Kotor

Chorwacja? Włochy? Niby wszystko w porządku, ale wszystko już było. Dlatego na tegoroczne wakacje nad Adriatykiem warto wybrać inny kierunek, ma szczęście mniej znany, ale ani trochę nie mniej atrakcyjny. Kotor w Czarnogórze.

Miasteczko należy do najbardziej urokliwych na całym adriatyckim wybrzeżu, wiele osób uważa, że w rankingu plasuje się tuż za Dubrovnikiem. I włócząc się po jakże charakterystycznych dla południa wąskich uliczkach nie sposób nie zgodzić się z tym twierdzeniem. Kotor jest niewątpliwie miejscem, które trzeba zobaczyć.

Kotor, CzarnogóraKotor, Czarnogóra shutterstock

To jedno z miasteczek leżących na wybrzeżu Boki Kotorskiej, czyli jak mówią foldery reklamowe - fiordu na Atlantyku. Zatoka zachwyca o każdej porze roku. Kolorami, budowlami i cudowną atmosferą, gdzie liczy się wszystko, tylko nie stresująca praca. W Czarnogórze zasadniczo praca mało się liczy. Zwłaszcza ta stresująca.

KotoKoto shutterstock

Wpisany na listę UNESCO Kotor zachwyca na każdej swojej uliczce, nawet na tych poza starym miastem. Kogo bowiem nie zachwyci widok palm rosnących nad samym morzem, uginających się pod owocami drzew pomarańczowych czy białych żagli odcinających się od morskiej wody.

Dobrze spędzić tu kilka dni, nie tylko poznając wszystkie zakątki miasta i biorąc udział w wycieczce statkiem po Boce Kotorskiej, ale również co rano zaopatrując się w świeże owoce, ryby i pieczywo (oraz starocie) na targu pod murami starego miasta, poznając się z załogą przypływających tu międzynarodowych promów czy po prostu sącząc wieczorem przepyszną, mocną kawę w jednej z uroczych kawiarenek mieszczących się niemal na każdym rogu.

Kotor, CzarnogóraKotor, Czarnogóra shutterstock

Spora część miasta, jak również innych nadmorskich miasteczek w kraju została zburzona w 1979 roku przez trzęsienie ziemi, które nawiedziło ten region. Na szczęście dziś już nie ma praktycznie śladów po tamtym wydarzeniu. Wybierając się na pierwsze zwiedzanie starówki najlepiej nie zabierać ze sobą mapy, wędrować, kluczyć, zgubić się, wchodzić do bram mijanych kościołów. Dopiero potem, następnego dnia można otworzyć przewodnik i zobaczyć, co się przegapiło i nadrobić braki.

Obowiązkowo trzeba samemu, na własnych nogach, zdobyć górną twierdzę starego miasta. Podobno na samą górę prowadzi półtora tysiąca schodów, ale kto by tam liczył tak dokładnie. Co ciekawe, widok na miasto najlepszy jest nie z samej góry, ale z połowy trasy, gdy ceglane dachówki domów nie są zbyt oddalone. Za to całościowy widok na zatokę stąd właśnie jest najlepszy.

Widok Boki Kotorskiej zapiera dech w piersiach, zwłaszcza, gdy widzimy ją po raz pierwszy jadąc niewiarygodnie krętą drogą przez otaczające wybrzeże góry. To najlepszy i z pewnością najbardziej ekscytujący sposób dotarcia nad zatokę. Wyobraźcie sobie wcinające się w górzysty ląd morskie wody o przepięknym kolorze uwidocznionym dodatkowo przez świecące zawsze w sezonie słońce. Otaczające zatokę góry są biało-zielone, a samo wybrzeże porasta tropikalna roślinność. Czy nie jest to wizja cudownych wakacji?

Visit Montenegro

AUTOR: KAMILA KIELAR

Więcej o: