Lądowanie na najkrótszym pasie startowym świata. Samolot hamuje, a kawałek dalej strome urwisko [WIDEO]

Lotnisko na karaibskiej wyspie Saba słynie z tego, że ma najkrótszy na świecie pas startowy przeznaczony dla lotów komercyjnych. Start i lądowanie na nim to ekstremalne przeżycie.

Pasażerowie, dla których start i lądowanie to najgorsze momenty lotu, zdecydowanie nie powinni wybierać się na karaibską wyspę Saba liczącą zaledwie 13 kilometrów kwadratowych. Znajduje się tam lotnisko Juancho E. Yrausquin, które słynie z najkrótszego na świecie pasa startowego przeznaczonego dla lotów komercyjnych.

Port lotniczy został wybudowany na skalistym terenie (wyspa jest pochodzenia wulkanicznego), a droga startowa dla samolotów ma zaledwie 400 metrów długości. Piloci mają więc niewiele miejsca na wyhamowanie przed stromym, nadmorskim urwiskiem. 

Basen "tylko dla orłów". Całkowicie przeszklony i wystaje 150 metrów nad ruchliwą ulicą

W internecie można znaleźć wiele nagrań pokazujących start i lądowanie na wyspie. Najlepiej widać to na filmikach nagranych z perspektywy pilotów. Musimy przyznać, że gdy samolot coraz szybciej zbliża się do krawędzi pasa, wygląda to naprawdę ekstremalnie. Najlepiej oceńcie to sami.

 

Obecnie z lotniska korzysta głównie lokalny przewoźnik Winair, który lata na Sabę z Sint Maarten. Wyspy oddalone są od siebie o około 15 minut lotu.

Zobacz też: Pilot nagrał moment lądowania. Najpierw jest jak w bajce, ale potem ze strachu wgniata w fotel

Sprawdź swój horoskop na 2018 rok!