19-latek chciał wtargnąć do kabiny pilotów. Służby znalazły w jego rzeczach niepokojące notatki

Linia Alaska Airlines w ostatnim czasie regularnie trafia na języki mediów za sprawą usterek i niesfornych pasażerów. Tym razem 19-letni podróżny kilkukrotnie próbował wtargnąć do kabiny pilotów. Później miał tłumaczyć się, że próbował jedynie... przetestować członków załogi.
Pasażerowi Alaska Airlines grozi nawet 20 lat więzienia.
Fot. iStock, andykazie

Do wspomnianego incydentu doszło 3 marca w samolocie linii Alaska Airlines. Tego dnia pasażerowie stawili się na lotnisku w San Diego w Kalifornii, skąd udali się do Waszyngtonu. Niestety, ich podróż nie obyła się bez zakłóceń.

Zobacz wideo Maja Bohosiewicz przeżyła koszmarną podróż. Zdradziła szczegóły

Pasażer próbował wejść do kokpitu pilotów

Jak wynika z dokumentów sądowych, na które powołuje się "New York Post", sprawcą zamieszania na pokładzie był 19-letni Nathan Jones. Młody chłopak nie zamierzał spędzić lotu na przydzielonym mu miejscu. Według federalnego marszałka lotnictwa Thomasa Pattinsona, trzykrotnie udawał się na przód samolotu i próbował otworzyć drzwi do kokpitu. 

Jego plany spełzły na niczym, po tym jak zaniepokojone stewardesy poprosiły o pomoc funkcjonariuszy po służbie. Ci wkroczyli do akcji, unieruchamiając pasażera za pomocą kajdanek zaciskowych i siadając po obu stronach. Miał wówczas tłumaczyć członkom załogi, że próbował przetestować ich reakcję. 

Niepokojąca zawartość bagażu pasażera

To jednak nie koniec niespodzianek. Po wylądowaniu na lotnisku w Waszyngtonie Jones został zatrzymany, a jego rzeczy osobiste trafiły w ręce organów ścigania. Funkcjonariusze znaleźli wśród nich licencję ucznia-pilota i kilka notatników zawierających instrukcję obsługi samolotu, w tym techniki startu oraz lądowania.

Obecnie w sprawie trwa dochodzenie, a 19-latek przebywa w areszcie. Jego obrońca Robert Jenkins wnioskował w środę o ocenę, czy stan psychiczny Jonesa pozwala mu na stawienie się przed sądem. Jak informuje CNN, wniosek zawierał list od terapeutki, która stwierdziła, że wykazywał on "objawy wskazujące na poważną chorobę psychiczną" i potrzebuje opieki na poziomie szpitalnym. Pierwsze przesłuchanie odbędzie się w poniedziałek, 18 marca. Jeśli pasażer zostanie skazany, może mu grozić nawet do 20 lat więzienia.

Więcej o: