Atak rekina w Wielkiej Brytanii. Poszkodowana apeluje o szacunek dla żarłaczy błękitnych

U wybrzeży Kornwalii w Wielkiej Brytanii doszło do pierwszego od 175 lat ataku rekina. Jak informują brytyjskie media od 1847 roku, czyli od momentu monitorowania aktywności rekinów w tym kraju, nie doszło tam do niesprowokowanego ataku na człowieka. Poszkodowana kobieta mimo tragedii wydała oświadczenie, w którym prosi o szacunek dla tych drapieżnych zwierząt.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Ataki rekinów w Wielkiej Brytanii są niezwykle rzadkie, jednak tym razem doszło do niebezpiecznej sytuacji w Kornwalii. Ucierpiała kobieta, która została ugryziona w nogę. To pierwszy tego typu przypadek od ponad 175 lat. 

Rekin (zdjęcie ilustracyjne)Egipt. Dwie kobiety nie żyją po ataku rekina na Morzu Czerwonym

Wielka Brytania: atak rekina u wybrzeży Kornwalii

Do wypadku doszło podczas grupowego nurkowania w czwartek 28 lipca w pobliżu miejscowości Penzance w Kornwalii. Zorganizowana grupa w wodach Oceanu Atlantyckiego podziwiała żarłacze błękitne. Niestety w pewnym momencie doszło do niebezpiecznej sytuacji. Rekin w pewnym momencie odwrócił się i ugryzł w nogę kobietę. Straż przybrzeżna ekspresowo zareagowała i udzieliła pierwszej pomocy. Służby potwierdziły też, że wszystko wskazuje na atak ze strony przedstawiciela tego gatunku.

Kobieta pomimo tragedii, która ją spotkała, apeluje o szacunek dla dzikich zwierząt i pragnie, aby w opinii społecznej zdarzenie to nie skutkowało prześladowaniem i szkalowaniem tego gatunku. Z kolei według danych organizacji Shark Trust wynika, że zaledwie kilka gatunków rekinów stanowi zagrożenie dla ludzi i żaden z nich nie pojawił się nigdy u wybrzeży Wielkiej Brytanii.

Pomimo tego to było niesamowite widzieć tak majestatyczne stworzenia na wolności i nie chcę, aby to wydarzenie nadszarpnęło reputację już prześladowanego gatunku

- przekazała poszkodowana kobieta. 

Czy rekiny w europejskich wodach stanowią zagrożenie? 

W ostatnim czasie rekiny coraz częściej pojawiają się u wybrzeży popularnych turystycznie regionów. Żarłacza Błękitnego widziano w popularnej tureckiej miejscowości Marmaris oraz na hiszpańskim wybrzeżu, w prowincji Barcelona, gdzie zamknięto z tego powodu pięć plaż. 

Do niebezpiecznych sytuacji doszło także w lipcu tego roku. W pobliżu egipskiego kurortu w Hurghadzie odnotowano dwa ataki rekina. U wybrzeży zatoki Sahl Hasheesh rekin najpierw rzucił się na 68-letnią Austriaczkę, która straciła rękę oraz nogę, a następnie zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Czterdziestokilkuletnia Rumunka to druga w ostatnim czasie śmiertelna ofiara rekina u wybrzeży popularnego egipskiego kurortu. 

Portal Cornwall Live przywołuje informację ze strony internetowej British Sea Fishing, według której na świecie znane są jedynie cztery przypadki śmiertelnego ataku rekina błękitnego oraz 25 przypadków ataków na ludzi, które nie zakończyły się śmiercią. W sierpniu 2012 roku dwie plaże w Wielkiej Brytanii - w Walii oraz w angielskim hrabstwie Dorset - zostały na krótki czas zamknięte z powodu obecności rekinów błękitnych, jednak nie odnotowano żadnych ataków. 

Więcej o: