Najsmaczniejsza linia lotnicza na świecie. Smak i jakość to niejedyna zaleta. "Byłam zaskoczona"

Jedzenie w samolocie to temat, który potrafi przyprawić wielu pasażerów o gęsią skórkę. Niektóre linie lotnicze, takie jak Korean Air, potrafią jednak odczarować nieprzyjemne doświadczenia. Czego możemy spodziewać się na pokładzie?
Korean Air zostało wyróżnione ze względu na smaczną kuchnię.
Fot. Instagram, @karawillow / kolaż Gazeta.pl

Korea Południowa jest kojarzona nie tylko z pięknymi widokami, ale i smacznym jedzeniem. Wygląda na to, że wysokie standardy utrzymywane są również w powietrzu. W ubiegłym roku linia Korean Air zwyciężyła w kategorii "Najlepsza kuchnia linii lotniczych" w plebiscycie Global Traveller 2023 Tested Reader Survey i zajęła drugie miejsce w konkursie przeprowadzonym przez USA Today. Czy faktycznie jest się nad czym zachwycać? 

Zobacz wideo Ile kosztują słodycze na lotnisku? Niemało. Oto przykład z Wrocławia

Komfortowa podróż z Wielkiej Brytanii do Korei Południowej

Kara Godfrey, zastępczyni redaktora ds. podróży w "The Sun", postanowiła przetestować ofertę Korean Air podczas ostatniej podróży z Londynu do Seulu. Zdecydowała się na lot w klasie Prestige, która gwarantowała jej niezwykle komfortowe warunki, dużo przestrzeni i prywatności.

Byłam zdumiona ilością miejsca na nogi - mając 175 cm wzrostu, miałam trudności z położeniem stóp na podnóżku

- powiedziała. 

Godfrey została przywitana kieliszkiem szampana i otrzymała dostęp do ogromnego wyboru filmów, w tym nowości, takich jak "Oppenheimer" i "Barbie". Jednak już od początku podróży miała w głowie tylko jedno i z niecierpliwością wypatrywała pierwszego posiłku. Na szczęście nie musiała długo czekać. 

 

Najlepsza pokładowa kuchnia na świecie?

Na pierwszy ogień poszedł bibimbap, czyli tradycyjne danie koreańskie przygotowywane na bazie jajka, ryżu i warzyw. Pasażerka nie kryła zachwytu i pokusiła się o stwierdzenie, że "jedzenie było lepsze niż w restauracji". Wszystko było przygotowane z dbałością o najmniejszy szczegół, wołowina była pełna smaku, a warzywa chrupiące. 

Stewardesa wydawała się oszołomiona, gdy przechodziła obok i zobaczyła, jak szybko to zjadłam

- zażartowała. 

Korean Air zaoferowało podróżnym talerz serów i owoców oraz możliwość zamówienia ramenu. Godfrey przyznała, że była tak najedzona, że szybko zapadła w sen i wykorzystała wygodny, rozkładany fotel na odpoczynek. Następnie zjadła śniadanie w postaci pikantnej owsianki ryżowej z wołowiną i wodorostami.

"Byłam zaskoczona, gdy ani w dniu przyjazdu, ani po powrocie do domu nie dopadło mnie zmęczenie spowodowane zmianą strefy czasowej. Mogę się tylko domyślać, że było to spowodowane jedzeniem" - zakończyła autorka artykułu. 

Więcej o: