Nawet 40 tys. samochodów na polskich tablicach we włoskim mieście. Nie podróżują nimi Polacy

Spacerując po Neapolu, można się zdziwić. Wszystko ze względu na zatrzęsienie pojazdów na polskich blachach. Co się stało, że nasi rodacy nagle tak chętnie i licznie odwiedzają to miasto? Okazuje się, że... nic, bo to nie oni. To Włosi znaleźli sposób na obejście prawa.
Zaskakujące zjawisko w Neapolu
Włochy. Fot. barari / unsplash

Położony u podnóża Wezuwiusza Neapol jest popularnym miejscem wycieczek. Oferuje niezwykły klimat, piękne widoki, liczne atrakcje oraz oczywiście przepyszne jedzenie. Nic dziwnego, że chętnych na odwiedziny nie brakuje. Jednak czujne oko od razu dostrzeże tu coś dziwnego. Wystarczy przejść się na spacer i poobserwować samochody, a od razu pojawi się przeświadczenie, że miasto szczególnie upodobali sobie Polacy. Choć oczywiście po części jest to prawdą, nie należy sugerować się liczbą samochodów na polskich rejestracjach. To nie nasi rodacy nimi jeżdżą. To Włosi rejestrują swoje pojazdy w Polsce. Dlaczego? 

Zobacz wideo Miasto kochanków, jezioro marzeń i... ekstremalna niespodzianka. Skuś się na włoskie wakacje [TRIP WE DWOJE]

Włosi rejestrują i ubezpieczają samochody w Polsce. Tak omijają wysokie opłaty

Włoscy kierowcy rejestrują pojazdy w Polsce z kilku powodów. Przede wszystkim dzięki temu unikają płacenia wyjątkowo wysokich składek ubezpieczeniowych. Jak w rozmowie z serwisem money.pl zdradził rzecznik Polskiej Izby Ubezpieczeń Artur Dziekański, w 2024 roku średnio płaciliśmy 538 zł. Tymczasem we Włoszech ceny wynosiły ponad 600 euro. - Jednak składki dotyczące pojazdów użytkowanych w Neapolu to już ponad 1100 euro - powiedział ekspert. Różnica jest więc olbrzymia. To jednak nie wszystko.

Kolejnym powodem jest unikanie podatku nakładanego od posiadania pojazdu, czyli tzw. bollo auto. Oprócz tego z zagraniczną rejestracją łatwiej o ukrywanie składników majątku ruchomego czy brak konieczności opłacenia mandatów. - Taki pojazd jest formalnie własnością zagranicznego podmiotu - wyjaśnił specjalista. 

 

Nawet 40 tys. samochodów na tablicach z Polski. Zapowiedziano zmiany w prawie

Zjawisko korzystania z zagranicznych rejestracji jest szczególnie widoczne właśnie w Neapolu. Jak donosi serwis wantedinrome.com, szacuje się, że tylko w tym mieście porusza się nawet od 35 do 40 tys. pojazdów z polskimi tablicami. Kierowcy wykorzystują lukę prawną, która pozwala pojazdom zarejestrowanym za granicą na poruszanie się po Włoszech przez 90 dni. Przez ten czas posiadanie miejscowych tablic i ubezpieczenia nie jest konieczne. Ponieważ proceder jest coraz bardziej powszechny, już w 2024 roku zainteresowała się nim Guardia di Finanza. W wyniku kontroli skonfiskowano wiele polskich dokumentów oraz tablic rejestracyjnych. Rząd zapowiedział także zmiany w prawie, które mają uzupełnić lukę. 

Warto jeszcze zaznaczyć, że problem odczują także Polacy. Jak przestrzega Polska Izba Ubezpieczeń, wydawane w ten sposób rejestracje "zniekształcają krajowe kalkulacje ryzyka", co oznacza, że składki w naszym kraju idą w górę. Proceder uderza więc w uczciwych kierowców, którzy będą musieli płacić więcej. Był_ś w Neapolu? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

Więcej o: