W trakcie ramadanu, dziewiątego miesiąca w muzułmańskim kalendarzu księżycowym, od świtu do zmierzchu obowiązuje ścisły post. Muzułmanie mogą jednak spożywać dwa posiłki, iftar po zachodzie słońca i suhur przed świtem. I to właśnie nad ranem przed słynną restauracją przy Ramsis Square w Kairze, pod którą zebrały się tłumy oczekujące na ostatnie danie przed wschodem, doszło do karczemnej awantury.
Jak relacjonuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Egiptu, "trzech klientów podważyło pierwszeństwo podawania posiłków". Między nimi a siedmioma innymi osobami, w tym właścicielem wspomnianej restauracji, doszło najpierw do ostrej wymiany zdań, a następnie szarpaniny. W jej wyniku z ogromnej tacy na ziemię spadły smażone kotleciki z bobu oraz frytki z grillowanymi krewetkami. Jeden z napastników wykorzystał pustą już tacę jako "narzędzie walki", a sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli.
- Nigdy nie wyobrażałam sobie, że cichy posiłek suhur może przerodzić się w prawdziwą wojnę. Widziałam mężczyzn, pełnych furii, walących się pięściami po głowach - relacjonowała jedna z oczekujących na zamówienie przed restauracją kobiet, cytowana przez portal hurghada24.pl. W sieci zaczęły pojawiać się nagrania bijatyki.
Świadkowie podkreślali, że awantura zakończyła się "pojednaniem zwaśnionych stron", ale policja aresztowała 11 osób, w tym właściciela restauracji. Wizerunki zatrzymanych opublikowało ministerstwo. Zarekwirowano też dowody w sprawie, a więc pechową tacę, a także krzesła i stoły, które w trakcie kłótni wykorzystywali do walki rozsierdzeni klienci.
Jak podkreśla ministerstwo, wszyscy podejrzani przyznali się do winy. W trakcie śledztwa wykryto, że restauracja działała bez wymaganej licencji. Lokal został więc zamknięty.
Podjęte zostały procedury prawne
- informuje ministerstwo. Czy byłaś/eś kiedyś świadkiem podobnej bójki? Zapraszamy do udziału w sondzie i do komentowania.