Krem do pupy świetny do twarzy?

Krem sprzedawany przez sieć brytyjskich supermarketów Waitrose jako specyfik do pielęgnacji dziecięcych pup, robi furorę jako krem do twarzy.

Pracownicy Waitrose nie mogli się nadziwić, kiedy krem do pupy dla niemowląt zaczął sprzedawać się jak świeże bułeczki. Przyczyna nieoczekiwanego boomu szybko wyszła na jaw - brytyjskie matki, zamiast pielęgnować kosmetykiem delikatne pupy swoich pociech, traktują nim swoje własne twarze. Baby Bottom Butter marki własnej Waitrose kosztuje zaledwie 2,49 funtów za 125 ml, co stanowi nieznaczny procent ceny dobrego kremu do twarzy. A entuzjastki nowego odkrycia twierdzą, że kosmetyk świetnie spełnia ich oczekiwania.

"Znów wyglądam jak osiemnastka"

Szaleństwo zaczęło się, kiedy na jednym z internetowych forów dyskusyjnych dla rodziców pojawiły się niezwykle pochlebne opinie na temat kremu. Jedna z użytkowniczek strony mumsnet.com pisze: - Nie pamiętam już nawet, co skłoniło mnie do posmarowania twarzy kremem do pupy mojego dziecka. Ale zrobiłam to i - o mój boże - efekt jest fantastyczny! Minęły już dwa tygodnie, odkąd używam Baby Bottom Butter. Moja skóra nie była tak gładka od dzieciństwa, a podkład nigdy nie wyglądał na niej tak świeżo. Ten krem jest o niebo lepszy od wszystkich koszmarnie drogich kosmetyków, które wypróbowałam, nawet od Creme de la Mer (kosmetyczna doskonałość roku magazynu Harper's Bazaar, cena: 300 funtów za 100 ml).

Niektóre z forumowiczek narzekają, że po kremie dostały krost, a ich cera zaczęła się przetłuszczać, ale większość rozpływa się w zachwytach: - Nakładam teraz Baby Bottom Butter dwa razy dziennie i znów wyglądam jak osiemnastka.

Tylko natura

Gdzie kryje się sekret kremu za dwa funty? W Baby Bottom Butter nie ma sztucznych dodatków i konserwantów. Jest za to oliwa z oliwek, wyciąg z rumianku i lawendy. Przedstawiciel Waitrose powiedział dziennikowi "Daily Mail", że odkąd supermarket podjął decyzję o usunięciu ze składu kosmetyków dla niemowląt sztucznych barwników i konserwantów, sprzedaż całej serii skoczyła o 38 procent. Sprzedaż samego Baby Botton Butter wzrosła dwukrotnie i od stycznia osiągnęła ponad 30 tysięcy słoiczków. Ponieważ producent nie spodziewał się takiego sukcesu, półki szybko zaczęły świecić pustkami. Nic dziwnego, że krem od razu pojawił się w serwisie eBay. Można go kupić na aukcji za ok. 15 funtów. Chętnych nie brakuje, mimo iż Waitrose zapewnił klientki, że nowa dostawa znajdzie się w sklepach w ciągu kilku dni.

Cud czy nawilżanie?

Dr Patrick Bowler - specjalista od chirurgii kosmetycznej w telewizyjnym wystąpieniu dla programu Ten Years Younger raczej sceptycznie odniósł się do cudownych właściwości kremu. Jego zdaniem to niezły krem nawilżający, ale nic poza tym. - Nie ma się co oszukiwać, twarz dojrzałej kobiety nigdy nie będzie tak gładka, jak pupa niemowlęcia - powiedział dr Bowler i dodał: - Kobiety, które właśnie urodziły dziecko prawdopodobnie są wciąż młode, a ich skóra wygląda dobrze niezależnie od tego, jaki krem na nią nałożą.

Jednak Brytyjki wiedzą swoje. To w końcu nie pierwszy raz, kiedy produkt o zupełnie innym przeznaczeniu został kosmetycznym hitem Wysp. Zaledwie półtora roku temu, za sprawą aktorki Sandry Bullock, najbardziej pożądanym kremem do twarzy była maść na hemoroidy.