Majówka upłynęła pod znakiem drożyzny. Co za ceny, paragony krążą po sieci

Tegoroczna majówka była dla Polaków bardziej kosztowna niż w minionych latach - wynika to przede wszystkim z galopującej inflacji, wpływającej na wzrost cen towarów i usług. Turyści odczuli to na własnej kieszeni przede wszystkim w restauracjach, a zdjęcia paragonów szybko obiegły media społecznościowe.
Paragon (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Pixabay/ PhotoMIX-Company

Więcej wiadomości z Polski znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Majówka zachwyciła Polaków piękną pogodą. Nikogo nie trzeba było więc dodatkowo zachęcać do wyjścia z domu i skorzystania z wiosennej aury. Niestety, jeżeli podczas wypoczynku ktoś zrobił się głodny, musiał się nieźle wykosztować. Paragonami swoich obserwatorów podzieliła się Katarzyna Bosacka.

Katarzyna Bosacka pokazała "paragony grozy" z majówki. Co się na nich znalazło?

Na zdjęciach opublikowanych na Facebooku Katarzyny Bosackiej możemy zobaczyć cztery paragony z różnych miejsc w Polsce - Pobierowa, Sopotu, Krakowa i Międzyzdrojów. Co znalazło się na dokumencie sprzedaży?

  • Trzy gofry - 51 zł (najdroższy z nutellą i truskawkami kosztował 21 zł),
  • dwa kawałki ryby, sałatkę, grzanki (bez dodatków typu frytki) - 135,40 zł,
  • dwa 80 gramowe kawałki sernika, 2 kawy, herbatę i malutkie ciasteczka - 82,93 zł,
  • obiad dla 3 osób - 212,25 zł.
Zobacz wideo Wyjedź poza Zakopane. Przystań w Czorsztynie, panorama Czorsztyna i Niedzicy, Osada w Kluszkowcach
Z kolei Pani Anna napisała, że oscypki w Zakopanem podrożały o 1-2 zł, więc różnica nie jest kolosalna

- czytamy we wpisie Katarzyny Bosackiej na Facebooku. Dziennikarka zachęciła również swoich obserwatorów do dzielenia się własnymi doświadczeniami z restauracji - zarówno tymi złymi, jak i dobrymi. 

Przy obecnych kosztach prowadzenia gastronomii (nie mówiąc już o stratach po dwóch latach lockdownów i inflacji przez wszelkie programy '+'), to cud, że te ceny wyglądają tak, jak wyglądają - całkiem ok. Ani gofry, ani halibut nie są też jakimiś artykułami pierwszej potrzeby 

- czytamy w jednym z komentarzy pod wpisem.

Podroze.gazeta.pl jest dla Was i dla Was piszemy o podróżach, turystyce i wypoczynku. Nie oznacza to jednak, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tych miejscach: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Więcej o: