Lockdown w pięciogwiazdkowym hotelu. Eksperyment na greckiej wyspie

Osiem dni w pięciogwiazdkowym hotelu na wyspie Rodos spędzi 189 holenderskich turystów w ramach eksperymentu, a nie zwykłego urlopu. Brytyjski magazyn "The Guardian" nazywa wycieczkę "obozem rekrutów" i towarzyszy grupie, która rozpoczęła właśnie eksperymentalne wakacje.

Gdy ogłoszono, że poszukiwani są ochotnicy do wzięcia udziału w eksperymencie, który odbywać się będzie na wyspie Rodos, zgłosiło się 25 tys. chętnych w wieku od 18 do 70 lat. Każda z osób za pobyt w hotelu będzie musiała zapłacić 400 euro (ok. 1800 zł) i respektować zasady. Jedną z nich jest kwestia testowania. Obowiązkowy test trzeba wykonać przed podróżą, w jej trakcie i po jej zakończeniu. Po powrocie uczestników obowiązywać będzie co najmniej pięciodniowa kwarantanna.

Pewnie zastanawiacie się, o jaki eksperyment chodzi. Ochotnicy będą mogli korzystać z oferty all inclusive, będą mieli dostęp do basenów, restauracji i innych udogodnień w hotelu Mitsis Grand Beach, ale nie będą mogli wychodzić na zewnątrz. Zamiast opalać się na plażach wyspy róż czy spacerować po malowniczej okolicy, widoki pozostanie im podziwiać z okna tarasu. Z przebywającymi w hotelu gośćmi też nie będą mogli się spoufalać, bo obowiązkowe jest zachowanie półtorametrowego dystansu społecznego.

Nie mam w domu basenu

- Jestem bardzo podekscytowana. Szkoda, że nie będzie można opuszczać hotelu. Dla mnie najważniejsze będzie to, że jest słońce - powiedziała "Guardianowi" Amy Smulders, 25-letnia graficzka, która wybrała się w podróż wraz z siostrą.

- Nie mam w domu basenu czy pubu, w którym można by pić piwo, więc pobyt na wyspie będzie dużo lepszy niż siedzenie w czterech ścianach - powiedział z entuzjazmem inny młody mężczyzna.

- W najgorszym razie spędzę tydzień w basenie na różowym flamingu z koktajlem w dłoni - przyznała jedna z uczestniczek eksperymentu.

Naukowcy ostrzegają, że paszporty covidowe mogą też przysporzyć szkódNaukowcy ostrzegają: Paszporty covidowe mogą też zaszkodzić

Szukają pomysłu na uratowanie turystyki

Można się zastanawiać, skąd taki pomysł na eksperyment i jak urlopowicze odnajdą się w warunkach, gdy nie można będzie opuszczać bram hotelu. Czy nie będzie ich kusić sceneria za oknem i chęć poznawania wyspy?

- To bardzo ważne, aby ludzie zaczęli do nas przyjeżdżać - powiedział Konstantinos Taraslias, zastępca burmistrza ds. turystyki na Rodos, który przyznał w "Guardianie", że rok temu do Grecji z powodu koronawirusa przybyła tylko jedna czwarta turystów.

Holenderski touroperator Sunweb powiedział, że ma nadzieję, że eksperyment pokaże, że ludzie nadal mogą cieszyć się wakacjami, nawet przy ścisłych reżimach bezpieczeństwa, i sprawi, że turystyka znowu zostanie uruchomiona. 

- Dla branży turystycznej jest to niezwykle ważne. Nie sądzę, by wiele firm przetrwało kolejne lato bez podróżnych - stwierdził dyrektor generalny Sunweb, Mattijs ten Brink. Dodał, że zamykanie ludzi w kurortach prawdopodobnie nie będzie dobrym rozwiązaniem na dłuższą metę. - Musimy od czegoś zacząć. Następny test prawdopodobnie będzie obejmował możliwość opuszczania ośrodka przez urlopowiczów w kontrolowany sposób - oznajmił.

Źródło: "The Guardian" 

Więcej o: