Zaproszenie z Nowego Jorku

Lubię Trójmiasto. Przechadzka po wspaniałej gdańskiej Starówce, obiad przy sopockim molo i nocne rozmowy z przyjaciółmi w Gdyni to mój regularny program wizyt. Jestem zafascynowany nie tylko miejscem, ale też rolą, jaką Gdańsk odegrał w najnowszej historii Europy. Niewątpliwie człowiekiem, który miał wielki udział w jej tworzeniu jest Lech Wałęsa. Nigdy bym nie pomyślał, że spotkam Wałęsę w... Nowym Jorku.

Pewnego dnia we wrześniu 2005 r., idąc Lexington Avenue, mijałem 92nd Street Y, prężny ośrodek kultury na Manhattanie. Gdy zatrzymałem się przy plakatach obwieszczających nadchodzące wydarzenia, moją uwagę przyciągnęło zdjęcie dobrze mi znanej postaci - Wałęsa miał być gościem 92nd Street Y podczas jednej z wielu uroczystości z okazji 25-lecia powstania "Solidarności".

Sala widowiskowa 92nd Street Y była wypełniona do ostatniego miejsca. Lech mówił o historii "Solidarności" i swojej wizji nowego stulecia. Na koniec chętnie rozdawał autografy. Podpisał również podany mu przeze mnie program spotkania.

Kiedy następnym razem wyląduję na lotnisku im. Lecha Wałęsy w Gdańsku, na pewno przypomną mi się nie tylko wydarzenia z lat 80., ale i te z września 2005 r. w Nowym Jorku!

Więcej o: