Valeggio. Boso po parku

Dwudziestu ogrodników dba o setki tysięcy kwiatów na 56 hektarach

Parco Giardino Sigurta w Valeggio to - zdaniem znawców - jeden z najwspanialszych ogrodów na świecie. Powstał w 1617 r. Od 1978 r., kiedy został udostępniony turystom, odwiedza go ponad ćwierć miliona ludzi rocznie.

W XV w. był tu folwark (zachowały się tylko gołębniki, domy dla służby i stajnie). Dwa stulecia później powstał pałac Maffei-Sigurta - od nazwisk byłych i obecnych właścicieli - zaprojektowany przez Pallesinę (1637-1700), ucznia wielkiego Palladia (1508-1580, prekursor neoklasycyzmu, słynny twórca kościołów i willi). To dwupiętrowa, elegancka budowla z klasycznym tympanonem w części centralnej i długimi na ponad sto metrów skrzydłami. Nie można jej zwiedzać, podobnie jak i pozostałości folwarcznych zabudowań.

W 1941 r. posiadłość kupił Giuseppe Carlo Sigurta, mediolański przemysłowiec farmaceutyczny. Czerpiąc wodę z rzeki Mincio, w krótkim czasie zamienił pagórkowaty teren (w dawnych czasach stoczono tu wiele bitew) w piękny park. Do jego nawodnienia wiosną i latem zużywany jest miliard litrów wody.

***

Jest piękny, słoneczny dzień. Wśród łagodnych pagórków błyszczy 18 stawów pełnych egzotycznych rybek i nenufarów. W jednym z nich żyje rodzina żółwi. Są też cenne japońskie ryby koi , które przypominają złote karasie. Przy innym stawie jest psi cmentarz z mogiłami pupili dawnych właścicieli posiadłości. Każda ma kamień nagrobny z imieniem i datą śmierci zwierzaka. Niektóre pochodzą z początku XIX w.

Spaceruję boso po króciusieńko przystrzyżonych trawnikach. Dzieci grają w piłkę, zakochani tulą się czule, rodziny z maluchami piknikują. Dzielą nas parawany z bukszpanu (jest tu aż 40 tys. tych krzaków) o niezwykłych kształtach - od wielkich, przypominających kolumny starożytnej świątyni, po malutkie, zaokrąglone jak krzaczki borówek. Na wzgórzu w oddali stoi brązowy posąg Carla Sigurta.

Co roku kwitną tu tysiące gatunków roślin. Wiosna to czas tulipanów, żonkili, narcyzów, niezapominajek, irysów i delikatnych niebieskich kwiatków zwanych "Paniami Rinaldy". Wokół cyprysy, drzewa oliwne, kaukaskie świerki, japońskie klony i miłorzęby, dzikie śliwy, derenie, magnolie i dęby. Jeden z nich jest wyjątkowy - ma 380 lat, jego pień liczy ponad 6 m obwodu, a korona - 120. Tuż obok natykam się na niewielki głaz - Kamień Wiecznej Młodości; wystarczy przytulić się do niego, by zagwarantować sobie młodość ducha i jasność umysłu.

Wąskimi dróżkami (wiją się przez 7 km) mkną meleksy, które można wynająć przy wejściu. Z daleka widzę białą lokomotywę kolejki, która obwozi turystów po ogrodzie - wygląda jak zabawka. Podobnie mały neogotycki zameczek i kapliczka wybudowane na prośbę Carla Sigurta. Na fasadzie zamku (niewiele większy od domku letniskowego) kamienna tablica głosi, że miejsce to odwiedziło aż pięciu laureatów Nagrody Nobla, wśród nich Aleksander Fleming i Konrad Lorenz. Niewielki pagórek to tzw. Balkon Imperatorów - stąd okolicę podziwiali Franciszek Józef i Napoleon III. W dole widać zagrodę saren.

***

Przede mną ponadkilometrowa Aleja Róż, która biegnie przez środek parku (w maju kwitnie ich aż 10 tys., w kilkunastu gatunkach). Na horyzoncie rysują się mury i wieża zamku w Valeggio. Aleja prowadzi ku wyjściu, ale zanim tam dotrę, spotkam jeszcze owce i pospaceruję po pachnącym zielniku. Mogłabym tu spędzić całą wiosnę i lato...

Parco Giardino Sigurta - od 8 marca do 5 listopada, codziennie 9-18. Dzieci do lat 4 bezpłatnie, 5-14 - 6 euro, dorośli - 8,5, powyżej 65 lat - 7, niepełnosprawni (tylko z osobą towarzyszącą) - bezpłatnie. Przewodnik i grupy - rezerwacja. Psy - na smyczy i w kagańcu. Na terenie parku są cztery bary i sześć toalet. Parking bezpłatny. Wypożyczalnia: meleks - 12 euro/godz. (w święta - 15); rowery - 3 euro/godz.; kolejka - półgodzinna wycieczka 2,5 euro, niepełnosprawni i dzieci do 4 lat - gratis. Informacje: tel. 0039 0456 371 033,

http://www.sigurta.it

Więcej o: