Zdesperowany pasażer chciał zdążyć na samolot za wszelką cenę. Upadł z wysokości kilku metrów [WIDEO]

Pasażerowie są w stanie zrobić naprawdę wiele, by zdążyć na samolot, o czym przekonali się pracownicy portu lotniczego oraz osoby czekające na start Ryanaira na lotnisku w Maladze. Byli świadkami, jak zdesperowany mężczyzna rzuca się na asfalt z kilkumetrowej platformy. Nie wziął jednak pod uwagę konsekwencji tego czynu.
Pasażer chciał zdążyć na samolot za wszelką cenę.
Fot. twitter.com/wolfpack9sqn

W ostatnich dniach media społecznościowe obiegło nagranie zarejestrowane przez pasażerów Ryanaira na międzynarodowym lotnisku w hiszpańskiej Maladze. Pewien spóźniony mężczyzna w pośpiechu przeszedł przez bramkę i doszedł do końca korytarza, gdzie doznał szoku. Okazało się, że mostek odrzutowy łączący maszynę z terminalem już został złożony. Zdeterminowany podróżny nie poddał się i postanowił podjąć radykalne kroki. 

Zobacz wideo Dlaczego loty trwają dziś dłużej niż 10 lat temu?

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Próbował zdążyć na samolot za wszelką cenę

Na nagraniu możemy usłyszeć, jak mężczyzna stojący na szczycie platformy, żąda od pracowników przyniesienia drabiny. Kiedy jego prośba została zignorowana, ten postanowił samodzielnie dostać się na ziemię. Desperackie próby skończyły się straceniem równowagi i upadkiem z wysokości kilku metrów. 

Na pomoc pasażerowi rzucili się pracownicy lotniska, jednak ten już po kilku chwilach wstał o własnych siłach i skierował się w stronę samolotu. Jak poinformował serwis simpleflying.com, rzecznik hiszpańskiego operatora lotniska Aena wyjaśnił, że sprawą zajęła się Guardia Civil (hiszpańska Straż Obywatelska). Hiszpański urząd lotnictwa cywilnego AESA podejmie decyzję o nałożeniu grzywny za naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa lotniczego. Z powodu incydentu samolot wyleciał do marokańskiego Fezu z około godzinnym opóźnieniem. 

Pasażerowie łamią przepisy

Jak przypomina "Daily Mail", do złamania przepisów bezpieczeństwa doszło także w 2018 roku z Polakiem w roli głównej. Po wylądowaniu Ryanaira na lotnisku w Maladze skorzystał on z wyjścia awaryjnego i wdrapał się na skrzydło samolotu, a zachowanie tłumaczył atakiem klaustrofobii. Wówczas poinformowano go, że może mu grozić kara grzywny w wysokości nawet 40 tys. funtów (blisko 209 tys. zł). Jednak ze względu na jego trudny stan materialny nie wiadomo, czy zapłacił jakąkolwiek karę. 

Więcej o: