Celnicy przecierali oczy ze zdziwienia. Chcieli przemycić 87 pasażerów na gapę, w tym... pandę czerwoną

Zawartość bagaży pasażerów potrafi wprawić celników w niemałe osłupienie. Tak też stało się na początku tygodnia na lotnisku w stolicy Tajlandii. W walizkach podróżnych znaleziono bowiem 87 zwierząt, w tym zagrożoną wyginięciem pandę czerwoną.
Pasażerowie próbowali przemycić 87 zwierząt.
Fot. ?????????? : The Customs Department, Facebook

Do zaskakującego zdarzenia doszło w poniedziałek, 4 marca 2024 r. na międzynarodowym lotnisku Bangkok-Suvarnabhumi w Tajlandii. Jak poinformował w środowym komunikacie tajlandzki Departament Celny, tego dnia celnicy przeprowadzili kontrolę bagażu sześciu obywateli Indii podróżujących do Bombaju. Jak się okazało, ich walizki skrywały zaskakującą zawartość.

Zobacz wideo Ile kosztują słodycze na lotnisku? Niemało. Oto przykład z Wrocławia

Zaskakujące odkrycie na lotnisku w Bangkoku

Z informacji przekazanych przez Departament Celny, kontrola wykazała, że kobieta i pięciu mężczyzn próbowali przemycić łącznie 87 zwierząt. W ich walizkach znaleziono m.in. pandę czerwoną, czyli gatunek drapieżnego ssaka zagrożonego wyginięciem. W wiklinowych koszach, plastikowych pojemnikach i materiałowych torbach "podróżowały" także węże, ptaki, jaszczurki, żaby, kameleony, kuskusiec niedźwiedzi, a nawet małpy z gatunku tamaryna białoczuba. 

Tajlandzcy urzędnicy twierdzą, że pasażerowie naruszyli kilka przepisów, w tym Konwencję o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES). Zostali także oskarżeni o próbę wywozu osobników bez zgłoszenia oraz o naruszenie ustawy o chorobach zakaźnych.

Przemyt zwierząt w Tajlandii

O podobnym zdarzeniu informowaliśmy pod koniec ubiegłego roku. Na lotnisku w Bangkoku zatrzymano wówczas 22-letniego turystę z Tajwanu, który chciał polecieć do Tajpej linią Thai Airways. Podczas kontroli bezpieczeństwa funkcjonariusze z zaskoczeniem odkryli, że zabrał on ze sobą trzech pasażerów na gapę. W jego spodniach znajdował się piesek preriowy i dwie wydry azjatyckie. 

Na lotniskach regularnie dochodzi do prób przewozu dzikich gatunków, a problem ten dotyka przede wszystkim Tajlandię. "Nasz kraj nie jest bramą do przemytu egzotycznych zwierząt. Złapiemy każdego, kto będzie próbował zabrać stworzenia na pokład samolotu" - mówił rzecznik Departamentu Celnego Phantong Loykulnant.  

Więcej o: