Za wakacje all inclusive w Polsce możemy zapłacić nawet 6 tys. zł. A ceny nie obejmują transportu

Coraz więcej biur podróży oferuje swoim klientom wakacje all inclusive. Tego typu urlop możemy spędzić nie tylko za granicami kraju, ale także nad Morzem Bałtyckim, czy w okolicach gór. Wydawałoby się, że ceny za takie wakacje w Polsce będą niższe niż za granicą. Jak podaje portal fly4free24.pl, w niektórych miejscach możemy zapłacić nawet sześć tysięcy złotych za tygodniowy pobyt.

Więcej nowinek związanych z podróżowaniem znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Wakacje all inclusive cieszą się ogromną popularnością wśród polskich turystów. Najczęściej wybieranymi kierunkami są Grecja, Egipt i Turcja. Co ciekawe, w ostatnich latach coraz więcej firm proponuje swoim klientom urlop all inclusive w Polsce. Biura podróży liczą na to, że tego typu wypoczynek spodoba się zarówno Polakom, jak i turystom zza granicy. 

Zobacz wideo Jarmark w Gdańsku trzecim najpiękniejszym w Europie. Tak wygląda

Karczemna awantura na lotnisku w Krakowie. Ryanair odwołał lot do ChorwacjiKarczemna awantura na lotnisku w Krakowie. Ryanair odwołał lot do Chorwacji

Sześć tysięcy złotych za all inclusive z... własnym transportem

Ceny niektórych ofert nie napawają optymizmem. Fly4free24.pl podaje, że w lipcu za tygodniowy pobyt w Sanatorium Uzdrowiskowym Bałtyk możemy zapłacić od 4239 zł do 6039 zł od osoby. Co ciekawe, w cenę biletów nie został wliczony dojazd. Oznacza to, że do kurortu musimy udać własnym środkiem transportu. I dodatkowo za to zapłacić.

Tyle samo kosztują dwutygodniowe wakacje all inclusive w czterogwiazdkowym hotelu w Turcji, Egipcie lub Albanii. Co ważne, w cenę pakietu włączono przelot samolotem. 

Ile kosztuje all inclusive w Polsce? Niektóre oferty nie obejmują napojów alkoholowych

Biura podróży w swojej ofercie mają też inne, nieco mniej kosztowne propozycje. Za tygodniowy pobyt w Ustroniu Morskim z własnym dojazdem zapłacimy 1049 złotych od osoby. W cenę pakietu wliczone jest wyżywienie, ale alkohol musimy kupić sobie sami. Jest jednak haczyk. Oferta obowiązuje dopiero od października 2022 roku. Jeśli chcemy przyjechać wcześniej, za siedmiodniowy urlop jednej osoby zapłacimy 2485 złotych. W cenę wliczono nielimitowany dostęp do alkoholu.

W wakacje możemy udać się także na tydzień do Kołobrzegu. W tym przypadku musimy wyłożyć co najmniej 1369 złotych, ale trzeba liczyć się z tym, że napoje alkoholowe i bezalkoholowe będą podawane tylko do posiłków. 

Wakacyjne oferty obejmują także regiony południowej Polski. We wsi Łubowa, położonej w województwie świętokrzyskim, tygodniowy urlop all inclusive kosztuje 2885 zł od osoby. Będziemy mieć nielimitowany dostęp do napojów, ale tylko bezalkoholowych. 

Droższej jest w Sudetach. Tam ceny zaczynają się od 3329 zł. Chociaż wliczono w nie alkohol i inne napoje, to nie obejmują one dojazdu. 

Turcja (zdjęcie ilustracyjne)W Turcji wzrosła liczba aresztowań turystów. Z powodu mało znanej zasady

Biura podróży liczą, że ten pomysł szybko się przyjmie

Co ciekawe, oferty te cieszą się popularnością wśród Polaków. Pandemia sprawiła, że wiele osób spędzało urlop w kraju. Turyści korzystali z ofert biur podróży i wybierali się na wakacje all inclusive w góry oraz nad Morze Bałtyckie. Przedstawiciele firm mają nadzieję, że ta tendencja będzie się utrzymywać. Co prawda, większość Polaków decydowała się na samodzielne zorganizowanie urlopów, ale dane z biur podróży pokazują, że coraz więcej osób wybiera oferty all inclusive. 

Podróże.gazeta.pl jest dla Was i dla Was piszemy o podróżach. Nie oznacza to jednak, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tych miejscach: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: