Cypr - co warto wiedzieć

Cypr to wymarzone miejsce dla wczasowiczów-plażowiczów, pod warunkiem że odpowiadają im kamieniste plaże. Dla miłośników zabytków, entuzjastów etnografii Cypr nie będzie stanowił specjalnej atrakcji.

Na gruntowne poznanie wyspy aktywnemu turyście z powodzeniem wystarczy tydzień. Cypr jest trzecią pod względem wielkości wyspą basenu Morza Śródziemnego (po Sycylii i Sardynii), ma 9250 km kw., czyli tyle, ile dwa małe nasze województwa.

Wybrzeże Cypru mierzy 720 km i objechanie wyspy w jeden dzień nie stanowiłoby większego problemu. Problemem tym jest niestety podział wyspy - jej północna część (ok. 40 proc.) znajduje się od 1974 r. pod okupacją turecką i turyści pragnący przemieszczać się z jednej części wyspy na drugą mogą mieć na granicy kłopoty (władze cypryjskie zezwalają na kilkugodzinne wypady).

Nikozja jak Berlin

Już sama granica, która dzieli stolicę cypru Nikozję na dwie części, podobnie jak niegdyś Berlin, zniechęca do przechodzenia na turecką stronę. Zabarykadowane ulice, opuszczone zabytkowe kamienice strefy buforowej i gęste zasieki z drutu kolczastego kładą się ponurym cieniem na atmosferę Starego Miasta.

Cypryjczycy starają się ożywić Starówkę za pomocą deptaka z ciągiem odrestaurowanych kamienic z niezliczoną liczbą butików i restauracji. Warto jednak zejść z turystycznego szlaku w poszukiwaniu urokliwych greckich kościółków, których skromna, pełna uroku architektura jest jedną z głównych atrakcji Cypru.

Kykkou jak Jasna Góra

Kościołów i monastyrów jest tam pełno - należą do Kościoła greckiego ortodoksyjnego, którego wyznawcami są niemal wszyscy mieszkańcy południowej części Cypru. Najpiękniejsze świątynie, które odwiedziłem, to kościół św. Łazarza w Larnace, bizantyjski Ayia Kyriaki w Pafos oraz Ayia Paraskevi w pobliskiej wiosce Yeroskipu.

Najbardziej znanym na wyspie klasztorem jest Kykkou w górach Troodos, które dla Cypryjczyków są odpowiednikiem naszej Jasnej Góry. Mimo że tradycja klasztoru sięga XII wieku, jego architektura jest raczej nieciekawa - wszystkie zabytkowe budynki strawił ogień, te obecne pochodzą z połowy XIX wieku.

Gdzie brała kąpiel Afrodyta

W góry Troodos warto się przede wszystkim wybrać ze względu na rześkie górskie powietrze (najwyższy szczyt Olimpos ma 1950 metrów), zieleń i piękne krajobrazy.

Z tych samych względów warto odwiedzić półwysep Akamas na Zachodzie. Jest to najbardziej spokojny, najmniej cywilizowany, a zarazem najpiękniejszy zakątek wyspy, gdzie dociera znacznie mniej turystów.

Niedaleko kurortu Polis znajduje się mała wioska Potami Chiftlik, od której odchodzi szlak krajobrazowy (przepiękny widok na morze) do Loutra Afrodhistis (Łaźnie Afrodyty). Jest to źródło, w którym według mitycznych przekazów grecka bogini miłości miała brać kąpiel po upojnych randkach z kochankami.

Kto chce natomiast zobaczyć miejsce domniemanych narodzin bogini, winien skierować się na południowe wybrzeże: przy drodze między Limmasol a Pafos wyłaniają się z morza Skały Afrodyty - jest tam mały parking i ładna kamienista plaża.

Cyprem rozczarują się osoby, które interesuje miejscowa tradycja. Niestety Cypryjczycy całkowicie zarzucili wiejski styl życia.

Z osłów do mercedesów

- Dzięki turystyce Cypryjczycy stali się zamożni. Prawie z dnia na dzień przesiedli się z osłów do mercedesów - mówi mieszkający od lat na Cyprze Irlandczyk Kevin Hughes. - Zamiast odnawiać stare wiejskie domki, burzą je, a na ich miejsce stawiają betonowe klocki.

Niestety to prawda. Wioski, które jeszcze kilka lat temu kusiły turystów naturalnym urokiem, zamieniły się w letniskowe osady Cypryjczyków i osiadłych tu na starość Brytyjczyków.

Aby zmienić to wyobrażenie, pojechałem do położonej na obrzeżu gór Troodos miejscowości Pano Lefkara. Miasteczko, choć przepiękne, w sobotnie majowe popołudnie było zupełnie wymarłe. Krótki spacer po wąskich uliczkach pozwala stwierdzić, że jest to raczej turystyczny skansen. Większość domów jest nie zamieszkanych - te zadbane, z odnowionymi fasadami, mieszczą przeważnie sklepy z koronkami. Kupować ich raczej nie warto - raz, że w Polsce można kupić znacznie ładniejsze, dwa - ze względu na ich zaporowe ceny (od 30 dolarów).

Zabetonować wybrzeże?

Warto jednak powłóczyć się po wyspie wynajętym samochodem - ładne widoki powinny być skutecznym antidotum na brzydką monotonię zabudowanego hotelami wybrzeża. Jadąc z lotniska w Larnace do Aya Napy czy Protaras (główne cele klientów polskich biur podróży), turysta może odnieść wrażenie, że Cypryjczycy postawili sobie za cel zabetonowanie całego wybrzeża.

Osoby, które wybierają się na Cypr z nadzieją, że trafią do spokojnego, odludnego miejsca, z pewnością się rozczarują. Cypryjskie popularne miejscowości wypoczynkowe w 99 proc. składają się z hoteli, klubów nocnych, dyskotek i restauracji. Można wprawdzie zaryzykować i zarezerwować miejsce w hotelu w Limmasol i Larnace, jednak będziemy mieszkać w centrum ruchliwego miasta i zamiast morskiego powietrza wdychać spaliny. Goście Larnaki będą mieli też dodatkową "atrakcję" - jest nią port i duża rafineria, o której foldery biur podróży oczywiście nie wspominają.

Kamieniste plaże

Cypr ma raczej niezbyt ładne kamieniste i gliniaste plaże. Kilka skrawków ładnych piaszczystych plaż znajduje się w Aya Napie i Protaras, jednak są one zawsze niemiłosiernie zatłoczone. Na przeciwległym krańcu wyspy w Zatoce Koralowej znajduje się również kawałek piaszczystej plaży, lecz woda w tym miejscu, ze względu na chłodne prądy morskie, jest znacznie zimniejsza.

Wyspa Afrodyty

U brzegów tej wyspy zrodziła się z fal grecka bogini miłości Afrodyta. Do dziś opiekuje się ona mieszkańcami Cypru, a wszystkim, którzy zanurzą choć stopy w kamienistej zatoczce, gdzie wyszła z morza, ofiarowuje wieczne powodzenie w miłości i nieprzemijającą urodę.

W Polsce już słota, a na Cyprze przez 300 dni w roku świeci słońce. I to jakie! Nie blade, nieśmiało wyglądające zza chmurek, ale słońce jak się patrzy - złote i upalne. Teraz nie jest już tak parno jak w sierpniu, wieje lekki wietrzyk i jest to po prostu wymarzone miejsce, aby zapomnieć o kłopotach z kaloryferami i powygrzewać się na plaży.

Najpiękniejsze cypryjskie plaże są w Ayia Napie i Protaras. Można opalać się za darmo na swoim ręczniku albo za jednego funta na leżaku. W morzu woda lazurowa i przejrzysta. W sierpniu przypominała gorącą zupę, ale i we wrześniu jest cieplutka. I bardzo słona - nie można później zapomieć o prysznicu (kosztuje 20 centów, a w hotelach są darmowe).

Po morzu na bananie

Oprócz opalania i kąpieli Cypr oferuje wiele innych plażowych uciech. Absolutnie fantastyczne jest latanie na spadochronie ciągniętym przez motorówkę (12 funtów za 10 minut). Przejażdżka na bananie kosztuje 3 funty, w ringu 7, za lekcję jazdy na nartach wodnych trzeba zapłacić 12 funtów, za jazdę - 7. Można też pożeglować (10 funtów za godzinę), wypożyczyć kajak (3 funty za godz.), rower wodny (5 funtów za godz.) lub windsurfing (7 funtów za godz.). Za motorówkę lub łódkę ze szklanym dnem trzeba zapłacić 15 funtów za pół godziny, a za motor wodny - 15 funtów za 15 minut.

Cypr jest trzecią co do wielkości wyspą Morza Śródziemnego (po Sycylii i Sardynii). Wszędzie tu blisko. Bardzo łatwo podróżuje się autostopem, zatrzymują się prawie wszyscy kierowcy.

W miastach jest mnóstwo zieleni, egzotycznych pomarańczowych, różowych i czerwonych kwiatów. Za miastem zaś - skaliste pagórki, wzgórza porośnięte szarymi krzaczkami i brązową, spaloną przez słońce trawą. Wszędzie drzewka oliwne. Lepiej nie próbować jednak oglądać ich z bliska - w skręconych i powyginanych pniach uwielbiają wylegiwać się węże.

Bogini z piany

Zwiedzając Cypr często spotyka się miejsca związane z Afrodytą. Według mitologii była ona córką Uranosa, którego genitalia, odcięte przez Kronosa, spadły do morza i spłodziły Afrodytę. Ledwo wyłoniła się z morza, została uniesiona przez Zefiry, najpierw na Kyrenę, a potem na Cypr. Wyszła na brzeg w skalistej zatoczce 25 kilometrów od Pafos. To miejsce jest chętnie odwiedzane przez turystów, może dlatego, że kąpiel w zatoce zgodnie z legendą zapewnia powodzenie w miłości i nieprzemijającą urodę.

Również niedaleko Pafos znajduje się sanktuarium Afrodyty i jej łaźnie. Samo Pafos też związane jest z boginią miłości. Miasto zostało bowiem założone przez potomka króla Cypru Pigmaliona i jego żony Galatei, którą Afrodyta przemieniła z rzeźby w kobietę.

Upał powoduje, że wcale nie chce się jeść w ciągu dnia. Ja przez cały pobyt żywiłam się tylko cypryjskimi słodyczami oraz owocami: olbrzymimi arbuzami i melonami. Cypryjskie słodycze są bardzo słodkie i sycące. Smaczne są, wyglądające jak świeczki, orzechy obtaczane w soku z winogron, sezamki, orzechy i migdały w takiej samej jak sezamki słodkiej polewie. Niezłe są cypryjskie galaretki. Ale najbardziej zajadałam się koreczkami z wiórków kokosowych. Gdy przychodzi wieczór, można się wybrać do jednej z wielu tawern. Podają tam wiele potraw z owoców morza: kalmary, krewetki, małże. Oczywiście w każdej tawernie jest też grecka sałatka (kawałki słonego sera, pomidory, ogórki i sałata) oraz meze. Greckie meze to wiele tradycyjnych potraw przynoszonych po kolei przez kelnera. Wśród nich najbardziej smakowały mi tzatziki (jogurt z ogórkami i przyprawami) i pyszne halloumi - rodzaj smażonego słonego sera.

Ze względu na panujące tu upały Cypryjczycy mają przerwę w pracy w środku dnia. Od maja do września sklepy są otwarte od godz. 8 do 13, a potem od 16 do 19. Większość banków czynnych jest przez cztery godziny (8.30-12.30), i tylko niektóre większe otwarte są także po południu.

Na wyspie obowiązuje ruch lewostronny, trzeba więc uważać przy przechodzeniu przez jezdnię. Na dodatek Cypryjczycy nie przestrzegają zbyt rygorystycznie przepisów drogowych.

Na Cyprze są dwa międzynarodowe lotniska - w Larnace i Pafos - i trzy porty - w Larnace, Pafos i Limasolu. Zakazany jest wjazd lub wyjazd z Cypru z portów w Famaguście, Kyrenii i Karawostasi oraz z lotnisk znajdujących się w okupowanej części republiki.

Dokąd na wycieczkę?

Z Cypru organizowane są dwu- i trzydniowe wycieczki do Egiptu i do Izraela. Ja pojechałam do Egiptu. Wsiadłam na statek koło godz. 14. W kajucie trudno wytrzymać, bo statek lekko się kołysze, więc od razu wychodzimy na pokład. A tu upał, słońce praży i wieje wiatr. Jeśli jednak ktoś może wytrzymać w zamkniętym pomieszczeniu, może skorzystać z siłowni, kilku barów, restauracji, a wieczorem zabawić się w dyskotece lub w kasynie. Następnego dnia przybiliśmy do portu w Egipcie. W ciągu kilku godzin zwiedziliśmy prawie biegiem muzeum w Kairze, obejrzeliśmy piramidy, Sfinksa, zajrzeliśmy do sklepu z papirusami i biżuterią. Przez okna klimatyzowanego (na szczęście) autokaru widzieliśmy olbrzymi Kair. Wielkie bloki, a prawie w każdym oknie suszy się bielizna - jakby całe miasto zrobiło gigantyczne pranie. Przewodnik zapewniał, że jeśli ktoś umie tutaj jeździć samochodem - będzie też umiał w każdym innym mieście. Rzeczywiście, ulice są zatłoczone, wszyscy trąbią i nikt nie przestrzega przepisów. Nawet nasz autokar ciągle przejeżdżał na czerwonym świetle. W porcie już czekali na nas przekupnie sprzedający pamiątki: papirusy, biżuterię, torby, pudełeczka i inne drobiazgi. Między turystami panuje cicha rywalizacja, komu uda się więcej wytargować. Mnie udało się kupić sześć papirusów za cypryjskiego funta (zaczynałam od jednego papirusa).

Informacje praktyczne

Cypr ma m.in. bardzo wysoko notowaną walutę, dobre drogi, kiepską komunikację, tanie i bardzo dobre jedzenie.

Jak tam dojechać?

Na Cypr najtaniej dostać się Lotem. W biurach podróży bilet w obydwie strony można kupić już za 850 zł. Cypr jest nastawiony na obsługę grup zorganizowanych i turysta indywidualny będzie miał tam dość ciężkie życie. Wydaje się, że taniej będzie wykupić noclegi u agenta w Polsce, gdyż z indywidualnych turystów hotelarze zdzierają strasznie - za jednoosobowy pokój trzeba płacić przynajmniej równowartość 30-40 dolarów dziennie.

Pieniądze

Walutą jest tu funt cypryjski. Ma on zadziwiająco wysoki kurs - jeden funt cypryjski to równowartość 1,8 dolara. Nie opłaca się wymieniać pieniędzy w hotelach; lepiej w tym celu udać się do banku. Należy jednak pamiętać, że banki czynne są jedynie do 12.30.

Biura podróży

W każdym hotelu można znaleźć rozliczne oferty lokalnych biur podróży oferujących całodniowe wycieczki autokarowe do Pafos, Nikozji czy w góry Troodos. Kosztują one od 8 do 12 funtów. W poszukiwaniu tańszych propozycji warto się udać do kilku agentów turystycznych i porównać konkurencyjne oferty. Dotyczy to zwłaszcza osób, które zamierzają popłynąć statkiem na jednodniową wycieczkę do Egiptu. W hotelu próbowano mi sprzedać bilet za 125 funtów, a u agenta w Larnace wykupiłem rejs innym, równie komfortowym statkiem za połowę tej ceny.

Komunikacja

Mimo rozwiniętej sieci dróg komunikacja między miastami będzie sprawiała indywidualnemu turyście dużo problemów. Na Cyprze niemal wszyscy poruszają się prywatnymi pojazdami. Transport publiczny jest kiepski - autobusy między sąsiadującymi miastami (nie ma komunikacji dalekobieżnej) kursują co pół godziny i jeżdżą tylko do godz. 18. Bilet kosztuje 0,40-1 funta.

Również tylko do tej godziny można skorzystać z usług tzw. service taxi - są to długie, sześcioosobowe limuzyny Mercedesa, które przewożą pasażerów między miastami za zryczałtowaną opłatą 2,5-3 funtów.

Żeby dobrze zwiedzić wyspę, najlepiej pożyczyć samochód. Tutaj jednak należy się wystrzegać najtańszych ofert. Zazwyczaj taki tańszy samochód nie zawiera pełnego ubezpieczenia, a ze względu na lewostronny ruch i brawurową jazdę tubylców o wypadek nietrudno. Trzeba być przygotowanym, że dzień wynajmu najmniejszego auta to wydatek przynajmniej 17 funtów (nie licząc kosztów paliwa).

Jedzenie

Jedzenie na Cyprze jest raczej tanie. Stołować się można w restauracjach i tawernach. W tych ostatnich ze względu na nieco niższy standard jedzenie będzie zawsze tańsze. Pożądny obiad (np. suvlaki z frytkami) i piwem to wydatek ok. 4 funtów.

Języki i bezpieczeństwo

Cypryjczy po Brytyjczykach odziedziczyli nie tylko lewostronny ruch, ale również dobrą znajomość angielskiego; posługiwać się nim umieją niemal wszyscy. Sporo Cypryjczyków uczy się też rosyjskiego - na wyspę przyjeżdża od paru lat coraz więcej Rosjan. Nie tylko odpoczywają. Przede wszystkim robią tu interesy. Trzeba pamiętać, że Cypr jest jednym z rajów podatkowych i światową pralnią "brudnych pieniędzy".

Czy Cypr jest krajem bezpiecznym? Na Cypr można jechać bez specjalnej obawy, że ktoś nas pobije i okradnie. Kradzieże należą tu od rzadkości. Turyści, którzy byli na Cyprze w sierpniu ubiegłego roku, pamiętają z pewnością grecko-tureckie zamieszki, do których doszło w strefie buforowej na pograniczu północnego i południowego Cypru (dwie osoby zginęły i kilkadziesiąt zostało rannych). Niestety nikt nie zagwarantuje, że w tym roku zamieszki się nie powtórzą i nie przerodzą się w otwarty konflikt. Stacjonujące na wyspie wojska ONZ tego nie gwarantują.