Planujesz wakacje nad polskim morzem? Lepiej przygotuj się na spore wydatki. Atrakcje i przyjemności tańsze już nie będą

Polskie wybrzeże od lat uważane jest za jedno z najdroższych miejsc w kraju. Niestety, w ostatnich latach ceny nadmorskich atrakcji i przyjemności poszybowały znacząco w górę. Wiele osób zastanawia się, czy w ogóle wybierać się tego lata w tym kierunku. Oferta gastronomiczna skutecznie odstrasza wahających się turystów.
budka z goframi
fot. Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza / Bru-nO / pixabay.com

Nad Polskę nadciągnęła fala upałów i pięknej, wakacyjnej pogody. Za kilka dni kończy się również rok szkolny, a turyści wraz z rodzinami udadzą się na utęsknione wakacje. Niestety pobyt nad morzem może skutecznie uszczuplić domowy budżet. Ile zapłacimy za słodkie przekąski i posiłki nad Bałtykiem w 2023 roku? Lepiej wiedzieć to zawczasu.

Zobacz wideo Znamy prognozę na sezon urlopowy 2023!

Słodkie przekąski stają się luksusem

Gofry, czy lody nad morzem zawsze były nieco droższe od tych w miejscach, które nie były turystycznymi perełkami. W tym roku jednak ceny powalają na kolana. Za jednego gofra z dodatkiem bitej śmietany zapłacimy od 16 do 20 złotych. Wszystkie dodatki w postaci owoców, frużeliny, czy posypki będą podnosić i tak już wysoką cenę przysmaku. W najgorszym wypadku zapłacimy za deser ponad 30 złotych. Takim sposobem koszt słodkiej przekąski dla czteroosobowej rodziny może przekroczyć 100 złotych.

Z kolei za lody włoskie lub świderki zapłacimy od 10 do 13 złotych za najmniejszą porcję. Te zaś zwykle dostępne są w trzech rozmiarach, z czego każdy kolejny będzie co najmniej dwa złote droższy. To ponownie rodzi niewiarygodnie wysokie koszty. Najlepiej wypadają lody gałkowe. Za jedną kulkę zapłacimy około 5 złotych, chociaż turyści skarżą się, że również ta cena ciągle wzrasta i to nie tylko w nadmorskich kurortach.

Ile zapłacimy za obiad dla całej rodziny?

Skoro wakacje nad morzem, to nie może obyć się bez smażonej ryby z porcją frytek i bukietem surówek. Niestety za taki zestaw obiadowy zapłacimy około 38 złotych. Zaledwie rok temu ceny były o 10-15 złotych tańsze w większości nadmorskich kurortów. Co więc z cenami ryb na wagę? Te również nie ucieszą podróżnych. Za porcję tych ryb zapłacimy niemałe pieniądze:

  • 100 g halibuta - 10-13 złotych,
  • 100 g pstrąga - 9 złotych,
  • 100 g dorsza - 10-13 złotych,
  • 100 g łososia - 14-20 złotych,
  • 100 g mintaja - 10 złotych,
  • 100 g turbota - 15 złotych.

Z reguły jedna ryby waży około 300-400 gramów, dlatego też warto przygotować się na wydatek rzędu co najmniej 40 złotych. Przy czteroosobowej rodzinie najtańszy obiad zjemy za około 150 złotych, nie wliczając w to napojów czy deseru. Z kolei za fast foody takie jak zapiekanki, burgery, czy kebaby zapłacimy od 20 do 40 złotych za porcję. Z tego powodu wielu turystów decyduje się na samodzielne przygotowywanie posiłków, a niektórzy przyjeżdżają na urlop z produktami z domu.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: