Chciał polecieć samolotem bez biletu. Oto jak podstępny pasażer na gapę zakradł się na pokład

Załoga pokładowa linii Delta odkryła, że na pokładzie samolotu znalazł się pasażer na gapę. 26-latek miał dostać się tam, korzystając ze zdjęcia karty pokładowej nieletniej podróżnej. Teraz odpowie przed amerykańskim sądem.
Próbował polecieć na gapę linią Delta.
Fot. Pixabay, ArtisticOperations

Do wspomnianego zdarzenia doszło w niedzielę, 17 marca na międzynarodowym lotnisku w Salt Lake City. Tego dnia pasażerowie wsiedli na pokład samolotu amerykańskiej linii Delta, którym mieli udać się do Austin w Teksasie. Napotkali jednak na półgodzinne opóźnienie, po tym jak jeden z podróżnych dostał się tam podstępem.  

Zobacz wideo Sandrę Kubicką spotkała nieprzyjemna sytuacja w czasie podróży. "Policja przyszła na pokład"

Wszedł na pokład z cudzą kartą pokładową

Jak poinformował serwis CBS News, sprawcą całego zamieszania był 26-letni Wicliff Yves Fleurizard. W ostatnich dniach przebywał on w ośrodku narciarskim w Salt Lake City, a w niedzielę planował powrót do domu, by spotkać się z rodziną. Mężczyzna zarezerwował bilet na lot z linią Southwest, jednak okazało się, że samolot był przepełniony. Ten nie zamierzał się jednak poddawać i, zamiast czekać na kolejne połączenie, skierował się do bramek Delty. 

Na nagraniu z monitoringu widziano, jak Fleurizard ukradkiem robił zdjęcia telefonom pasażerów i ich kartom pokładowym, gdy ci nie patrzyli. Następnie wykorzystał jedno z nich, które według "New York Post" należało do nieletniej dziewczyny, i wszedł na pokład samolotu lecącego do Austin.

Pasażer został aresztowany

Pracownicy obsługi naziemnej Delty zaczęli nabierać podejrzeń, gdy nieletnia próbowała wejść na pokład, a system pokazywał, że już na nim była. Z kolei stewardesy zwróciły uwagę na dziwne zachowanie Fleurizarda. Mężczyzna najpierw ukrył się w toalecie z przodu kabiny, a następnie skierował się do tej tylnej, oczekując aż wszyscy wejdą do samolotu. 

Po wyjściu z toalety okazało się, że na pokładzie nie było już wolnych miejsc, a stewardesy zorientowały się, że podróżny wcale nie powinien się tam znaleźć. Samolot powrócił do bramki, a mężczyzna trafił w ręce policji. "Fleurizard przyznał, że popełnił błąd i próbował jedynie wrócić do domu" - wynika ze skargi. 26-latek przebywa teraz w areszcie i odpowie za swoje czyny przed sądem. 

Więcej o: