3 dni płatnego urlopu, bo 24 : 4 = 6 - 3 = 3
Jeśli pracownik danej firmy nie ma automatycznego prawa określającego, kiedy może wykorzystać swój urlop - wcześniej musi otrzymać zgodę od pracodawcy. Jednakże musi on wykorzystać ustawowe minimum 4,8 tygodnia w jednym roku urlopowym.
Godziny pracy, a co za tym idzie i wynagrodzenie, mogą się zmieniać. W takim przypadku zarobki pracownika z ostatnich 12 tygodni podzielone są przez godziny, które przepracował on w tym samym okresie (ostatnich 12 tygodniach). Wynik określa wtedy stawkę godzinową, której używa się do ustalenia wynagrodzenia urlopowego pracownika.
Jeśli dzień pracy jest dłuższy niż 6 godzin, wtedy pracownik ma prawo do 20-minutowej przerwy. Gdy ma on mniej niż 18 lat, wtedy otrzymuje prawo do 30 minut przerwy co 4,5 godziny pracy.
Każdy ma prawo odmówić pracy dłuższej niż 48 godzin tygodniowo. Ten limit jest określony na podstawie średniej z 17 tygodni. Można co prawda pracować więcej, ale w takim wypadku pracodawca powinien poprosić o potwierdzenie tego faktu na piśmie. Wtedy jest to rozumiane jako wycofywanie się z normowanego czasu pracy. Jednakże taka decyzja zawsze powinna być tylko i wyłącznie wyborem pracownika - pracodawca nie może wywierać w tym zakresie presji.
Każdy zatrudniony powinien być także świadomy, że gdy pracodawca przedstawia mu dokument albo kontrakt, w którym jest napisane, że jest on skłonny do pracowania więcej niż 48 godzin tygodniowo albo wycofuje się z normowanego czasu pracy, wcale nie trzeba się na to godzić. Warto pamiętać, że wydłużony czas pracy to osobisty wybór, do którego pracodawca nie może nikogo zmusić.
Jeśli ktoś regularnie pracuje w nocy, nie powinien on tego robić więcej niż 8 godzin w każdym 24-godzinnym okresie. Przepisy regulujące czas pracy pozwalają na kalkulowanie średniej na podstawie 17 tygodni - tak samo jak określanie tygodniowego wymiaru pracy. Jeśli jednak dana osoba pracuje tylko w nocy, pracodawca powinien zapewnić jej darmowe badania lekarskie.
Jeśli pracownik ma kłopoty z egzekwowaniem prawa do płatnego urlopu, najpierw powinien on porozmawiać z przełożonym albo pracodawcą. Gdy to nie pomoże w rozwiązaniu kwestii, należy zgłosić formalną skargę. Można składać podanie do sądu pracy (employment tribunal), jeśli formalne procedury nie rozwiążą problemu. Dodatkowo trzeba też złożyć podanie do sądu w ciągu 3 miesięcy od momentu, gdy należą się wakacje (zazwyczaj w ciągu 3 miesięcy od dnia odejścia z pracy lub końca roku urlopowego). Prawo do przerw w pracy, urlopu i godzin pracy jest egzekwowane przez brytyjski urząd BHP - Health and Safety Executive (HSE) www.hse.gov.uk.
Tekst z serwisu