Ortler - majestat gór i spokój, którego dziś szukamy

Południowy Tyrol/ Südtirol to miejsce, gdzie spotykają się dwa światy - włoski i tyrolski. Region o niezwykłym klimacie, historii i krajobrazie. W sercu tego zakątka kryje się perła dla miłośników gór: Ortler. O tej wyjątkowej części Alp, opowiada Jacek Ciszak - dziennikarz, narciarz i założyciel portalu skionline.pl, który od lat inspiruje Polaków do odkrywania alpejskich tras.
Materiał promocyjny/ (c) Vinschgau Marketing/ Benjamin Pfitscher
To jest miejsce wyjątkowe. Mamy tutaj najwyższe szczyty południowego Tyrolu, mamy Ortler, który liczy sobie 3905 metrów nad poziomem morza. Majestatyczne góry, czyste powietrze, lodowce, spokój — to wszystko sprawia, że chce się tu wracać

— mówi Jacek.

Materiał promocyjny/ (c) IDM Südtirol_Thomas Monsorno

W sercu Parku Narodowego Stelvio

Ortler położony jest na terenie Park Narodowy Stelvio/ Parco Nazionale dello Stelvio — największego parku narodowego we Włoszech. To przestrzeń, gdzie natura gra pierwsze skrzypce.

Nie ma tu tłumów, nie ma pośpiechu. To idealny wybór dla tych, którzy chcą rozpocząć sezon wcześnie i zakończyć go późno. Polecam zajrzeć do zachodniej części Południowego Tyrolu — do regionu Ortler

— podkreśla Ciszak.

Posłuchaj podcastu

Oprócz zapierających dech w piersiach panoram i wyjątkowych stoków, to miejsce słynie także z doskonałych warunków do skituringu. Dzięki wysokości i dziewiczym górom, Ortler przyciąga miłośników wędrówek na nartach.

Można podjąć wyzwanie i wejść na Ortler na nartach skiturowych. To robi wrażenie. Sam miałem takie plany — niestety pogoda pokrzyżowała mi wtedy szyki, ale to jeszcze przede mną

— dodaje Jacek z uśmiechem.

Materiał promocyjny/ (c) Ferienregion Ortlergebiet_Malthe Wöhler

Trafoi i Sulden – dwa oblicza narciarskiej przygody

Narciarskie serce regionu bije w dwóch ośrodkach: Sulden/ Sulden am Ortler i Trafoi. Choć oba położone są stosunkowo blisko siebie, oferują zupełnie różne doświadczenia.

Trafoi to bardzo kameralny ośrodek, wciśnięty w wąską dolinę. Mamy tu 11 kilometrów tras, zaczynamy jazdę na wysokości 1530 m i wyjeżdżamy aż na 2400 m. To miejsce dla osób, które szukają spokoju i magii górskiej ciszy. Uwielbiam takie ośrodki — małe, ale z wyjątkową atmosferą

— mówi Ciszak.

Z kolei Sulden to już klasyk. Ośrodek, w którym sezon zaczyna się wcześnie i kończy późno — od października aż do maja. Trasy sięgają tu 3250 metrów n.p.m., a różnorodność stoków sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie — od początkujących po miłośników czarnych tras.

Sulden jest dla każdego. Dla rodzin z dziećmi, dla średnio zaawansowanych, dla tych, którzy kochają adrenalinę. A najlepsze jest to, że można tu pojeździć już od końca października, aż do początku maja.  To bajka — błękitne niebo, długi dzień i perfekcyjnie przygotowane stoki

— zachwala Jacek.

Materiał promocyjny/ (c) IDM Südtirol-Thomas Monsorno

Kuchnia, która smakuje jak góry

Ortler to nie tylko narty. To również kulinarna podróż przez smaki południowego Tyrolu. Na stokach i w hotelach króluje lokalna kuchnia — sycąca, aromatyczna, oparta na tradycyjnych recepturach.

Co ważne, doskonałe jedzenie nie ogranicza się tu do ekskluzywnych restauracji. Idea lokalnej kuchni przeniesiona została do górskich chat. Na trasach narciarskich, w malutkich schroniskach można spróbować świeżo przygotowanych regionalnych dań, które dodają energii i tworzą niezapomnianą atmosferę.

Spokój i majestat gór

Ortler to nie tylko sport i gastronomia. To także miejsce dla tych, którzy pragną po prostu odpocząć w otoczeniu monumentalnych gór.

Siedząc na tarasie, ma się przed sobą ścianę potężnych gór. Ortler wznosi się na prawie 3900 metrów, a widok jest oszałamiający. Można spacerować, odpoczywać, korzystać z tras biegowych — każdy znajdzie coś dla siebie

— mówi Ciszak.

Kiedy pogoda płata figle, warto zjechać do doliny i odwiedzić Glurns/Glorenza — najmniejsze miasto południowego Tyrolu. To urocze miasteczko z brukowanymi uliczkami, klimatycznym rynkiem i kawiarniami, w których czas płynie wolniej.

Zakwaterowanie w regionie to głównie kameralne hotele i pensjonaty z doskonałym zapleczem wellness.

Nawet w najmniejszych hotelach jest sauna i jacuzzi. Pamiętam, jak po nartach siedziałem w gorącej wodzie, a za oknem miałem panoramę Ortlera. Wtedy oderwał się fragment nawisu lodowego — z mojej perspektywy wyglądało to spektakularnie. Chwilę później nad całą doliną unosił się pył śnieżny. Natura pokazała swoją siłę

— wspomina Jacek.

Ortler — tam, gdzie zaczyna się i kończy zima

Południowy Tyrol ma w sobie coś niezwykłego: łączy sport, naturę, kulturę i kulinaria w spójną całość. Ortler to miejsce, w którym sezon narciarski trwa wyjątkowo długo, a narciarze mogą cieszyć się świetnymi warunkami, ciszą i niepowtarzalną atmosferą.

Majestatyczne góry, spokój, śnieg — to właśnie z tym kojarzy mi się Ortler. To idealne miejsce, żeby rozpocząć sezon wcześniej niż inni i zakończyć go później, z dala od masowych kurortów

— podsumowuje Ciszak.

Ortler to miejsce, w którym majestat gór i spokój tworzą scenerię dla niezapomnianych zimowych wspomnień.

Więcej informacji znajdziecie > tutaj.

Materiał promocyjny IDM Südtirol - Alto Adige.