Do zdarzenia doszło we wtorek, 28 listopada w porcie lotniczym Katowice-Pyrzowice. Jak poinformował w komunikacie Śląski Oddział Straży Granicznej, tego dnia na lotnisku stawił się 35-letni obywatel Turcji. Mężczyzna planował spędzić urlop na Malcie, jednak wkrótce przekonał się, że nigdzie nie poleci.
Turecki pasażer usłyszał od pracowników, że będzie musiał uiścić dodatkową opłatę za nadbagaż. Informacja ta rozwścieczyła go do tego stopnia, że zaczął siać spustoszenie na lotnisku. Mężczyzna przebiegł przez bramkę, wtargnął na płytę portu lotniczego, a następnie wsiadł na pokład samolotu lecącego na Maltę. O sprawie natychmiast powiadomiono funkcjonariuszy z Zespołu Interwencji Specjalnych.
Mężczyzna został wyprowadzony z samolotu i zaprowadzony do pomieszczeń służbowych Straży Granicznej. Tam dowiedział się, że w związku z decyzją kapitana samolotu będzie musiał zapomnieć o podróży na Maltę. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami wyznał, że nie rozumie, z jakiego powodu miałby nie wsiąść na pokład.
Jednak nie był to jego jedyny problem. Strażnicy ukarali go mandatem w wysokości 500 zł za niewłaściwe zachowanie. "Zdarzenie spowodowało 17-minutowe opóźnienie w odlocie samolotu. W takich sytuacjach linie lotnicze mogą wpisać niesfornego podróżnego na tzw. czarną listę pasażerów" - podsumował Śląski Oddział Straży Granicznej. Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.