Choć z roku na rok niszczeje, to wciąż pojawiają się turyści, którzy pragną go podziwiać i obfotografować z każdej strony. Ma w sobie coś, co przyciąga jak magnes. Pałac w Głębowicach, miejscowości położonej w powiecie oświęcimskim, w gminie Osiek, nie tylko robi wrażenie wizualne, ale też zaciekawia interesującą historią.
Pałac w Głębowicach został wzniesiony przez rodzinę Gierałtowskich na początku XVI wieku. Najpierw miał formę dworu obronnego z fortyfikacjami ziemnymi oraz fosą. W XVII wieku zadecydowano jednak, że zostanie przebudowany na renesansową rezydencję. Decyzję tę podjął Jan Pisarzowski, który był właścicielem majątku. Ciekawostką jest, że jeśli chcemy podziwiać choćby część pierwotnego gmachu, powinny przyjrzeć się wschodniej części pałacu.
W 1773 roku Adam Pisarzowski podjął decyzję o zmianie stylu pałacu na barokowy. W 1826 roku przejęła go z kolei rodzina Duninów. W czasie II wojny światowej trafił w ręce Niemców. W tym czasie była tam szkoła rolnicza i letnisko dla Hitlerjugend. Po zakończeniu wojny pałac stał się własnością państwa. Najpierw właścicielem był PGR, a później Ośrodek Hodowli Zarodowej w Osieku. W 1969 roku w budynku wybuchł pożar. Od tamtego czasu budynek z roku na rok niszczeje coraz bardziej.
Choć po pałacu w Głębowicach nie należy spodziewać się pięknie urządzonych wnętrz, to ruiny i tak cieszą się popularnością. Chętnie przybywają tu ci, którzy uwielbiają historie o duchach oraz śmiałkowie, którzy badają ich obecność. Według miejscowych w ruinach można spotkać ducha wysokiego młodzieńca, który potrafi przechodzić przez mury i rozpływać się w powietrzu.