Długa podróż nawet najlepszym i najwygodniejszym samolotem bywa nieco męcząca. Ponadto suche powietrze, ograniczone możliwości ruchu i zmiany ciśnienia wpływają na samopoczucie oraz zdrowie pasażerów. Nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że również i na zęby. Jak o nie zadbać podczas godzin spędzonych w przestworzach, by nie osłabić szkliwa?
Podczas podróżowania samolotem wiele osób stara się zadbać o swoje zdrowie oraz samopoczucie. Na dłuższych trasach nietrudno spotkać osoby z maseczkami na twarzy, a niektórzy zabierają ze sobą wygodne poduszki, ciepłe koce i inne przedmioty mające umilić im lot. Jeśli rejs ma trwać wiele godzin, nie można również zapomnieć o zębach. Tym bardziej że na pokładzie będziemy się zapewne posilać. Dlatego też nie zapomnij o tym, by do bagażu podręcznego spakować szczoteczkę oraz pastę do zębów.
Na pokładzie samolotu panuje niska wilgotność powietrza oraz obniżone ciśnienie, co sprawia, że w ustach szybko robi się sucho. - Gdy dochodzi do ograniczenia wydzielania śliny, osłabione zostają naturalne mechanizmy obronne jamy ustnej. W rezultacie szybciej odkłada się płytka nazębna, obniża się pH w jamie ustnej, a tym samym wzrasta ryzyko rozwoju próchnicy, zakażeń grzybiczych, stanów zapalnych dziąseł oraz halitozy, czyli nieświeżego oddechu - ostrzegała dr n. med. Natalia Stefanik w rozmowie z serwisem chillizet.pl.
By zminimalizować ryzyko, zaleciła stosowanie się do pięciu prostych zasad, które pomogą zadbać o piękny uśmiech nawet z ograniczonymi możliwościami podczas lotu samolotem. Na co warto zwrócić uwagę? Krok pierwszy to wspomniane wcześniej zabranie do podręcznego szczoteczki i pasty. Oprócz tego nie zapomnij nici dentystycznej. Poza tym pilnuj, by pić dużo wody, co najmniej 250 ml na każdą godzinę lotu małymi łykami. W międzyczasie żuj gumę bez cukru, która będzie stymulować wydzielanie śliny i pomoże oczyścić jamę ustną. Gdy pójdziesz umyć zęby, użyj do tego wody butelkowej, a po każdym posiłku przynajmniej przepłucz usta. Te proste kroki pomogą ci w zachowaniu odpowiedniej higieny jamy ustnej.
Na długą podróż warto spakować jeszcze jeden niepozorny przedmiot. Mowa o niewielkiej piłeczce, na przykład tenisowej. To doskonałe narzędzie do masażu, które pomaga rozluźnić spięte mięśnie i pozbyć się bólu. Przyłóż ją do newralgicznego miejsca, lekko dociśnij i poruszaj w górę i w dół lub rób kółeczka. Ulga będzie natychmiastowa. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by od razu zaopatrzyć się w przeznaczoną do tego piłeczkę, którą kupisz w każdym sklepie sportowym lub ze sprzętem do fizjoterapii. Nie jest to jednak konieczne, gdyż ta do tenisa także zdaje egzamin. Zabierz ją także na dłuższy trekking, a później sobie podziękujesz. Z jakiego bagażu korzystasz najczęściej? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.