Powstanie tak wyjątkowego miejsca nie mogło nastąpić w zwyczajny sposób. Święty Atanazy, założyciel najstarszego z klasztorów, został wyniesiony na szczyt góry przez orła. Chyba w przypadku Meteorów łatwiej uwierzyć w legendę, niż w innych miejscach, bo tak nieprawdopodobne wydaje się dotarcie na wierzchołek skał o własnych siłach.
Skalisty las
Na dole trwały wojny pomiędzy Bizancjum a Serbią, więc mnisi wznieśli się ponad to. Dosłownie.
Monastyry pochodzą z końca XIV i od tamtych czasów do całkiem niedawna, wszystkie potrzebne mnichom do życia rzeczy i jedzenie były wciągane na linach. Dziś, głównie dla wygody turystów, pobudowano mostki i schody. W lepszych dla mnichów czasach, do monastyrów dostawano się dzięki drabinkom, które zaraz po wejściu na górę wyciągano za sobą. Czy może być lepszy sposób na obronę przed wrogami?
W latach dwudziestych zaczęto stosować windę kotwiczną, dzięki czemu mnisi byli wciągani w siatkach. Ci bardziej strachliwi z turystów często pytali, jak często wymieniane są liny. Odpowiedź mogła być tylko jedna, jakże pasująca do charakteru miejsca - "kiedy Bóg zechce, żeby się zerwały". Mniszym technikom dostawania się na szczyty można by poświęcić sporo czasu, w końcu jest to jedna z najbardziej fascynujących meteorskich zagadek. Życie religijne w Meteorach zaczęło się jednak dużo wcześniej, bo w X wieku. Wtedy tu osiedlali się pustelnicy.
Tylko dla Bonda i mnichów
Dziś, z dwudziestu czterech monastyrów usytuowanych na każdym ze szczytów, mnisi - i mniszki - zajmują tylko sześć, cztery męskie i dwa żeńskie. Odosobnienie, odcięcie od świata i ziemi sprawia, że mnichom łatwiej tu poczuć obecność Boga. W takich warunkach mnichom łatwiej nauczyć się pokory i porzucić zgubne nawyki. Z mnichów brali przykład wierzący, tłumnie przybywający w te tereny - po to, żeby w tych niezwykłych warunkach ćwiczyć swoją duszę.
Ale Meteory to również historia, nie tylko ta widziana na pierwszy rzut oka. Wartość zebranych w skarbcu starych dokumentów, darów zbieranych przez wieki i dzieł sztuki jest nieoceniona. Wiele z pisemnych prac zostało przez mnichów pracowicie przepisana.
Wydaje się oczywiste, że Meteory przyciągają wierzących i turystów z całego świata. Ale jest to również cel podróży dla wspinaczy, którzy widzą tu około pięćdziesiąt obiektów do zdobycia. Dla nich przygotowano specjalne trasy wspinaczkowe. A dla tych, którzy wspinać się nie potrafią lub się boją jest równie wiele tras do wędrówek. Po skałach wspina się też sam James Bond. A jego producenci filmowi potrafią znajdywać najbardziej efektowne miejsca.
Autor: Kamila Kielar
ZOBACZ TEŻ: