Najpierw pomysł porodów na SORach, teraz pokoje narodzin. Cieszę się, że już nie będę rodzic, bo robi się coraz lepiej..W sumie moja babcia rodziła w domu cztery razy, raz
Dom narodzin świętej zofii? Przecież w świętej Zofii jest maksymalne obłożenie. Nie porównuj tego domu narodzin do jakiegoś pokoju w szpitalu.
Wyboru nie miałam, ale jakbym miała to też bym wybrała dom narodzin. Przy trzecim dziecku chciałam ale były przeciwwskazania. Natomiast dom narodzin to wyodrębniona część szpitala, w razie konieczności nagłej pomocy po jest ona udzielana. -- Sami Wiecie Kto
hanusinamama napisała: > Ale tu mowa o domach narodzin i zamykanych porodówkach > Taki dom nardozin jest tanszy w utrzymaniu...a w razie co czeka karetka. Fajnie > jak najbliższa porodówka bedzie 100 km dalej Dom narodzin (przynajmniej tak jak jest to zorganizowane np. przy szpitalu św. Zofii w
Ale te pokoje narodzin nadal będą w szpitalach -- Sami Wiecie Kto
> Domy narodzin znajduja sie przy szpitalach. Ale nie mówimy o miłych miejscach dla porodów fizjologicznych, tylko o czymś w rodzaju położniczego SOR-u. Ze zlinkowanego artykułu: "Pokoje narodzin mają działać w miejscach, gdzie do najbliższego oddziału położniczego jest więcej niż 25 km." --
Rodziłam jedno z moich dzieci w tzw. domu narodzin i bardzo mi się to podobało. -- Sami Wiecie Kto
Bardzo dużo kobiet sobie takie przybytki chwali, większość moich koleżanek z NL rodziła albo we własnym domu albo właśnie w domu narodzin.
Pokoje narodzin, czy domy narodzin już są, funkcjonują od wielu lat. Osobiście nie zdecydowałam się. Po pierwsze nie miałam potrzeby aż takiej indywidualizacji porodu i tworzenia swojskich, domiwych klimatów, a po drugie i najważniejsze - bałam się, że jeśli coś pójdzie nie tak to nie zdążę do
Ale tu mowa o domach narodzin i zamykanych porodówkach Taki dom nardozin jest tanszy w utrzymaniu...a w razie co czeka karetka. jak najbliższa porodówka bedzie 100 km dalej