Kosztowała ponad pół miliona i szybko stała się hitem sieci. Warszawska toaleta przy "Via Trocina"

Warszawska toaleta w Parku Skaryszewskim kosztowała ponad pół miliona złotych i budowano ją przez kilka lat. Gdy w końcu stanęła, szybko zyskała rozgłos oraz nową, nieoficjalną nazwę na Mapach Google. O co chodzi z najsłynniejszą toaletą w Polsce?
Toaleta w Skaryszaku
Fot. Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl, fot. Screen @emiliakaminska/ X

Warszawa nie raz była świadkiem nietypowych nazw nadawanych budynkom czy miejscom publicznym. Oficjalnie takie decyzje podejmuje Rada Miasta, zazwyczaj po konsultacjach społecznych, a w przypadku budynków państwowych także odpowiednie instytucje. Jednak w internecie proces ten działa znacznie szybciej i często wymyka się spod kontroli. Tak było z nową toaletą w Parku Skaryszewskim, która w Mapach Google zyskała dość osobliwą nazwę.

Zobacz wideo Czy po podwyżkach cen biletów taniej podróżuje się pociągiem, czy samochodem?

Ile kosztowała toaleta w Parku Skaryszewskim? Setki tysięcy "poszły w błoto"

Gdy w 2021 roku rozpoczęto budowę nowoczesnej toalety w Parku Skaryszewskim, mieszkańcy mieli nadzieję na komfortowy obiekt, który ułatwi życie spacerowiczom i biegaczom. Projekt powstał w ramach Budżetu Obywatelskiego, co oznaczało, że decyzję o jego realizacji podjęli sami warszawiacy. Jednak finalny efekt wzbudził więcej emocji, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Toaleta kosztowała prawie 650 tys. zł i powstawała aż trzy lata. Opóźnienia tłumaczono koniecznością konsultacji z konserwatorem zabytków oraz długim czasem oczekiwania na przyłącza elektryczne. 

Kiedy obiekt wreszcie oddano do użytku, szybko wyszło na jaw, że choć sama toaleta działa bez zarzutu, dotarcie do niej w deszczowe dni stanowi nie lada wyzwanie. Internauci szybko ochrzcili błotnistą trasę mianem "Via Trocina", nawiązując do doraźnego rozwiązania, jakie zastosowało miasto - wysypania ścieżki trocinami zamiast jej utwardzenia. To tylko spotęgowało falę ironicznych komentarzy, a inwestycja za setki tysięcy złotych stała się symbolem miejskich absurdów. W sieci oczywiście nie zabrakło ironicznych podsumowań, że "650 tys. zł poszło w błoto". Wkrótce obiekt zyskał jeszcze większy rozgłos. A wszystko za sprawą wyjątkowej nazwy, którą ktoś nadał mu w Mapach Google.

Jak warszawska inwestycja stała się hitem internetu? Maczał w tym palce sieciowy żartowniś

W cyfrowym świecie raz rzucona historia potrafi żyć własnym życiem, a internauci chętnie dopisują do niej kolejne rozdziały. Tak też stało się z toaletą w Parku Skaryszewskim, która w Google Maps nagle zyskała nową, nieoficjalną nazwę: Toaleta Miejska im. Rafała Trzaskowskiego. W krótkim czasie obiekt zasypano setkami sarkastycznych recenzji. Niektóre komentarze przypominały rekomendacje hotelowe - "obsługa na poziomie, ale dojście wymaga kaloszy", inne były celnie wymierzonymi przytykami - "sanktuarium inwestycji miejskich", a jeszcze inne dotykały samego prezydenta miasta - "Pomnik Trzaskowskiego, nie zapomnimy go nigdy". Żart nie przetrwał jednak długo, a administratorzy Google usunęli to miejsce.

Jak to było w ogóle możliwe? Google Maps pozwala użytkownikom dodawać i edytować nazwy miejsc, jednak każda zmiana podlega moderacji. System weryfikuje, czy nowa propozycja jest zgodna z regulaminem, a administratorzy mogą usunąć wpis, jeśli uznają go za nieodpowiedni. W praktyce oznacza to, że żartobliwe zmiany czasem wiszą w sieci przez kilka godzin lub dni, zanim zostaną skasowane. W przypadku toalety w Skaryszaku wpis zniknął, ale rozgłos pozostał. To kolejny dowód na to, że internet ma swoją pamięć i "poczucie humoru", które potrafi obrócić każdą miejską inwestycję w viralową anegdotę. Warto podchodzić do takich spraw z dystansem, szczególnie w czasie kampanii wyborczej. Co sądzisz o słynnej toalecie w Parku Skaryszewskim? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania. 

Więcej o: